Są rekomendacje, ale czy wejdą w życie?

Autor: Katarzyna Lisowska, Jacek Wykowski • • 09 sierpnia 2019 14:42

25 czerwca odbyła się ostatnia, siódma już konferencja w ramach debaty "Wspólnie dla Zdrowia". Była podsumowaniem dotychczasowych spotkań i dyskutowanych tematów. Choć eksperci pracowali nad wnioskami 15 miesięcy, trudno odpowiedzieć, czy - i w jakim zakresie - zostaną zaimplementowane do polskiego systemu ochrony zdrowia.

Są rekomendacje, ale czy wejdą w życie?
Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022

W ramach debaty "Wspólnie dla Zdrowia" po raz siódmy eksperci, przedstawiciele nauki, politycy, pacjenci oraz kierujący placówkami zdrowia spotkali się, by rozmawiać o koniecznych zmianach w systemie. Efektem zarówno tych dyskusji, jak i pracy całej Rady Społecznej "Wspólnie dla Zdrowia" ma być dokument będący podstawą do wypracowania wieloletniego planu i wprowadzenia potrzebnych ustaw. Jak podkreślił minister zdrowia Łukasz Szumowski, wizja nowej organizacji systemu odpowiadającego na potrzeby Polaków ma być realizowana nie tylko w perspektywie kolejnej kadencji parlamentarnej, ale i dłużej.

Szumowski: Polacy chcą zmian, ale nie rewolucji

Minister zdrowia zwrócił uwagę, że analiza postaw Polaków wobec zmian w ochronie zdrowia wskazuje, iż ci nie chcą rewolucji. - Polacy nie chcą wywrócenia systemu do góry nogami. Nie chcą, żeby system zmienił się z dnia na dzień w taki sposób, który doprowadzi do chaosu, problemów ze zorientowaniem się pacjenta, gdzie i jak ma się diagnozować i leczyć. Dlatego przewidujemy działania sukcesywnie zaplanowane na rok po roku - podkreślił. Dodał, że jest to możliwe dzięki temu, że "jest za co to robić".

W trakcie debaty minister przypominał, że w roku 2019 publiczne wydatki na ochronę zdrowia przekroczą 100 mld zł. Dodał, że - dla porównania - jeszcze w 2014 r. wynosiły one ok. 73 mld zł. Jak przekonywał, te zwiększone środki, jakie po latach zaczęły napływać do systemu ochrony zdrowia, są gwarantem tego, iż poprawa w tym obszarze staje się faktem.

Prof. Paweł Górski, przewodniczący Rady Społecznej debaty "Wspólnie dla Zdrowia", kierownik Kliniki Pneumonologii i Alergologii I Katedry Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, przedstawił główne tezy planu rozwoju systemu ochrony zdrowia. Jak mówił, podstawami tego rozwoju muszą być: nacisk na promocję zdrowia, skuteczne i dostępne leczenie, ograniczenie nierówności i stabilność finansowa.

Jak skutecznie rozliczać i monitorować

- Trzeba zmienić negatywne trendy zdrowotne i przywrócić naszemu społeczeństwu poczucie odpowiedzialności za zdrowie - mówił prof. Górski. Wskazywał, że aby tak się stało, konieczne jest wzmocnienie działań edukacyjnych już na etapie szkolnym.

- Należy rozważyć wprowadzenie systemu zachęcającego do badań profilaktycznych i szczepień finansowanych ze środków publicznych - mówił i podkreślał, że widać konieczność zwiększenia kompetencji medycyny pracy, która teraz zajmuje się głównie orzecznictwem, a mogłaby przyczynić się np. do wczesnego wykrywania chorób cywilizacyjnych.

Mówił o tym także poseł Tomasz Latos, przewodniczący sejmowej komisji zdrowia. - Jeżeli nie dokonamy przełomu w profilaktyce, to pozostałe zmiany systemowe same nie pomogą nam istotnie zmienić epidemiologii. Oczywiście takie działania są konieczne, ale doświadczenia innych państw pokazują, że to inwestycje w profilaktykę są najbardziej opłacalną formą inwestycji w ochronie zdrowia - przekonywał.

Kolejny punkt planu to zmiana dotycząca finansowania świadczeń. Jak podkreślał prof. Górski, system powinien rozliczać za efekty, a za nie konkretne usługi. Ważne jest też wprowadzenie skutecznego systemu monitorowania zdarzeń niepożądanych.

W sferze finansowania konieczne jest, jak mówił, kontynuowanie działań zmierzających do zbliżenia nakładów na zdrowie w Polsce do średniego poziomu europejskiego. Wyliczał m.in., że należałoby wprowadzić ulgi podatkowe od wydatków prywatnych na świadczenia o udowodnionej skuteczności. - Dokument, który omawiamy, nie jest jeszcze finalny. Poprosimy do 5 lipca o przesłanie nam swoich komentarzy - powiedział prof. Górski. Zapewnił, że wszystkie głosy zostaną wnikliwie przeanalizowane.

Standaryzowany system rejestrów medycznych

Halina Kutaj-Wąsikowska, dyrektor Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia (CMJ), zwracała uwagę, że jeżeli zbudujemy standaryzowany system rejestrów medycznych, to będziemy mieli podstawowy element, który pozwoli nam monitorować działalność kliniczną, sprawdzić, jak leczymy pacjentów oraz wyciągać wnioski ze zdarzeń niepożądanych.

- Jesteśmy dopiero na początku budowania systemu rejestrów. Brakuje też regulacji dotyczących jakości w ochronie zdrowia i systemowego podejścia do uczenia się na błędach, a to jest fundament mówienia o jakości w systemie - komentowała dyrektor CMJ i wskazywała, że pomocne byłoby stworzenie warunków sprzyjających zgłaszaniu zdarzeń niepożądanych, w tym reformy systemu odszkodowań.

- Należy też zwiększyć odpowiedzialność regionów za kształtowanie polityki zdrowotnej. Także po to, aby w całym kraju wyrównać dostęp do świadczeń i mieć możliwość wdrożenia skoordynowanej opieki - wyliczał prof. Piotr Czauderna z prezydium Rady Społecznej "Wspólnie dla Zdrowia", koordynator Sekcji Ochrony Zdrowia w Narodowej Radzie Rozwoju przy Prezydencie RP.

W zakresie kadr akcentowano potrzebę zmniejszenia liczby specjalizacji, wprowadzenia certyfikatów umiejętności oraz nowych zawodów medycznych, jak technik pielęgniarstwa czy asystent lekarza. Zaś w przypadku magistrów farmacji należy zwiększyć ich kompetencje poprzez możliwość realizacji opieki farmaceutycznej.

O jaskółkach pozytywnych zmian w obszarze kadr medycznych mówiła Zofia Małas, prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych. Jak wskazywała, w ciągu trzech lat, poprzez działania na rzecz promocji zawodu pielęgniarki i położnej, udało się odwrócić bardzo negatywny trend, polegający na odchodzeniu absolwentek od zawodu lub wykonywania go poza granicami Polski.

Niestety - jak zauważał Andrzej Zapaśnik, ekspert Porozumienia Zielonogórskiego - w przypadku lekarzy rodzinnych, taka sytuacja jest wciąż odległą wizją. - Mamy problemy kadrowe w POZ i będą się one pogłębiać. Są województwa, gdzie większość lekarzy jest w wieku emerytalnym i wkrótce będziemy mieli całe regiony, gdzie nie ma ich kto zastąpić - komentował. W podobnym tonie wypowiadał się prezes Naczelnej Rady Lekarskiej prof. Andrzej Matyja. Zaznaczał, że w sytuacji braków kadrowych trzeba pielęgnować obecne zasoby, dlatego lekarze nie mogą być przeciążani chociażby biurokracją. - System powinien otworzyć się na osoby, które mogą odciążyć od pewnych niemedycznych zadań specjalistów czy pielęgniarki - wskazywał.

O kadrach, finansach, psychiatrii

Wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski podkreślał, że "gwarancją tzw. ustawy 6% są dotacje z budżetu państwa". - Pierwsza istotna dotacja będzie w 2021 roku. Wyniesie według szacunków ok. 7 mld zł. W 2022 r. będzie to prawie 8 mld - wyliczał.

Zaznaczył, że fundamentalnym celem na najbliższe 10 lat jest wzrost finansowania w obszarze kształcenia kadr i zwiększenie limitów na studia. - Kadry medyczne to najbardziej wąskie gardło systemu. Nawet jeżeli wdrożymy rekomendacje z debat, jeżeli zapewnimy strumień finansowania, to bez kadr nie osiągniemy nawet połowy sukcesu. Trzeba więc realizować kolejne inwestycje w zwiększanie limitów na studia, inwestycje w uczelnie - wskazywał wiceminister zdrowia.

Zaznaczył, że drugim celem nie powinno być skracanie kolejek lub lepsza dostępność do świadczeń, a raczej badania naukowe. - Wydaje mi się, że ten potencjał w medycynie jest ciągle niewystarczająco wykorzystany - mówił.

Wiceminister zdrowia Zbigniew Król skupił się na zmianach w obszarze psychiatrii. - Nastawiamy się na włączenie chorego do życia społecznego. Obszarami które wyznaczyliśmy sobie do działania, są psychiatria dla dorosłych, dzieci i młodzieży, uzależnionych i psychiatria sądowa - mówił. Wskazywał, że trzeba zmienić finansowanie w psychiatrii, stworzyć punkty konsultacyjne dla pacjentów. - Skończyliśmy 24 czerwca prace nad uwagami do koszyka świadczeń opieki psychiatrycznej dzieci i młodzieży. Chcemy, żeby ta opieka była skoordynowana poprzez trzy poziomy referencyjne; wprowadzamy podział kompetencji. Już we wrześniu w każdym województwie wytypujemy miejsca, gdzie ten najwyższy szczebel będzie realizowany - zapowiedział Zbigniew Król.

Wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski podkreślał, że jakość w systemie może być także definiowana liczbą wykonywanych świadczeń. Im więcej dany ośrodek ich wykonuje, tym - jak mówił - robi to lepiej. Z kolei zabiegi przeprowadzane "okazjonalnie" według Miłkowskiego są i gorsze jakościowo, i bardziej kosztowne.

Za chwilę będzie dokument

- Minister Konstanty Radziwiłł rozpoczął szereg fundamentalnych zmian - m.in. sieć szpitali, POZ. Teraz pokazaliśmy, co robić z tym w przyszłej kadencji. Myślę też, że wnioski (z debaty "Wspólnie dla Zdrowia" - red.) wybiegają poza bieżącą politykę. To kierunki wypracowane dzięki szerokiemu konsensusowi, przez osoby z rożnych stron sceny politycznej, z różnymi poglądami. Wszystkie rekomendacje wypracowano po to, by system działał lepiej - mówił minister Szumowski.

Zapowiedział, że MZ będzie "za chwilę dokument w jakiejś formie publikować" i pozostanie "na kilka lat". Na razie uczestnicy debaty otrzymali ok. 50-stronicową broszurę podsumowującą dotychczasowe konferencje i zawierającą wnioski oraz rekomendacje.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum