Tak zbudujesz blok

Autor: Piotr Wróbel • • 16 maja 2008 20:45

Nierdzewne panele, elektrostatyczne wykładziny i klimatyzacja laminarna stają się niezbędnym elementem wyposażenia szpitala zabiegowego

Na sali nie ma właściwej wentylacji, wychodzę stamtąd mokry jak nurek - tak odpowiada większość chirurgów proszonych przez dziennikarzy Rynku Zdrowia o wskazanie największego mankamentu sal operacyjnych. Po roku 2012 sale operacyjne, skazujące chirurgów na takie warunki pracy i nie zapewniające pacjentom należytego bezpieczeństwa, nie zostaną dopuszczone do użytkowania.
Dla dyrektorów i organów założycielskich szpitali konieczność modernizacji lub budowa nowych bloków operacyjnych to nie lada wyzwanie. Z racji różnorodności rozwiązań trudno co prawda jednoznacznie określić takie wydatki, ale można przyjąć, że wybudowanie metra kwadratowego bloku operacyjnego wraz z wyposażeniem kosztuje co najmniej 10 tysięcy złotych. Żaden inny kompleks szpitalnych sal nie jest równie drogi.
Jakimi kryteriami kierować się przy projektowaniu, aby jak najrozsądniej wydać każdą złotówkę? - Salę operacyjną trzeba szyć na miarę, bo za duża oznacza niepotrzebnie wydane pieniądze - uważa prezes Leszek Pluciński kierujący Szpitalem Powiatowym w Chełmży Sp. z o.o., gdzie nowoczesny blok operacyjny działa od stycznia 2006 roku.

Sala na 35 metrach

Nim podjął decyzję o budowie, jeździł po kraju, rozmawiał z kolegami, zaglądał do prywatnych klinik. Podpatrywał dobre, ergonomiczne rozwiązania, ale i błędy, jakie zdarzyło się popełnić innym.
Rozwiązania projektowe konsultował z zespołem. - Jestem chirurgiem, podczas operacji koncentruję się na swojej pracy i mogę nie zwracać uwagi na te czynności, którymi na co dzień zajmują się pielęgniarki - przyznaje prezes Pluciński. To pielęgniarki wymyśliły, że szafki na instrumentarium lepiej umieścić w ścianach, bo wtedy łatwiej utrzymać czystość.
W Chełmży blok operacyjny powstał w dobudowanej części budynku. Do dyspozycji było 560 metrów kwadratowych powierzchni. Zmieściła się tam też centralna sterylizatornia, OIOM, sala pooperacyjna. Funkcję każdego metra powierzchni analizowano wiele razy, po to, żeby jak najwięcej pomieszczeń zlokalizować na możliwie małej przestrzeni.
Uznali, że na potrzeby szpitala powiatowego sala operacyjna musi mieć co najmniej 35 metrów, aby zmieścić cały sprzęt i zapewnić ergonomiczne warunki pracy. Ale np. salę przygotowania pacjenta można wybudować wspólną dla dwóch sal operacyjnych.
O tym, że właśnie przemyślane przygotowanie takiej inwestycji ma bardzo duże znaczenie, mówią - w oparciu o własne doświadczenia - także dyrektorzy innych szpitali. Tu dodatkowym atutem może okazać się pomoc działu technicznego tworzącego dokładny audyt.
- Inwentaryzacja budowlana stanowi cenne wskazówki dla projektanta, a potem wpływa na koszt projektu i robót adaptacyjnych. Taka analiza udowodniła nam np., że mając możliwość wyboru, nie można zakładać modernizacji bloku operacyjnego w budynkach, które nie spełniają podstawowych wymagań Rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie wymagań, jakim powinny odpowiadać pod względem fachowym i sanitarnym pomieszczenia i urządzenia zakładów opieki zdrowotnej. Dotyczy to też budynków niewyposażonych w instalacje gazów medycznych czy instalacje elektroenergetyczne, bo ich modernizacja pociąga za sobą zbyt duże koszty - podkreśla inż. Adam Sowa, zastępca dyrektora ds.
administracyjno-technicznych w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 4 w Bytomiu, w którym niedawno zakończono inwestycję.
Oczywiście, audyt musi wybiegać też w przyszłość: - Wiemy, że koszt zatrudnienia personelu będzie wzrastał, trzeba więc minimalizować ilość sal, koncentrować aparaturę w centralnym bloku operacyjnym - podpowiada dyrektor.
Wiadomo, że oszczędzać trzeba, ale nie na wszystkim. W bytomskim szpitalu analiza kosztów wykazała, że nie warto oszczędzać na wykończeniu sal operacyjnych i na klimatyzacji. Te wydatki są relatywnie niewielkie w stosunku do nakładów ponoszonych na wyposażenie sprzętowe, a poza tym dają pewność, że nawet po latach sala operacyjna będzie odpowiadała wymaganym standardom sanitarnym.

Moda, czy już standard?

Nie wszyscy dochodzą do takich wniosków, a przynajmniej nie od razu. W Specjalistycznym Szpitalu Miejskim w Toruniu właśnie trwają uzgodnienia z projektantem.
- Zapewnia nas, że w sali operacyjnej można zastosować płytki ceramiczne. Tłumaczę, że tak się już dzisiaj nie buduje, bo od dawna wiadomo, iż takie wykończenie zwiększa ryzyko zakażeń szpitalnych.
On z kolei tłumaczy, że za pieniądze, jakie miasto chce wydać na inwestycję, nie uda się zastosować stalowych paneli na ścianach, a poza tym takie panele to głównie kwestia mody - mówi zaskoczony tą dyskusją Andrzej Przybysz, zastępca dyr. szpitala ds. lecznictwa.
Ostatecznie stanęło na tym, że projektant przygotuje i przedstawi dwie wersje kosztowe projektu. Wybór będzie zależał od decyzji ratusza, który jest inwestorem.
O tym, jaką wybierać klimatyzację, różnicy zdań wśród projektantów raczej nie ma. Wiadomo, że odpowiednia temperatura, wilgotność i czystość powietrza wpływa w bardzo istotny sposób na parametry epidemiologiczne panujące w sali operacyjnej. W szpitalach w Chełmży i Bytomiu zainstalowano nowoczesną klimatyzację laminarną. Świeże powietrze jest doprowadzane do sufitu sali operacyjnej specjalnej konstrukcji stropem (laminarnym), następnie tłoczone przez filtry pionowo w dół w taki sposób, iż wypycha z pomieszczenia zużyte i zakażone powietrze.
Ponieważ instalacja jest tak skonstruowana, że utrzymuje w klimatyzowanym pomieszczeniu nadciśnienie, nawet po otwarciu drzwi przez pewien zakładany czas nie napłyną do sali z zewnątrz żadne bakterie czy wirusy. Ilość pełnych cykli całkowitej wymiany powietrza w ciągu godziny jest projektowana w zależności od wymaganego stopnia czystości.
- Na sali kardiologicznej, neurologicznej, gdzie konieczna jest super czystość, powietrze trzeba wymieniać 20-krotnie. Na sali operacyjnej w szpitalu powiatowym dla utrzymania wymaganej sterylności wystarczy zapewnić 12-15 wymian powietrza na godzinę - mówi doktor Leszek Pluciński.
W budowanych właśnie salach operacyjnych do wykończenia podłóg powszechnie stosuje się specjalne elektrostatyczne wykładziny łatwo zmywalne i minimalizujące niebezpieczeństwo porażenia prądem. Na ścianach i sufitach - panele ze stali nierdzewnej malowane farbami proszkowymi lub specjalne żywice. Czterokrotnie tańszą technologią jest wykończenie ścian i sufitu bezpośrednio nakładanymi specjalnymi farbami bakteriobójczymi, które nie przyjmują kurzu. Takie rozwiązanie ma jednak jeden mankament: konieczność powtarzania malowania co 2-3 lata.
- My takie farby zastosowaliśmy w pomieszczeniach pomocniczych, ale w sali operacyjnej i w sali mycia pacjentów już blachę stalową - mówi o kompromisie w wykończeniowych wydatkach prezes chełmżyńskiego szpitala.

Projektanta poszukuję...

Jak można sądzić, od nowych rozwiązań przyjętych przy budowie nowoczesnych bloków operacyjnych odejść już nie można. Nierdzewne panele na ścianach czy laminarna klimatyzacja to już projektowa "klasyka". Niełatwo jednak dzisiaj o znalezienie architekta, który nie tylko wysłucha życzeń, ale i sam podpowie ciekawe rozwiązania, a potem przedstawi projekt bez usterek. Powodem posuchy na tym specjalistycznym rynku jest... budowlany boom.
- Wielu kolegów nie bierze się za projektowanie bloków operacyjnych, bo zniechęca ich konieczność znajomości prawie 20 branż, jakie trzeba opanować przystępując do takiego zadania, a poza tym mają inne zlecenia - tłumaczy Aniela Złotkowska, architekt i specjalista- projektant w dziedzinie technologii medycznej.
Niewykluczone jednak, że rynek projektantów zacznie być niebawem bardziej konkurencyjny. Projekty tak skomplikowanych technicznie obiektów jak bloki operacyjne już teraz są uważane za zlecenia najlepiej płatne i dające bardzo dobre zawodowe referencje.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum