Rośnie liczba przeszczepień

Autor: RZ • • 22 lutego 2012 11:47

Transplantolodzy dziękują koordynatorom pobrań i anestezjologom

25 stycznia w Auli im. prof. Zbigniewa Religi w Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu odbyła się szczególna uroczystość z okazji Ogólnopolskiego Dnia Transplantacji (przypada 26 stycznia).

Była wyjątkowa. Po raz pierwszy tak serdecznie transplantolodzy podziękowali publicznie lekarzom, którzy stoją skromnie w cieniu sukcesów tej dziedziny medycyny: anestezjologom i koordynatorom do spraw pobrań.

Ich zaangażowanie - co wielokrotnie podkreślał podczas konferencji prof. Marian Zembala, konsultant krajowy w dziedzinie kardiochirurgii i zarazem konsultant wojewódzki w dziedzinie transplantologii klinicznej - pozwoliło w transplantologii zapomnieć o zapaści z 2007 roku. Dzięki przeszczepom narządów pochodzących od nieżyjących dawców z roku na rok ratuje się coraz więcej osób.

Nie zabrakło woli

- Wysiłek środowiska anestezjologów i koordynatorów jest zasadniczym czynnikiem rozwoju transplantacji - mówił prof. Zembala, wręczając wyróżnienia szpitalom w województwie śląskim, które w minionym roku były najbardziej aktywne w zakresie identyfikowania potencjalnych dawców i donacji narządów.

Wśród wyróżnionych znalazł się Wojewódzki Szpital Specjalistyczny nr 5 w Sosnowcu reprezentowany przez prof. Przemysława Jałowieckiego, ordynatora oddziału anestezjologii i intensywnej terapii, oraz dr. Jarosława Wilka, koordynatora szpitalnego ds. pobrań, który zanotował największą liczbę zgłoszeń dawców - 26.

Na liście szpitali w woj. śląskim, w których lekarzom nie zabrakło woli i chęci do realizowania absorbujących procedur identyfikacji i prowadzenia potencjalnych dawców, są jeszcze: Szpital Wojewódzki w Bielsku-Białej, Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Jastrzębiu, Górnośląskie Centrum Medyczne w Katowicach i Szpital Śląski w Cieszynie (4 zgłoszenia).

Tak dla donacji

Jak zauważyła prof. Wanda Misiołek, śląski konsultant wojewódzki w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii, rola anestezjologa, koordynatora zajmującego się identyfikowaniem potencjalnych dawców w szpitalu, jest bardzo trudna. Wymaga m.in. wręcz szczególnych umiejętności, ale i empatii w prowadzeniu rozmów z rodziną, która traci bliską osobę, ale jednocześnie może swoją decyzją uratować życie innych osób.

W Polsce przy pobieraniu narządów ze zwłok obowiązuje prawnie zapisana zasada zgody domniemanej.

Oznacza to, że o ile osoba nie dokonała zastrzeżenia w centralnym rejestrze sprzeciwów, to można od niej po śmierci pobrać narządy.

W praktyce lekarze przyjęli zasadę, że zwyczajowo pytają rodzinę o zgodę na pobranie.

- Potrzebujemy społecznego wsparcia i zrozumienia dla naszej pracy. To wszystko nie jest łatwe - mówiła profesor Misołek.

Jak podkreślała, bardzo istotna dla zmian społecznych postaw wobec transplantacji narządów jest rola mediów. Lekarze bardzo często obserwują zmiany nastawienia wobec idei transplantacji, np. po emisji filmów pokazujących dramaty ludzi oczekujących na przeszczep. Rozmowy z rodzinami dawców narządów okazały się mniej trudne po pojawieniu się w telewizji serialu dokumentalnego "Operacja życie".

Także prof. Lech Cierpka, ordynator oddziału chirurgii ogólnej, naczyniowej i transplantacyjnej SP Szpitala Klinicznego im. Mielęckiego SUM w Katowicach, podkreślał zaangażowanie anestezjologów i koordynatorów ds. pobrań, prezentując wzrost liczby przeszczepień w szpitalu.

Od 2007 r. widać systematyczny wzrost transplantacji nerek, nerek z trzustką, wątroby. Tego wzrostu by nie było, gdyby nie było dawców.

- Chciałbym podziękować koordynatorom, dyrektorom szpitali i zespołom intensywnej terapii, gdzie dochodzi do pobrań. Nie ma dzisiaj innej alternatywy dla leczenia schyłkowej niewydolności narządu, jakim jest transplantacja. Są oczywiście procedury pomostowe, ale jedynym rozwiązaniem jest przeszczepienie - mówił prof. Cierpka.

Dodał: - Należy walczyć o zdrowie, o życie człowieka z całą intensywnością i zaangażowaniem. Ale jeżeli ktoś umiera, należy z takim samym zaangażowaniem zabiegać o uratowanie tych narządów, które mogą być przydatne do transplantacji.

Śląska specjalność

Przeszczepienia zwykle kojarzą się z transplantacją serca, nerki. Przeszczepia się oczywiście więcej narządów i tkanek, np. rogówki. W Polsce wykonuje się 2,5 przeszczepienia rogówki na 100 tys. mieszkańców.

W Czechach czy na Węgrzech wskaźnik ten wynosi 5, w Niemczech - 7, a w Holandii - 10.

Jednak Śląsk, na tle kraju, nie ma się czego wstydzić. 5 ośrodków w Polsce wykonuje więcej niż 100 przeszczepień rogówek rocznie. Trzy z nich są właśnie na Śląsku: Klinika Okulistyczna w SPSK nr 5 w Katowicach, Szpital im. Św. Barbary w Sosnowcu i oddział okulistyki w Okręgowym Szpitalu Kolejowym w Katowicach.
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum