Ruszyły kontrole...

Autor: MAK, RR • • 01 sierpnia 2011 11:40

Wprawie 300 aptekach w całym kraju dochodziło do poważnych nieprawidłowości w sprzedaży leków - poinformował w czerwcu Główny Inspektorat Farmaceutyczny. Teraz prowadzi postępowania kontrolne, m.in. na Lubelszczyźnie, gdzie w pewnym okresie nie można było kupić np. leków przeciwzakrzepowych.

Chodzi o to, że hurtownie - zdaniem GIF-u - nielegalnie skupowały od aptek leki przeciwzakrzepowe i zapobiegające odrzuceniu przeszczepów. Preparaty te miały być sprzedawane za granicą po wyższych cenach. Przez takie działania polscy pacjenci mogli być pozbawieni dostępu do terapii.

Izba potwierdza

Trudności z nabyciem tych leków potwierdza Krzysztof Przystupa, prezes Okręgowej Izby Aptekarskiej w Lublinie.

- Jeśli były, to w trzech-pięciu aptekach.

Jednak w 80% aptek w naszym regionie ich brakowało. Aptekarze nie mieli gdzie ich kupić. W każdym razie skala zjawiska musiała być duża. Teraz powoli sytuacja się normalizuje - powiedział w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Krzysztof Przystupa.

Dodał również, że apteka nie może sprzedawać leków hurtowni, gdyż jest to niezgodne z Prawem farmaceutycznym. Przedsiębiorca prowadzący hurtownię może się zaopatrywać w produkty lecznicze wyłącznie od wytwórcy. Potem hurtownia leki sprzedaje aptece, a ta pacjentowi.

Postępowanie

- Docierały do nas sygnały, że w aptekach i hurtowniach na terenie województwa lubelskiego też mogło dochodzić do takiego procederu. Dlatego rozpoczęliśmy postępowanie kontrolne.

W tej chwili to nasz priorytet, kontrole prowadzą także nasze oddziały terenowe - powiedziała Kurierowi Lubelskiemu Izabela Machorowska-Kiciak, kierownik działu aptek Wojewódzkiego Inspektoratu Farmaceutycznego w Lublinie.

Przypomnijmy, że sprawa ma bezpośredni związek z głośnym zamknięciem czterech hurtowni (w lutym i marcu br.), które miały nielegalnie skupować od aptek m.in. leki przeciwzakrzepowe i zapobiegające odrzuceniu przeszczepów.

Z informacji PAP wynika, że do postępowania w tej sprawie włączono prawie 300 aptek z całego kraju i kilkanaście hurtowni, w których dochodziło do poważnych nieprawidłowości w obrocie produktami leczniczymi. Inspektorzy wykryli także m.in. fałszowanie dokumentacji. GIF nie informuje na razie o wynikach postępowania.

- Kontrole są nadal prowadzone.

Zbieramy materiały. Rozważamy złożenie doniesienia do prokuratury. Są to bardzo trudne sprawy, ponieważ dotyczą podmiotów, które mają milionowe obroty, musimy być bardzo dokładni i skrupulatni w gromadzeniu dokumentacji. O szczegółach będziemy informować po zakończeniu postępowania - powiedziała Zofia Ulz, Główny Inspektor Farmaceutyczny.

Dodała, że właściciele niektórych kontrolowanych hurtowni lub aptek zamykają je: - To dziwna sytuacja.

Świadczy o tym, że zdają sobie sprawę, że w Polsce nie będzie możliwe dalsze łamanie prawa - zaznacza Zofia Ulz.

Dozwolony, ale...

Przedstawiciele hurtowni podkreślają, że import równoległy jest zgodną z prawem formą obrotu towarami pomiędzy krajami Europejskiego Obszaru Gospodarczego.

Hurtownie farmaceutyczne kupują leki w kraju, w którym są one tańsze, i sprzedają tam, gdzie ich cena jest wyższa. W większości przypadków umożliwia to pacjentom zakup tańszych leków. Import równoległy jest możliwy po uzyskaniu pozwolenia ministra zdrowia lub pozwolenia na dystrybucję równoległą wydanego przez Europejską Agencję ds. Leków (EMA).

Jednak kontrola GIF-u wykazała, że w niektórych przypadkach zakup leków od aptek był jedyną działalnością hurtowni. Brakowało w nich dokumentacji produktów leczniczych; pozorowano działalność.
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum