Tajemnicza i chimeryczna

Autor: Vabessa Nachabe-Grzybowska • • 19 maja 2008 09:34

Mimo postępu, jaki dokonał się w medycynie, łuszczyca jest chorobą, która nie została jeszcze do końca poznana

Łuszczyca w naszym społeczeństwie zwykle nie jest traktowana jako choroba. Częściej mówi się o niej: "defekt kosmetyczny".
Tymczasem... - Łuszczyca jest poważną chorobą skóry. Przyczynia się do istotnego upośledzenia wyglądu człowieka, znacznie obniża jakość życia pacjentów - tłumaczy prof. Jacek Szepietowski, dyrektor Instytutu Immunologii i Terapii Doświadczalnej PAN we Wrocławiu oraz z-ca kierownika Kliniki Dermatologii, Wenerologii i Alergologii wrocławskiej AM.
Pacjenci cierpiący na łuszczycę mają poczucie stygmatyzacji - napiętnowania i odrzucenia społecznego, co sprawia, że wielu z nich potrzebuje pomocy psychologicznej oraz wsparcia rodziny.

Charakterystyczne objawy

Jak podaje Stowarzyszenie Chorych na Łuszczycę, to choroba skóry o nieznanej przyczynie, uwarunkowana genetycznie, niezakaźna i niezłośliwa. Nazwa łacińska łuszczycy - psoriasis - pochodzi od greckiego słowa psora, czyli świąd. Łuszczyca należy do najczęściej występujących chorób skóry - dotyka 2-4% populacji. Szacuje się, że w Polsce cierpi na nią ok. 800 tys. osób.
Charakterystycznym objawem łuszczycy są czerwonobrunatne lub zaróżowione płaskie grudki o wyrazistych brzegach i zróżnicowanej wielkości, pokryte srebrzystą lub srebrzystoszarą nawarstwiającą się łuską, mające czasem tendencję do zlewania się. Objawy te występują najczęściej na łokciach i kolanach, w okolicy kości krzyżowej i pośladków oraz w uchu zewnętrznym i na owłosionej skórze głowy.
Najczęściej spotykaną, ze względu na obraz kliniczny, odmianą tej choroby jest łuszczyca zwykła - psoriasis vulgaris - na którą cierpi ok. 80% chorych.
- Łuszczyca jest chorobą sztandarową dla dermatologów - przyznaje profesor Szepietowski. - Ważne zatem jest, aby była doceniona przez Narodowy Fundusz Zdrowia, od którego zależy udzielanie środków na jej leczenie.

Broń biologiczna

Mimo postępu, jaki dokonał się w medycynie, łuszczyca jest chorobą, która nie została jeszcze do końca poznana. Jako ciekawostkę warto dodać, że jeszcze do połowy XIX wieku chorych z łuszczycą izolowano od społeczeństwa. Co prawda dziś w naszym kraju nie izoluje się pacjentów z łuszczycą od reszty społeczeństwa, jednak brak dostępu do nowoczesnych technologii skutecznie odcina te osoby od aktywnego życia publicznego. Nowością w kuracji łuszczycy jest obecnie leczenie biologiczne, niestety bardzo drogie. Miesięczny koszt takiej terapii wynosi ok. 5-6 tys. zł.
Leczenie biologiczne to najnowsza metoda stosowana do kontrolowania zmian łuszczycowych. - Terapia taka ukierunkowana jest na element immunologiczny patogenezy schorzenia - informuje profesor Szepietowski.
Obecnie dostępne leki dzieli się na dwie grupy: te, które blokują aktywność limfocytów T (efalizumab i alifacept) oraz takie, które działają jako substancje anty TNF-alfa (etanercept, infliximab i adalimumab). Leki biologiczne przeznaczone są dla pacjentów chorujących na łuszczycę stawową, ale także i na łuszczycę zwykłą o ciężkim przebiegu.
Zazwyczaj wskazaniami do leczenia biologicznego są te przypadki choroby, które nie poddawały się leczeniu innymi preparatami systemowi, jak np. metotreksatem czy cyklosporyną A.

Starania o programy

Wszystkie istniejące leki systemowe pozwalają uzyskać remisję choroby.
Leki biologiczne są dodatkowo wygodne do stosowania i przede wszystkim bezpieczne, gdyż obarczone niewielkim ryzykiem wystąpienia działań niepożądanych.
- Pozwalają pacjentom normalnie funkcjonować - zaznacza prof. Jacek Szepietowski.
Niestety, leki biologiczne są w naszym kraju praktycznie niedostępne z powodu braku ich refundacji i bardzo wysokich kosztów leczenia. - Polskie doświadczenia ograniczają się zatem głównie do stosowania ich w próbach klinicznych - mówi profesor. - Pozostaje mi tylko ubolewać nad tym, że leki biologiczne nie są objęte refundacją. Niewątpliwie mamy bowiem grupę chorych, która wymaga tego nowoczesnego leczenia.
Warto dodać, że profesor Szepietowski wraz ze specjalistami z innych ośrodków medycznych czyni starania o wdrożenie programów terapeutycznych dla łuszczycy. Zdaniem naszego rozmówcy, brak tych programów nie wynika z ignorowania choroby, tylko z ograniczeń finansowych.
- Staramy się uzyskać dla pacjentów leczenie będące standardem światowym.
Nie mając dostępu do nowoczesnych leków pozostajemy w tyle w stosunku do innych krajów europejskich - przyznaje profesor.

Metody leczenia

Leczenie łuszczycy uzależnione jest od typu choroby. Przypadki łuszczycy zwykłej, o niewielkim nasileniu, leczy się miejscowo. Stosuje się preparaty złuszczające, które zawierają siarkę lub mocznik.
Kolejnym etapem w leczeniu schorzenia jest podanie preparatu redukcyjnego.
Należy tu wymienić dziegcie - produkty suchej destylacji drewna lub węgla kamiennego stosowane są w postaci 20-50% past i maści, wchodzą w skład gotowych preparatów łączonych oraz preparatów leczniczo-pielęgnacyjnych przeznaczonych dla skóry łuszczycowej (szampony, oleje do kąpieli). Dziegcie mogą uwrażliwiać skórę na działanie światła słonecznego, a także działać miejscowo drażniąco.
Jako redukcyjne preparaty stosuje się preparaty kortykosteroidowe, zazwyczaj o większej sile działania. Obecnie dostępna jest szeroka gama preparatów o różnej sile działania przeciwzapalnego i stopniu przenikania do skóry.
Glikokortykosteroidy powodują spadek przepuszczalności naczyń krwionośnych dla mediatorów stanu zapalnego. Maści glikokortykosteroidowe należy stosować bardzo ostrożnie w związku z możliwością wystąpienia zaników skóry, odbarwień, przebarwień oraz rozstępów. Stosuje się je krótko, przez kilka dni, by uniknąć zjawiska tachyfilaksji, unikając stosowania w okolicach twarzy, szyi, krocza, czyli w miejscach o kilkakrotnie zwiększonej wchłanialności. Systemowa kortykosteroidoterapia jest przeciwwskazana - może sprowokować nawet wysiew zmian o charakterze łuszczycy krostkowej.
Inną metodą redukcyjną jest stosowanie pochodnych witaminy D3. Te leki także są dość drogie i z tego powodu rzadziej stosowane wśród polskich pacjentów.

Popularna fototerapia

W latach 70. do leczenia łuszczycy wprowadzono fototerapię, czy też fotochemioterapię (PUVA), obecnie jedną z najpopularniejszych metod leczenia.
PUVA polega na zastosowaniu psoralenu uwrażliwiającego skórę na działanie ultrafioletu z następowym naświetlaniem ultrafioletowym A.
Inną metodą jest wykorzystanie wąskiego spektrum promieniowania UVB - UVB 311 nanometrów, bez konieczności stosowania uwrażliwiacza.
Ciężkie przypadki łuszczycy leczy się też od ponad 40 lat metotreksatem, a także stosuje się cyklosporynę A, która jest cyklicznym polipeptydem o właściwościach immunosupresyjnych, hamującym cytokiny limfocytów T i keratynocytów.
Do bezwzględnych przeciwwskazań tej terapii należy uszkodzenie funkcji nerek, niekontrolowane nadciśnienie tętnicze krwi, ciężkie choroby wątroby, choroba nowotworowa, czynne infekcje.
Pochodne witaminy A - retinoidy - są lekami z wyboru w leczeniu łuszczycy krostkowej.

Alternatywa?

- Przez wiele lat łuszczyca była traktowana jako choroba, która nie swędzi.
Okazuje się jednak, że ok. 80% pacjentów odczuwa świąd. Dolegliwość ta koreluje ze stresem, jak i z objawami depresji wynikającej z faktu zachowania - wyjaśnia prof. Jacek Szepietowski, który jest także członkiem prezydium Międzynarodowego Towarzystwa Naukowego Badań nad Świądem.
Łuszczyca nadal jest schorzeniem o niewyjaśnionych mechanizmach powstawania, a stosowana farmakoterapia ogranicza się do wprowadzania chorych w stan remisji. Jest także tzw. chorobą chimeryczną, co oznacza, że nieoczekiwanie może dojść do zaostrzenia zmian skórnych.
Niektórzy propagują stosowanie metod medycyny alternatywnej, które nie zostały dotychczas potwierdzone naukowo.
Można dywagować, czy poprawa uzyskiwana tymi metodami jest wynikiem leczenia, czy też wiary i uspokojenia pacjenta. Wszak, jak informuje profesor Szepietowski, czynnik psychiczny (stres) odgrywa w tej chorobie niebagatelne znaczenie.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum