Świadczeniodawca i ubezpieczyciel

Autor: Daniel Kuropaś • • 17 lutego 2012 14:39

Zawarte w projekcie ustawy o dodatkowym ubezpieczeniu zdrowotnym rozwiązania mogą zasadniczo zmienić sytuację na rynku świadczeń z zakresu medycyny pracy. Obecnie, zgodnie z ustawą o służbie medycyny pracy, każdy zakład pracy musi podpisać umowę z "podstawową jednostką służby medycyny pracy".

Taką jednostką może być indywidualna, specjalistyczna i grupowa praktyka lekarska albo podmiot leczniczy, ale nie firma ubezpieczeniowa.

Jeśli zaproponowane przez resort zdrowia przepisy wejdą w życie, badania wstępne, okresowe i kontrolne pracowników będą realizowane także w ramach umowy dodatkowego ubezpieczenia zdrowotnego. Zleceniodawca będzie miał prawo wybrać ofertę firmy medycznej albo ubezpieczyciela.

Motor napędowy

- To oznacza dla firm medycznych (oferujących usługi w formie przedpłaconej) większą konkurencję i być może konieczność przemyślenia swojego modelu biznesowego, dlatego że walka z firmami ubezpieczeniowymi będzie trudniejsza - ocenia dr Adam H. Pustelnik, ekspert rynku ubezpieczeniowego.

Jego zdaniem, świadczenia medycyny pracy to główny motor napędzający sprzedaż grupowych pracowniczych programów zdrowotnych, czyli tzw. abonamentów. Oczywiście ubezpieczyciele także dzisiaj znajdują rozwiązania, aby sobie z tym poradzić i też oferują medycynę pracy w ramach pakietów grupowych ubezpieczeń zdrowotnych, ale muszą zawsze korzystać z pomocy podmiotu trzeciego.

- Ubezpieczyciele po prostu nie mogą sami wystawić faktury za medycynę pracy, bo na to nie pozwala ustawa o służbie medycyny pracy.

A tylko na podstawie faktur opłaty te mogą stanowić dla przedsiębiorcy koszt uzyskania przychodu - wyjaśnia dr Adam H. Pustelnik.

Korzyści podatkowe oraz przepisy prawne dawały więc do tej pory przewagę ofercie firm abonamentowych.

Teraz jednak ostatnie wyroki NSA (jednoznacznie rozstrzygające kwestię opodatkowania abonamentów medycznych) oraz projekt ustawy o dodatkowym ubezpieczeniu, mówiący wprost o tym, że również polisy zdrowotne mogą wyodrębnić produkt, który pokrywa ryzyka związane z medycyną pracy, zrównują szanse firm ubezpieczeniowych i abonamentowych.

Ubezpieczyciele zwracają jeszcze uwagę na inne korzyści płynące z nowych regulacji. Teraz będzie można porównać, jak wyceniają medycynę pracy ubezpieczyciele, a jak firmy abonamentowe.

Projekt ustawy o dodatkowym ubezpieczeniu zdrowotnym nakazuje bowiem bardzo ścisłe rozdzielenie składki za tego typu usługi i pozostałe usługi medyczne nie związane z medycyną pracy.

To istotne dlatego, że z punktu widzenia pracodawcy medycyna pracy jest traktowana inaczej przez fiskusa niż np. ubezpieczenie zdrowotne czy abonamenty medyczne w części nie stanowiącej medycyny pracy.

Koszt rzeczywisty

- Chodzi po prostu o to, że składka za medycynę pracy powinna być wyodrębniona, co spowoduje, że będzie bardzo jasno i transparentnie widoczne, ile tak naprawdę kosztuje medycyna pracy. To korzystne dla budżetu państwa - mówi Dorota M.

Fal, doradca zarządu Polskiej Izby Ubezpieczeń.

Zdaniem doradcy zarządu PIU, chodzi też o to, żeby za środkami, które idą na medycynę pracy, szły także faktyczne działania profilaktyczne.

- W tej chwili beneficjentem środków przeznaczanych na medycynę pracy jest dość wąska grupa podmiotów. Ubezpieczyciele chcą się włączyć przez ubezpieczenie w objęcie opieką zdrowotną znaczących grup pacjentów, tak aby te pieniądze były wykorzystywane rzeczywiście w celu polepszenia opieki nad pacjentem.

Myślę, że tutaj każda forma konkurencji zarówno między świadczeniodawcami, jak i płatnikami jest korzystna dla klienta - podkreśla Dorota M. Fal.

Z drugiej strony stawia się pytanie, czy firmy ubezpieczeniowe będą w stanie udźwignąć to zadanie na swoich barkach. Podkreśla się np., że obecnie, kiedy te świadczenia prowadzą firmy medyczne, dokumentacja jest w jednym miejscu, prowadzona jest szeroka profilaktyka itd.

- Być może w niektórych przypadkach działania profilaktyczne, które wchodzą też w zakres medycyny pracy, są rzeczywiście wykonywane, ale po pierwsze nie ma dowodu na to, że nie będą tego robić ubezpieczyciele, po drugie wszyscy wiemy, jak medycyna pracy wygląda w rzeczywistości - odpiera zarzuty Adam H. Pustelnik, dodając, że ubezpieczyciele, którzy prowadzili takie produkty do tej pory, też spełniali wszystkie wymogi prawa.

Preferencje dla uczestników rynku

Zdaniem reprezentantów firm abonamentowych, rozwój ubezpieczeń zdrowotnych nie powinien się jednak odbywać kosztem dobrze działającego systemu pracowniczych programów zdrowotnych (abonamentów).

Podkreślają, że przyjęcie projektu ustawy o dodatkowym ubezpieczeniu zdrowotnym w obecnym kształcie spowoduje wychylenie wahadła w drugą stronę.

- Chodzi o nadmierne uprzywilejowanie ubezpieczycieli w stosunku do firm medycznych, które przecież zajmują się tą opieką zdrowotną od wielu lat, inwestując i budując całą infrastrukturę po to, żeby można było zorganizować opiekę w zakresie ambulatoryjnym i medycyny pracy - wyjaśnia Adam Rozwadowski, prezes zarządu Centrum Medycznego Enel-Med.

Projekt ustawy, przedstawiony jeszcze w marcu 2011 roku, przewidywał np. ulgę podatkową dla wykupujących ubezpieczenie. Na takie rozwiązanie nie zgodził się jednak minister finansów. W projekcie przewidziano także możliwość finansowania polis w ramach Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych.

Jedną z podstawowych zachęt dla ubezpieczających się miała być właśnie medycyna pracy. - Świadczy to o tym, że firmy ubezpieczeniowe chcą po prostu przejąć część rynku abonamentowego: medycyna pracy jest im potrzebna do instytucjonalnych ubezpieczeń grupowych - mówi Adam Rozwadowski.

Jak wskazuje, gdyby np. zakład pracy zawarł umowę tylko na medycynę pracy w firmie ubezpieczeniowej, ta i tak świadczenia medyczne musi zakontraktować w firmie medycznej.

- My koszty wytworzenia tej usługi mamy stałe, a więc nie sprzedamy tego ubezpieczycielowi taniej niż bezpośrednio zakładowi pracy. A więc z dużą dozą prawdopodobieństwa można założyć, że medycyna pracy bardzo zdrożeje dla pracodawców - przewiduje prezes CM Enel-Med.

Jak wskazują przedstawiciele firm medycznych, przy abonamentach nie ma pośrednika, w związku z czym nie ma ubytku środków na dodatkowe koszty usługi, więc ta forma jest efektywna kosztowo. Argumentują też, że medycyna pracy nie jest zdarzeniem niepewnym, jak to bywa w ubezpieczeniach.

- W medycynie pracy nie ma ryzyka, bo jest obligatoryjnie ustalona przez ustawę, a więc kryteriom ubezpieczeniowym nie podlega zupełnie - przekonuje Adam Rozwadowski.

Właściciele prywatnych firm medycznych proponują więc, żeby nie preferować ubezpieczeń kosztem pracowniczych programów zdrowotnych, ale aby obie formy były równoprawne.

- W zasadzie konstrukcja powinna być dosyć prosta: ta część abonamentów, którą nazwaliśmy pracowniczymi programami medycznymi, powinna być zrównana z ubezpieczeniami.

Jeżeli ktoś kupuje abonament albo polisę z medycyną pracy, powinien mieć ulgę podatkową bądź kupować to z zakładowego funduszu świadczeń socjalnych - wtedy wybierze na wolnym rynku, czy chce taką formę, czy inną - mówi Adam Rozwadowski.

Zmiany na rynku

Ale jeśli wejdą w życie rozwiązania zawarte w projekcie ustawy o dodatkowym ubezpieczeniu zdrowotnym, jak wtedy zmieni się rynek? Sytuacja firm abonamentowych będzie z całą pewnością trudniejsza.

- Zmiany ustawowe przyspieszą już widoczne procesy, takie jak rozpoczęcie działalności ubezpieczeniowej przez firmy medyczne oferujące abonamenty medyczne, co jest już faktem w odniesieniu do trzech dużych graczy rynkowych, czy też nawiązanie przez tego typu firmy strategicznego partnerstwa z wybranym zakładem ubezpieczeniowym - prognozuje Adam H. Pustelnik.

Według eksperta, sytuacja świadczeniodawców medycznych nie oferujących usług przedpłaconych, w tym także tych realizujących specjalistyczne usługi związane z medycyną pracy, nie ulegnie zmianie.

Zdaniem Doroty M. Fal, konsekwencją wdrożenia ustawy o dodatkowych ubezpieczeniach zdrowotnych będzie więc uporządkowanie rynku przedpłaconej opieki zdrowotnej i stworzenie nowego rynku - ubezpieczeń zdrowotnych, nieodłącznie związanego ze świadczeniami medycyny pracy.
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum