Tabletka do lamusa?

Autor: Sabina Augustynwicz • • 02 lipca 2008 10:05

Rozmowa z profesorem Arturem Jakimiukiem, kierownikiem Kliniki Położnictwa i Ginekologii Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie

- Panie Profesorze, jakie tendencje panują obecnie na światowym rynku preparatów antykoncepcyjnych?
- Na tym rynku dzieje się naprawdę wiele.
W związku z tym, że prawie każda antykoncepcja polega na podawaniu estrogenu z gestagenami, firmy farmaceutyczne pracowały nad składem preparatu, zmieniając rodzaj gestagenu. W tej chwili na rynku jest dostępny preparat zawierający tylko gestageny.
Jest zalecany np. kobietom bezpośrednio po porodzie i matkom karmiącym.
Z grubsza rzecz biorąc, chodziło o takie zmniejszenie dawki hormonów, by nie narażać kobiet na ekspozycję dużymi dawkami, ale jednocześnie zachować funkcję antykoncepcyjną preparatów.
Ponadto, odchodzi się od tabletek i szuka nowych dróg podawania preparatów. Rozwój tej dziedziny zmierza po prostu ku zadowoleniu pacjentek i ich wygodzie.

- Jakie metody w takim razie wypierają tabletkę?
- Poza preparatami stosowanymi drogą doustną, są preparaty transdermalne. Jedyny preparat na rynku dostępny w formie plastrów - to Evra. Nasza klinika brała udział w badaniu innego preparatu antykoncepcyjnego w drugiej fazie, też w formie plastrów, ale on jeszcze nie wszedł na rynek.
W Stanach Zjednoczonych zarejestrowano najnowszą metodę dopochwową, która polega na tym, że pierścień uwalniający hormony (Nuvaring) aplikuje się do pochwy raz na miesiąc. Pierwsze badania poziomu satysfakcji kobiet ze stosowania tego preparatu są bardzo dobre. Poza tym wydaje się, że droga dopochwowa jest o tyle lepsza, że hormony o wyższym stężeniu działają tylko na tkanki narządu rodnego, natomiast na pozostałe tkanki ich działanie jest zdecydowanie mniejsze.
Należy pamiętać, że są również zastrzyki, które przyjmuje się raz na miesiąc, dostępne, niestety, w USA. W Polsce dostępne są tylko zastrzyki aplikowane raz na trzy miesiące w formie preparatu depo.
Warto jeszcze wspomnieć o Mirenie - wkładce wewnątrzmacicznej, zalecanej głównie tym paniom, które mają obfitsze krwawienia miesięczne. Mirena zdecydowanie je zmniejsza, ponieważ uwalnia gestagen, czyli hamuje nadmierną ploriferację błony śluzowej macicy.
Oczywiście są inne preparaty, również niedostępne na naszym rynku - implanty, wszczepiane pod skórę. Robi się to raz do roku albo nawet raz na kilka lat. Implant powoli uwalnia preparat antykoncepcyjny.

- Niedawno było bardzo głośno o szczepionce antykoncepcyjnej dla mężczyzn...
- Tak, ale chyba droga do takiego preparatu jest dosyć daleka. Ma on działać na zasadzie immunologicznej. Problemem jest kwestia odwracalności.
W przypadku kobiet wiadomo, że ta odwracalność jest, aczkolwiek przy preparatach o przedłużonym działaniu trzeba na nią dłużej poczekać niż przy stosowaniu tabletek czy wkładek wewnątrzmacicznych.

- Co można powiedzieć o skuteczności tych nowoczesnych preparatów?
- Jest naprawdę bardzo wysoka, ale przy preparatach o przedłużonym działaniu, czyli przy preparatach depo, należy pamiętać, że jeśli występują działania uboczne, to do momentu zaprzestania działania preparatu nic nie jesteśmy w stanie zrobić. W przypadku tabletki bądź plastra, sprawa jest prosta - wystarczy odstawić i skutki uboczne ustępują, natomiast gdy podamy zastrzyk, którego działanie trwa 4-5 tygodni, kobieta, która zdecydowała się na zastosowanie takiej metody antykoncepcyjnej, musi przetrwać cały okres działania preparatu.

- Ginekolodzy zapewniają jednak, że preparaty antykoncepcyjne są coraz doskonalsze i dają znacznie mniej skutków ubocznych.
- Bo tak jest. Po to m.in. testowaliśmy działanie zmniejszonej ze 150 na 104 mg - dawki preparatu Depoprovera, podawanej nie domięśniowo, tylko podskórnie. Poniżej tej dawki nie mogliśmy zejść, ponieważ leki zatraciłyby działanie antykoncepcyjne.
Zmniejszyła się jednak ekspozycja pacjentki na działanie preparatu, a tym samym udało się zniwelować niektóre skutki uboczne, m.in. ryzyko powikłań zakrzepowo-zatorowych czy obciążenie wątroby.

- Dlaczego większość tych preparatów nie jest dostępna na polskim rynku?
- Dla przemysłu farmaceutycznego to rynek amerykański, ze względu na różne czynniki ekonomiczne, jest rynkiem numer 1 i tam najpierw rejestrowane są nowe leki.
W Stanach Zjednoczonych rejestracją leków, produktów biomedycznych i technologii medycznych zajmuje się FDA, odpowiednik europejskiej komisji EMEA. Pozytywne jest to, że w momencie zatwierdzenia leku przez EMEA, może on pojawić się automatycznie i na rynku polskim. Pozostają jedynie do spełnienia przez firmę farmaceutyczną lokalne wymogi.

- Leki antykoncepcyjne są również stosowane w leczeniu niektórych schorzeń ginekologicznych. Czy, jeśli aplikuje się je leczniczo, choć częściowo są wtedy refundowane?
- W dalszym ciągu są odpłatne w 100%.
Jest jeden wyjątek - Diane-35 jest na zniżkę.
Jest preparatem antykoncepcyjnym, ale w związku z tym, że zawiera gestagen, który ma działanie antyandrogenne (octan cyproteronu), jest stosowany w leczeniu zespołów hyperandrogennych.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum