To były nagłe przypadki?

Autor: Anna Kaczmarek • • 18 stycznia 2010 14:45

Sprawa porodów w Schwedt: NFZ szuka sprawiedliwości w Niemczech

Kobiety z Zachodniopomorskiego rodziły w Schwedt. Narodowy Fundusz Zdrowia złożył doniesienie do prokuratury o narażenie płatnika na straty, ale ta umorzyła śledztwo. W tej sytuacji NFZ odwołał się od decyzji prokuratury i czeka na wyniki postępowania prokuratury niemieckiej.

Większość z 375 kobiet, które zdecydowały się na poród w Schwedt, utrzymuje, że nagły poród "złapał" je podczas zakupów za zachodnią granicą. Wiadomo bowiem, że w takich przypadkach NFZ refunduje koszty świadczenia.

Koszty według dokumentacji

Kiedy jednak łączne koszty zbliżały się do kwoty prawie 400 tys. euro, Zachodniopomorski Oddział Wojewódzki NFZ zgłosił w kwietniu 2008 roku do Prokuratury Okręgowej w Szczecinie, że w latach 2004-07 mógł być narażony na stratę ponad 2 mln zł. Według NFZ bowiem, masowe porody Polek w przygranicznym Schwedt to nie nagłe przypadki, a celowe wyjazdy do porodówki.

Prokuratura Okręgowa w Szczecinie 27 listopada 2009 r. umorzyła śledztwo w sprawie niekorzystnego rozporządzenia mieniem zachodniopomorskiego NFZ.

Jak poinformowało portal rynek-zdrowia.pl biuro prasowe zachodniopomorskiego NFZ, Prokuratura Okręgowa w Szczecinie w postanowieniu o umorzeniu sprawy powołała się m.in. na fakt, że strona polska nie pokryła jeszcze kosztów porodów. Oddział NFZ zakwestionował bowiem noty obciążeniowe i domaga się od strony niemieckiej dokumentacji, uzasadniającej tryb udzielenia świadczeń.

To jeszcze nie koniec

"Umorzenie śledztwa przez prokuraturę nie zamyka jednak postępowania w tej sprawie i nie przesądza o jej skutkach finansowych dla polskiego systemu powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego" - podaje w wyjaśnieniu ZOW NFZ.

Jak informuje szczecińska Prokuratura Okręgowa w Szczecinie, umorzenie postępowania nie znosi przestępczego charakteru działań zrealizowanych na terenie Niemiec przez działające tam osoby, czyli lekarzy, na szkodę tamtejszych podmiotów. Koszty związane z porodami poniosły bowiem niemieckie kasy chorych, które przez szpital w Schwedt zostały obciążone rachunkami.

Stroną pokrzywdzoną jest więc -według prokuratury polskiej - strona niemiecka, tj. wszystkie funkcjonujące na terenie Niemiec lokalne kasy chorych, które w oparciu o przedstawione im przez Klinikę Asklepios w Schwedt rachunki i dokumentację, wskazującą na nieprawdziwe okoliczności porodów (nagłe przypadki), pokryły koszty porodów.

Teraz wszystko jest w rękach niemieckiej prokuratury we Frankfurcie nad Odrą, która prowadzi postępowanie karne w oparciu o zawiadomienie o dokonaniu przestępstwa oszustwa i fałszerstwa dokumentów zgłoszonych przez niemieckie kasy chorych.

Czekanie na rozstrzygnięcie

Zachodniopomorski Oddział Wojewódzki NFZ czuwa nad sprawą. 8 grudnia ubiegłego roku Fundusz wniósł zażalenie na decyzję szczecińskiej prokuratury, wskazując, iż nie zbadała ona wszystkich aspektów tej sprawy. Jeśli prokuratura podtrzyma swoją decyzję, Fundusz będzie mógł wnieść skargę do sądu. Czeka też na zakończenie postępowania niemieckiej prokuratury.

Od wyników postępowania prowadzonego przez Niemców będzie zależało, czy i przeciwko komu wystąpi NFZ na drodze cywilnoprawnej z roszczeniem o zwrot kosztów porodów Polek za naszą zachodnią granicą.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum