Rozliczanie bez chaosu

Autor: Iwona Bączek • • 10 czerwca 2008 11:39

Amerykańska klasyfikacja ma porządkować polski system

Zdaniem Jacka Grabowskiego, zastępcy prezesa NFZ, klasyfikacja świadczeń medycznych CPT-PL może być wykorzystana w planowanym do wdrożenia systemie rozliczeniowym Jednorodnych Grup Pacjentów, jest bowiem narzędziem służącym zarówno zarządzaniu JGP, jak i opisowi sytuacji w szpitalach. Wiceprezes NFZ podkreśla, że sprawa jest otwarta i liczy na współpracę w tym zakresie z Naczelną Izbą Lekarską.
CPT (Current Procedural Terminology) jest systemem i procesem definiowania procedur opracowanym i utrzymywanym przez AMA (American Medical Association).
NIL, na podstawie umowy z AMA, uzyskała wyłączną licencję na przetłumaczenie listy kodów i jej wykorzystanie w wersji 2005 Professional.

Unikalny dorobek

Izba ma również prawo do wykorzystania skali punktowej RBRVS (Resource Based Relative Value Scale) z całą bazą informacyjną, tj. zasobami, które są unikalnym dorobkiem ponad 20 lat pracy i wielomilionowych nakładów AMA.
Powtórzenie tego wysiłku i towarzyszących mu kosztów w polskich warunkach byłoby niemożliwe. Dlatego NIL proponuje wykorzystanie w maksymalnym zakresie dorobku AMA i implantację na polski grunt amerykańskiej klasyfikacji i wartościowania świadczeń, z uwzględnieniem różnic ekonomicznych i organizacyjnych.
Izba stoi na stanowisku, że CPT-PL, polska wersja CPT, ma szansę uporządkować chaos w naszym systemie ochrony zdrowia.
Dr William Thorwarth z AMA podkreśla, że nikt tak dobrze jak lekarze nie jest w stanie opisać udzielanych przez nich świadczeń, dlatego klasyfikacja CPT ma szczególną wartość. Jej kolejnym plusem są liczne i różnorodne zastosowania, zarówno w części finansowanej ze środków publicznych, jak i w niepublicznej opiece medycznej.
W Polsce CPT-PL byłoby nie tylko listą płac lekarskich, ale także narzędziem pomocnym w budowie koszyka świadczeń gwarantowanych, organizacji pracy w szpitalu, raportowaniu w epidemiologii itd. Polską wersją amerykańskiej klasyfikacji procedur zaczynają się już także interesować prywatne firmy działające na rynku medycznym.
NIL powołała polski komitet redakcyjny CPT-PL, który będzie na bieżąco, co dwa lata, dokonywał aktualizacji klasyfikacji. Jego przewodniczący, dr Romuald Krajewski, bardzo wysoko ocenia produkt - klasyfikację nie tylko pierwotną, wyłącznie merytoryczną i uniwersalną, ale także stabilną i niezależną od zmieniających się wpływów politycznych, dającą zatem większą przewidywalność i poczucie bezpieczeństwa. System definiowania procedur CPT równoważy również wpływy różnych grup nacisku, co doskonale sprawdziło się na gruncie amerykańskim.
Wiceprezes NFZ Jacek Grabowski nie ukrywa, że polski system opieki zdrowotnej nie będzie dobrze działał bez klasyfikacji pierwotnej. Obowiązujący obecnie katalog świadczeń szpitalnych, zryczałtowany klasyfikator zawierający około 1400 pozycji, nie może być w żaden sposób porównywany z CPT czy JGP, które są znacznie szersze i bardziej uszczegółowione.

Jest co poprawiać

Rodzimy katalog, który stał się w końcu bytem samodzielnym i nierozwojowym, podkreśla tylko brak związku z realnymi kosztami świadczeń. Nigdy nie było również pomysłu na zarządzanie nim. Zaledwie 300 pozycji z katalogu pozwalało na rozliczenie 80% kosztów w systemie, podczas gdy wiele pozycji pozostaje "martwych".
Nie ma także możliwości ustalenia relacji pomiędzy pozycjami katalogu, co skutkuje wprowadzeniem w przewlekłą nierentowność wielu dziedzin ochrony zdrowia. Jednym słowem - czas na zmiany.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum