To dopiero połowa drogi

Autor: Jacek Janik • • 15 kwietnia 2011 13:39

Osiągnięcie celu programu Polskie Sztuczne Serce jest coraz bliżej. Prototyp całkowicie wszczepialnego polskiego sztucznego serca dla dorosłych ma być gotowy do prób na zwierzętach pod koniec 2012 roku. Z kolei na koniec tego roku naukowcy z Fundacji Rozwoju Kardiochirurgii w Zabrzu zapowiadają prototyp kliniczny sztucznej komory serca dla dzieci.

To dopiero połowa drogi
Program Polskie Sztuczne Serce, który w praktyce ruszył w 2008 roku i został przedłużony do 2012 roku, osiągnął półmetek. Po ponad dwóch latach większość zadań badawczych określonych w przedsięwzięciach PO1* i PO2** została zakończona. Trzydniowe warsztaty sprawozdawcze zakończone 3 marca br. podsumowały to, co do tej pory dokonano w programie.

Nowe rozwiązania

Dla potrzeb programu Polskie Sztuczne Serce konieczne było opracowanie nowych rozwiązań z zakresu technologii inżynierii materiałowej, inżynierii powierzchni, metrologii i oceny biozgodności biomateriałów. 16 zespołów pracowało nad nimi, pokonując kolejne bariery technologiczne.

Jak ocenia dr Jan Sarna, dyrektor generalny Fundacji Rozwoju Kardiochirurgii i koordynator programu, miniony rok był dla realizacji projektu szczególny.

W pracach wzięła udział grupa instytucji badawczych, ośrodków klinicznych oraz firm technologicznych obejmująca ponad 40 renomowanych jednostek.

Zakończona realizacja wielu zadań pozwoli na zastosowanie ich wyników w konstrukcjach protez serca.

- Wdrożenie nowych protez serca i metod jego wspomagania stanowi główny zamierzony cel programu, a zarazem jego największą wartość - podkreśla dr Sarna.

Naukowcy z Fundacji Rozwoju Kardiochirurgii są coraz bliżej osiągnięcia celu. - Tym głównym celem jest cała rodzina polskich protez serca - systemy pozaustrojowe, częściowo implantowalne, całkowicie implantowalne i pompy wirowe.

Ta rodzina protez już jest i będzie sukcesywnie wprowadzana do klinik, zgodnie z naszymi założeniami - stwierdza Jan Sarna.

Kolejne etapy

Co się wydarzyło od poprzednich warsztatów sprawozdawczych w realizacji programu? Pod koniec sierpnia ubiegłego roku w Klinice Kardiochirurgii Szpitala Uniwersyteckiego nr 1 im. Jurasza w Bydgoszczy dokonano pierwszego wszczepienia pozaustrojowego systemu wspomagania serca.

W grudniu ub.r. przeprowadzono dwie kolejne operacje wszczepienia pomp wirowych HeartWare - jedną w Instytucie Kardiologii im. Prymasa Wyszyńskiego w Warszawie, którą kierował dr Grzegorz Religa, drugą w Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu pod kierownictwem dr. Jerzego Pacholewicza.

Przy obu operacjach asystował prof. Georg Wiesenthaler z Uniwersytetu w Wiedniu.

Fundacja Rozwoju Kardiochirurgii również w grudniu 2010 r. przekazała do prób klinicznych dwa pierwsze prototypowe egzemplarze sterowników pulsacyjnych komór wspomagania serca POLPDU-5011.

Te pierwsze tego typu urządzenia opracowane w Polsce otrzymały II Klinika Kardiochirurgii i Transplantologii Instytutu Kardiologii w Warszawie oraz Klinika Kardiochirurgii i Transplantologii ŚUM w Śląskim Centrum Chorób Serca.

Ich rozwój ma umożliwić prowadzenie wspomagania serca u pacjenta, który będzie przebywał we własnym domu.

Prototypy i faza produkcji

- Spotkanie warsztatowe jest okazją do zaprezentowania prototypu nowej pozaustrojowej komory wspomagania serca, która powstała m.in. przy zastosowaniu nowych technologii i konstrukcji. W tej chwili prototyp wchodzi do fazy produkcji.

Chcemy, aby z końcem roku ta pompa była gotowa do pierwszych badań klinicznych - powiedział dr inż. Roman Kustosz, kierownik Pracowni Sztucznego Serca w Instytucie Protez Fundacji Rozwoju Kardiochirurgii w Zabrzu.

- Na obecnym etapie istotnym osiągnięciem są także dwa pierwsze modele wszczepialnych wirowych pomp wspomagania serca w technologii, która bardzo intensywnie rozwija się na świecie. Wyniki badań wskazują, że bardzo pożądane przez klinicystów pompy naszej produkcji będą możliwe do wykorzystywania do końca realizacji programu - wylicza dr Kustosz.

- Spodziewamy się, że pod koniec roku będziemy mieli nową komorę, która jest obecnie w ostatniej fazie badań eksperymentalnych. Ta komora, co jest bardzo istotne, będzie z kaniulami dla pacjentów w różnym wieku, w tym także dla dzieci - mówi prof. Witold Rużyłło, dyrektor Instytutu Kardiologii w Warszawie.

- Bardzo ważne jest także to, że opracowujemy w Polsce system wirujących pomp wspomagających lewą komorę serca, w których zbliżamy się do badań na zwierzętach. W mojej ocenie, klinicysty kardiologa, tego rodzaju pompy stanowią przyszłość w tej dziedzinie - zaznacza prof. Rużyłło.

Protezy wspomagania serca

Jak podkreślali podczas marcowej konferencji profesorowie - kardiolog Witold Rużyłło oraz kardiochirurg Marian Zembala - protezy serca to przyszłość medycyny. Mimo że przeszczepy są w wielu przypadkach najlepszą metodą leczenia, to z racji ograniczonej liczby dawców dla wielu chorych są metodą niedostępną.

Chorzy po udanym przeszczepie mogą również potrzebować w przyszłości wspomagania pracy serca, bowiem średni czas przeżycia po przeszczepie wynosi około 10 lat.

- Przeszczep serca jest w wielu przypadkach spektakularną metodą na ratowanie życia pacjentów. Ale trzeba zdać sobie sprawę też z tego, że to ślepa uliczka. To nie jest metoda przyszłości - mówi prof. Janusz Skalski, szef Kliniki Kardiochirurgii Dziecięcej Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie.

Dzisiaj medycyna stwarza możliwość ratowania życia w coraz większej liczbie przypadków, które jeszcze niedawno uznawane były za beznadziejne. - "Produkując" tak wielu potencjalnych biorców, za 5 czy 10 lat w skali kraju będzie zapotrzebowanie na około 3-4 tys. serc. Skąd wziąć tylu dawców? - pytał retorycznie prof. Janusz Skalski.

Jubileusz FRK

W tym roku mija 20 lat od powstania Fundacji Rozwoju Kardiochirurgii, która w postępie tej dyscypliny medycyny w Polsce ma zasługi nie do przecenienia.

Podkreślił to w swoim wystąpieniu prof. Marian Zembala, dyrektor Śląskiego Centrum Chorób Serca.

- Chcę z wielką satysfakcją podziękować Fundacji i jej liderom, w tym przedstawicielom myśli politechnicznej, tak mocno reprezentowanej w badaniach i pracach FRK. Dzięki nim komory wspomagania serca RELIGA stanowią dzisiaj bezpieczny standard do leczenia chorych, którzy bez nich musieliby umrzeć - podkreślił prof. Zembala, dyrektor Śląskiego Centrum Chorób Serca.

Zdaniem prof. Zembali, oceniając to, co zrealizowano w ramach programu Polskie Sztuczne Serce, można optymistycznie patrzeć w przyszłość. Dzięki programowi otworzyła się przestrzeń dla rozwoju myśli technicznej. Wielu specjalistów nie ucieka już do USA czy Kanady, tylko realizuje się w kraju, osiągając znakomite rezultaty.

- Jako kardiochirurdzy poszukujemy takiego sprzętu, który będzie najlepszy, najbezpieczniejszy i tani. Często zadajemy pytanie: czy zamiast wytwarzać pewne rzeczy w Polsce, nie będzie taniej kupić je na Zachodzie? Okazuje się, że wcale nie.

Polscy naukowcy nie mają kompleksów i przy stworzeniu im odpowiednich warunków znakomicie konkurują z najlepszymi na świecie. I co bardzo istotne, realizacja ich pomysłów jest tańsza niż kupowanie gotowych rozwiązań od innych - podsumował prof. Janusz Skalski.

20 lat minęło Fundacja Rozwoju Kardiochirurgii im. prof. Zbigniewa Religi obchodzi w tym roku 20-lecieistnienia. Jubileusz stał się okazją do zorganizowania m.in. warsztatów, konferencji oraz wydarzeń artystycznych.

Obchody zainaugurował koncert "Cudowny Świat" (Zabrze, 23 marca) z udziałem artystów, którzy w ubiegłym roku nagrali płytę dla Fundacji pod tym samym tytułem, a z której dochód wesprze projekt budowy serca dla dzieci RELIGA - PED.

Fundacja powstała w 1991 roku w celu wprowadzania do praktyki klinicznej najnowszych metod i technik ratowania ludzkiego życia, w sytuacji, w której zagrożone jest serce. Decyzją Komitetu Badań Naukowych Fundacja uzyskała status koordynatora Centrum Doskonałości Nowych Technologii na Rzecz Leczenia Chorób Serca "ProCordis".

Działalność naukowo-badawcza FRK ma charakter interdyscyplinarny i obejmuje zagadnienia z zakresu inżynierii biomedycznej, konstrukcji protez serca, robotyki medycznej, inżynierii tkankowej.
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum