Sztuka łączenia

Autor: Luiza Jakubiak • • 11 lutego 2010 15:36

W 1948 roku szwajcarski naukowiec P.H. Mueller, pracujący w firmie Geigy, otrzymał Nagrodę Nobla w dziedzinie fizjologii i medycyny za odkrycie owadobójczej roli DDT (di-chlorodifenylotrichloroetanu), którego szerokie zastosowanie w czasie II wojny światowej chroniło żołnierzy przed tyfusem plamistym roznoszonym przez wszy.

Pestycyd zwalcza także przenosi-cieli malarii, stąd jest uznawany przez WHO - mimo skutków ubocznych dla środowiska naturalnego - za najbardziej efektywny środek w walce z malarią w krajach afrykańskich.

W laboratoriach firmy Geigy, Ciba i Sandoz, które do wybuchu drugiej wojny tworzyły kartel Basel AG - związek największych firm chemicznych w Szwajcarii - powstawały także inne tzw. leki etyczne (wydawane na receptę, ordynowane wyłącznie przez lekarza), jak np. środek na katar sienny, dokanałowy środek znieczulający u dzieci, a także leki stosowane w leczeniu nadciśnienia tętniczego i chorób serca.

Wszystkie trzy firmy zaczynały od handlu, a potem produkcji barwników sztucznych, zanim zaczęły wytwarzać leki. Po wojnie kartel rozpadł się i każda z firm kroczyła odrębną drogą. W 1970 roku Ciba i Geigy połączyły się. W 1996 roku dołączył do nich Sandoz i ponownie trzy firmy działały w jednej strukturze. W wyniku największej wtedy fuzji w świecie farmacji powstała firma Novartis.

Nazwa pochodzi od łacińskiego zwrotu novae artes, czyli nowe umiejętności. Odzwierciedla nie tylko nową wizję, ale też sprawne połączenie dwóch organizacji o różnej kulturze biznesu.

Innowacja i leki odtwórcze

Mimo że leki innowacyjne to dla globalnej działalności Novartis nadal najbardziej dochodowy biznes (63% sprzedaży), koncern nie lekceważy również rynku leków generycznych.

Tę strategię stosują też inne firmy innowacyjne. Przy ograniczonych możliwościach finansowych płatników, dzięki tańszym lekom odtwórczym, zwiększa się ich dostępność dla pacjentów. Dla firmy natomiast ich sprzedaż oznacza większe obroty.

Donald Bellamy, prezes zarządu grupy Novartis w Polsce, podkreśla silną pozycję koncernu zarówno w sektorze produktów generycznych, jak i innowacyjnych:

- Odkrywanie nowych substancji czynnych nie tylko znacząco przyśpiesza rozwój współczesnej medycyny, ale także przyczynia się do osiągnięcia lepszej jakości życia pacjentów. Z kolei wysokiej jakości leki generyczne zwiększają dostęp pacjentów do niezawodnych zamienników leków.

Na temat nowych leków dodaje: - Jesteśmy od dawna obecni m.in. w takich obszarach terapeutycznych, jak okulistyka i nadciśnienie tętnicze. Jako firma globalna jesteśmy w szczęśliwej sytuacji, że mamy jedno z najbogatszych portfolio innowacyjnych leków, które zamierzamy rozwijać, m.in. w terapii stwardnienia rozsianego i przewlekłej obturacyjnej chorobie płuc. W tych obszarach zamierzamy w najbliższej przyszłości wprowadzić na polski rynek nowe produkty.

Już dzisiaj Novartis jest piątym największym na świecie producentem szczepionek (w kategorii meningokoków, szczepionek dla dzieci i dla podróżujących) oraz drugim dostawcą szczepionek przeciwko grypie w USA. W 2009 roku Novartis powołał do życia Vaccines Institute for Global Health (NVGH) z siedzibą w Sienie.

Potencjał polskiego rynku

Historycznie polski rynek jest głów-nie generyczny, a stopień penetracji generyków jest jednym z najwyższych na świecie. W tym m.in. prezes firmy Novartis upatruje szansę dla firm dostarczających innowacyjne produkty: - W Polsce sektor opieki zdrowotnej, mimo postępu w ostatnich latach, nadal jest niedoinwestowany, a Polacy nie mają dostępu do wielu nowych leków.

Ty m bardziej że Polska jest - jak określił Donald Bellamy, średnim rynkiem, o ogromnym potencjale wzrostu: szybko się rozwija, ma duże możliwości, a wyedukowane pod względem zdrowotnym społeczeństwo jest coraz bardziej świadome swoich potrzeb w tym zakresie i domaga się dostępu do nowych leków.

- Dlatego Polska to kraj, gdzie chcemy być obecni z naszymi lekami i wierzymy, że jest to dobre miejsce do inwestowania. Mimo ogólnoświatowego kryzysu, jest szansa na kontynuację wzrostu - dodał prezes Bellamy, oceniając, że w najbliższych kilku latach oba sektory - innowacyjny i generyczny - będą rosnąć. Wygra ten, kto będzie w stanie dostarczyć leki efektywne kosztowo dla płatnika, zarówno innowacyjne, jak i odtwórcze.

Urzędy rozmawiają z firmami

Obecnie jednym z globalnych trendów jest bardzo bliska współpraca firm z instytucjami refundacyjnymi oraz rejestracyjnymi, dopuszczającymi lek na rynek. Firmy farmaceutyczne muszą obecnie udowodnić nie tylko, że dany lek jest bezpieczny i skuteczny, ale także, że jego wprowadzenie na rynek będzie wartością dodaną dla systemu opieki zdrowotnej.

Często efektem takiej współpracy jest częściowa zmiana pierwotnych planów firmy w zakresie badań klinicznych. W efekcie lek wchodzi do ostatniej fazy badań klinicznych, mając od razu dać odpowiedź o efektywność terapeutyczną i kosztową. Również Novartis szybko zareagował na trend ubiegania się w urzędach i u przedstawicieli systemów opieki zdrowotnej o ocenę swoich produktów.

Prezes polskiego oddziału koncernu podkreśla również rosnące znaczenie relacji z władzami, szczególnie w zakresie efektywnych mechanizmów udostępniania leków pacjentom: - Chcemy rozwinąć konstruktywne relacje z przedstawicielami systemu ochrony zdrowia, szczególnie z Ministerstwem Zdrowia i NFZ. Występowaliśmy z wieloma inicjatywami, by te relacje poprawić. Gotowość do dialogu wychodziła jak dotąd z naszej strony.

Co zakłóca te rozmowy? Donald Bellamy formułuje swoje uwagi wprost: - Niestety, w Polsce nadal musimy działać w środowisku, gdzie nie ma wzajemnego zaufania i pełnej transparentności.

Zdaniem naszego rozmówcy, postęp będzie tylko wtedy możliwy, gdy przemysł farmaceutyczny i przedstawiciele resortu zdrowia sprzymierzą się w realizacji jednego celu: dostarczenia pacjentom w Polsce lepszej opieki zdrowotnej. Pro-wadząc rozmowy, obie strony powinny wspólnie odpowiedzieć sobie m.in. na pytanie, czy będziemy gotowi zaakceptować innowacyjne rozwiązania, takie jak risk sharing?

Novartis w Polsce

Obecnie Novartis, w ramach spółki Sandoz, ma w Polsce fabrykę leków generycznych w Strykowie koło Łodzi, skąd produkty trafiają na cały świat. Prezes podkreśla również, że Polska jest doskonałym krajem do prowadzenia badań klinicznych, w które firma inwestuje od kilku lat.

Plany?

- Chcemy być firmą numer jeden w innowacji farmaceutycznej w Polsce. Mamy ugruntowaną pozycję w zakresie terapii kardiologicznej, neurologicznej, onkologicznej. Odnosimy obecnie sukces w Polsce, rosnąc szybciej niż cały rynek. Rocznie w Polsce inwestujemy we wszystkich dywizjach łącznie ponad 150 milionów dolarów. Liczymy na kontynuację wzrostu i planujemy jeszcze większe inwestycje - zapowiada Donald Bellamy

Kalendarium

  • 1859 r. - francuski tkacz Alexander Clavel otwiera farbiarnię w Bazylei, nazwaną Ciba (Chemische Industrie Basel Aktiengesellschaft)

  • 1883 r. - rodzina Geigy rozpoczyna w Bazylei handel barwnikami do jedwabiu

  • 1886 r. - Alfred Kern i Edouard Sandoz otwierają fabrykę w Bazylei, zajmującą się produkcją i sprzedażą barwników syntetycznych

  • 1970 r. - Ciba i Geigy łączą się

  • 1996 r. - do Ciba-Geigy dołącza Sandoz, powstaje Novartis.

  • W Polsce historia firmy sięga końca XIX wieku. W 1899 roku miała miejsce fuzja firmy Ciba z fabryką Schweiker ta i Fröhlicha w Pabianicach. Powstało Pabianickie Towarzystwo Akcyjne Przemysłu Chemicznego.

  • Obecnie grupa Novartis zatrudnia na całym świecie ok. 90 tysięcy pracowników. W Polsce firma jest obecna od 16 lat. Zatrudnia 1300 osób.
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum