MAK, WOK | 21-03-2017 13:33

Rejestry posłużą ocenie jakości leczenia

Rządowe Centrum Legislacji opublikowało 20 stycznia projekt założeń do ustawy o jakości w ochronie zdrowia i bezpieczeństwie pacjenta. Jak przekonują autorzy projektu, regulacja w znaczący sposób wpłynie na zachowanie i poprawę stanu zdrowia społeczeństwa.

Korzyści dla pacjentów mają obejmować m.in.: poprawę satysfakcji z uzyskiwanej opieki oraz poprawę jakości udzielanych świadczeń, jak również ograniczenie finansowych skutków choroby i niepełnosprawności, związane z ograniczeniem występowania zdarzeń niepożądanych.

Nowoczesna opieka

zdrowotna - tłumaczą autorzy założeń - powinna być tak zorganizowana, "aby zasoby kadrowe, infrastrukturalne i finansowe w najbardziej efektywny sposób zaspokajały medyczne potrzeby społeczeństwa zarówno w zakresie promocji zdrowia, profilaktyki, diagnostyki i leczenia, jak i rehabilitacji, przy zapewnieniu bezpieczeństwa opieki, racjonalizacji wykorzystania zasobów materialnych i finansowych, gwarantowały spełnienie oczekiwań społecznych".

W ich opinii optymalizacja procesów medycznych wymaga systemowego podejścia do zagadnienia jakości. Odpowiednio zorganizowane zarządzanie jakością, działające zarówno na poziomie poszczególnych jednostek ochrony zdrowia (wewnętrzne systemy zarządzania jakością), jak i na poziomie systemowym (zewnętrzne systemy zarządzania jakością) stymuluje poprawę funkcjonowania systemu, a w konsekwencji wpływa na wzrost bezpieczeństwa zdrowotnego i satysfakcji społecznej.

Z kolei resort zdrowia opublikował 30 stycznia informację dotyczącą projektu założeń do projektu ustawy o jakości w ochronie zdrowia i bezpieczeństwie pacjenta.

Według zasad prowadzenia dobrej praktyki

Ministerstwo poinformowało, że projekt założeń do projektu ustawy o jakości w ochronie zdrowia i bezpieczeństwie pacjenta przewiduje między innymi:

Tworzenie i prowadzenie rejestrów medycznych

Utworzenie Agencji do spraw Jakości Opieki Zdrowotnej i Bezpieczeństwa Pacjenta, k tóra powstanie na bazie Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia.

- Rejestry medyczne będą tworzone według zasad prowadzenia dobrej praktyki, w celu monitorowania jakości realizowanych świadczeń oraz stymulowania do jej poprawy. Umożliwią one wyliczanie klinicznych wskaźników jakości w odniesieniu do podmiotów sprawujących opiekę zdrowotną. Przewidujemy, że rocznie będzie powstawało około pięciu takich rejestrów (w pierwszych latach: 2-4). Docelowo ma ich być 60-80 - podaje MZ.

Rejestry umożliwią:

Ocenę jakości świadczeń zdrowotnych udzielanych przez poszczególne podmioty w warunkach rzeczywistych

Ocenę sposobów postępowania/technologii medycznych/produktów leczniczych/wyrobów medycznych w warunkach rzeczywistych

Poprawę bezpieczeństwa i skuteczności opieki sprawowanej nad pacjentami.

Rejestry medyczne będą obejmowały pacjentów:

Z określonym rozpoznaniem, stanem chorobowym

Poddawanych określonej terapii, określonemu postępowaniu - np. rejestr zabiegów lub operacji

U których zastosowano określony produkt leczniczy (badania kliniczne IV fazy)

U których zastosowano określony wyrób medyczny - np. rejestr wszczepionych endoprotez stawu biodrowego.

- Zakładamy, że rejestry medyczne do celów oceny jakości będą finansowane lub współfinansowane przez ministra zdrowia. Niewykluczamy też finansowania ich z innych źródeł - czytamy na stronie Ministerstwa Zdrowia.

Kardiochirurgia w awangardzie

Przypomnijmy, że jedynym kompletnym rejestrem medycznym jest Krajowy Rejestr Operacji Kardiochirurgicznych (KROK). Obejmuje wszystkie operacje w tej dziedzinie wykonane w Polsce od 2006 roku. - Co szczególnie ważne, pacjenci są analizowani zarówno we wczesnym okresie leczenia, jak i pod kątem odległych wyników terapii - przypominał w wywiadzie dla Rynku Zdrowia prof. Marek Jasiński, kierownik Kliniki Chirurgii Serca Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu.

Zaznaczył, że dzięki takiemu rejestrowi wszystkie ośrodki kardiochirurgiczne są zobligowane do raportowania swoich wyników. W tym przypadku audytowanie skuteczności leczenia odbywa się na poziomie rejestru wszystkich procedur kardiochirurgicznych.

- Z jednej strony mamy możliwość porównywania między ośrodkami. Nie chodzi jednak o publikowanie tych porównań w mediach, ale o wzajemne konfrontowanie doświadczeń podczas spotkań w środowisku kardiochirurgów i wyciąganie merytorycznych wniosków służących poprawie wyników leczenia oraz bezpieczeństwa pacjenta - nie tylko w danym ośrodku, ale i w obrębie określonej procedury - na przykład operacji zastawki aortalnej, naprawy zastawki mitralnej, naprawy zastawki aortalnej - tłumaczy prof. Jasiński.

- Okazuje się, że naprawy niosą ze sobą mniejsze ryzyko okołooperacyjne i dają lepsze wyniki odległe. Ocena wyników klinicznych jest jednak bardzo trudna, choćby dlatego, że do naszych ośrodków trafiają pacjenci o bardzo różnym stopniu ryzyka - podkreślał.

- Jeśli chodzi o obecnie prowadzoną akredytację kliniczną - nie zapominajmy, że jednym z jej elementów jest właśnie obserwacja odległa pacjenta przy określonych procedurach, dzięki czemu wiemy, co z tą osobą dzieje się po roku od opuszczenia szpitala. Rejestr kardiochirurgiczny jest natomiast jedynym pełnym tego typu rejestrem w Polsce. Byłoby znakomicie, gdyby podobne narzędzia zostały wdrożone także w innych dyscyplinach medycyny - zwraca uwagę kardiochirurg.

Projekt założeń do projektu ustawy o jakości w ochronie zdrowia i bezpieczeństwie pacjenta został przekazany do konsultacji publicznych. Uwagi można zgłaszać do 19 lutego 2017 r.