Przyjmowanie po godzinach

Autor: Daniel Mieczkowski • • 28 kwietnia 2011 10:11

Warszawskie szpitale przekształcone w spółki chcą osiągać przychody z rynku komercyjnego

Przyjmowanie po godzinach
Dwa duże warszawskie szpitale - miejski i wojewódzki - które od stycznia 2011 r. działają w formie spółek prawa handlowego, planują rozszerzać zakres usług komercyjnych. Ma skorzystać pacjent.

Warszawscy prywatni świadczeniodawcy nie obawiają się konkurencji tych szpitali. Liczą wręcz na współpracę z lecznicami, taką, która przyniosłaby profity obu stronom.

Na świadczenie usług komercyjnych zdecydowały się NZOZ Szpital Solec oraz Wojewódzki Szpital Bródnowski w Warszawie.

Oba są w trakcie przygotowań do wykonywania takich usług, jednak już zbierają pierwsze doświadczenia na tym polu.

Najpierw diagnostyka

- Do tej pory oferta dotyczyła naszego laboratorium, gdzie już od początku roku można wykonywać badania odpłatnie.

Spotkała się ona z wyraźnym zainteresowaniem pacjentów - mówi nam Piotr Gołaszewski z biura zarządu Szpitala Bródnowskiego.

Jak dodaje nasz rozmówca, najwięcej zapytań dotyczy płatnych konsultacji specjalistycznych. - To właśnie one mają stanowić największy procent oferty komercyjnej - zapowiada Piotr Gołaszewski.

Jak informuje, pierwsze konsultacje udzielane na zasadach komercyjnych ruszają w Szpitalu Bródnowskim "na dniach".

W perspektywie kolejnych miesięcy zakres odpłatnych usług w szpitalu będzie poszerzany. Celem placówki jest to, żeby możliwie wysoki procent świadczeń finansowanych obecnie przez płatnika znalazł swoje odbicie w ofercie komercyjnej.

Jak dowiadujemy się od Teresy Romanowskiej, prezesa Szpitala Solec, także tu w ramach usług komercyjnych można teraz skorzystać głównie z badań diagnostycznych, i to one, na razie, cieszą się największym wzięciem. Szpital Solec opracował już także cenniki innych usług, między innymi w zakresie medycyny pracy czy konsultacji w przyszpitalnej przychodni.

- Jeżeli chodzi o specjalistyczne konsultacje lekarskie, to pacjenci są przyzwyczajeni, że mogą je uzyskać w ramach finansowania z NFZ - mówi nam Teresa Romanowska. - Biorąc pod uwagę to, że kolejki do konsultacji w naszym szpitalu nie są bardzo długie, pacjenci wolą z nich skorzystać w ramach powszechnego ubezpieczenia.

Zarobią poza kontraktem

Jak przekazuje Piotr Gołaszewski, w tym roku Szpital Bródnowski stawia na "rozruch" placówki po przekształceniu w spółkę. Jego zdaniem, kwoty uzyskiwane z działalności komercyjnej wobec kontraktu z NFZ będą na razie minimalne.

- Jednak przed nami wyzwanie zainteresowania pacjentów nową ofertą szpitala. Liczymy na zwiększenie poziomu obrotów - dodaje. Podkreśla, że komercjalizacja szpitala przede wszystkim uwolniła lecznicę od długów, zwiększyła autonomię decyzji i pozwoliła lepiej sterować środkami finansowymi.

W szpitalu na Solcu spodziewają się, że przychody z usług komercyjnych będą docelowo w jakimś stopniu uzupełniały braki finansowe placówki. Jak tłumaczy nam Teresa Romanowska, kontrakt, który szpital podpisał z NFZ, pozwala wykorzystywać możliwości lecznicy w około 70%.

- Musimy uzupełnić ofertę o usługi komercyjne, żeby zagospodarować w pełni potencjał ludzki i sprzęt naszej placówki - przekonuje Romanowska.

Przed obydwoma warszawskimi szpitalami stoi wyzwanie zorganizowania opieki medycznej komercyjnej i publicznej w sposób, który z jednej strony zadowoli pacjentów prywatnych, a z drugiej nie zrazi tych przyjmowanych w ramach finansowania z NFZ.

- Obecnie różnica dotyczy tylko godzin przyjmowania. Pacjenci ubezpieczeni w NFZ są w większości obsługiwani w dzień, do godziny piętnastej lub osiemnastej.

Komercyjni będą obsługiwani po tych godzinach - informuje nas Piotr Gołaszewski, dodając, że diagnostyka oraz laboratorium może równolegle zajmować się wszystkimi pacjentami.

Przyznaje, że w przypadku konsultacji u najbardziej obleganych lekarzy, zdecydowanie się na ścieżkę komercyjną znacznie przyspieszy wizytę.

- Oferta komercyjna jest jednak dodatkowym aspektem działalności placówki.

Wszystkie podjęte działania mają służyć głównie pacjentom, bez ich podziału - przekonuje Piotr Gołaszewski.

Duża konkurencja

Teresa Romanowska zapewnia nas, że NZOZ Szpital Solec nie ma problemów organizacyjnych, jeżeli chodzi o przyjmowanie pacjentów komercyjnych. - W godzinach, które są zakontraktowane z NFZ, lekarze przyjmują pacjentów publicznych. Dopiero poza godzinami pracy w ramach umów z Funduszem lekarze mają możliwość przyjmowania pacjentów komercyjnych - tłumaczy prezes. Podkreśla, że usługi komercyjne nie kolidują z wykonywaniem kontraktu z publicznym płatnikiem. Jak przekonuje, bez względu na to, czy pacjent jest finansowany z ubezpieczenia powszechnego, czy jest to tzw. pacjent komercyjny, ma być traktowany w gabinecie w taki sam sposób.

- Oczywiście, jeżeli pacjent komercyjny zadzwoni, prosząc o wizytę, ma możliwość skorzystania z takiej konsultacji, ale to z pewnością nie koliduje z przyjmowaniem pacjentów z NFZ - zapewnia po raz kolejny pani prezes.

Jak zaznaczają zarządzający szpitalami, pacjent komercyjny zyska możliwość ominięcia kolejki, ale - przyjmowany po wymaganym przez NFZ czasie pracy lekarzy - nie będzie tej kolejki wydłużał.

Zdaniem Piotra Gołaszewskiego, przewagą Szpitala Bródnowskiego na rynku usług komercyjnych w stosunku do prywatnych placówek jest jakość i różnorodność oferty. Według niego, większość placówek prywatnych nie ma możliwości wykonania tak wielu różnych badań w jednym miejscu.

- Przykładowo nie jest dla nas problemem przyjęcie pacjenta z cukrzycą do leczenia neurochirurgicznego, w obu tych obszarach mamy doskonałych specjalistów, więc leczymy kompleksowo - przekonuje Gołaszewski.

Teresa Romanowska uważa, że konkurencja na rynku prywatnych usług medycznych w Warszawie jest bardzo duża, dlatego nie spodziewa się, by w krótkim czasie Szpital Solec był w stanie mocno wejść na rynek komercyjny.

- Jednak naszym atutem jest niewątpliwie to, że szpital funkcjonuje już od 90 lat, jesteśmy znani oraz mamy kadrę medyczną o bardzo dobrej opinii wśród pacjentów - wylicza pani prezes.

Na równych zasadach

Duże prywatne sieci placówek medycznych nie są zaniepokojone konkurencją ze strony publicznych szpitali.

Zdaniem Anny Rulkiewicz, prezes Grupy Lux Med, szpitale niepubliczne wyspecjalizowały się w usługach, których często nie oferują placówki publiczne, oraz świadczeniu ich w sposób szczególny, np. kładąc duży nacisk na pozamedyczne aspekty obsługi pacjenta.

Według niej, oferta szpitali prywatnych stanowi uzupełnienie oferty placówek publicznych.

- Myślę, że sytuacja dużych sieci prywatnych centrów medycznych, świadczących zarówno usługi ambulatoryjne, jak i szpitalne, zasadniczo się nie zmieni, choć na obecnym etapie nie można tego jeszcze w pełni ocenić - analizuje Anna Rulkiewicz.

- Jeśli w ten sposób przybędzie placówek oferujących komercyjne usługi medyczne na najwyższym poziomie, to lepiej dla pacjenta, nie obawiamy się konkurencji - ocenia Bartosz Maciejewski, rzecznik prasowy Grupy Medicover w Polsce. - Ważne, aby wszystkie podmioty działały według tych samych zasad, a także, by jakość oferowanych usług była adekwatna do ceny.

Z kolei Adam Rozwadowski, prezes Centrum Medycznego Enel-Med, postrzega możliwość przyjmowania pacjentów komercyjnych m.in. przez publiczne szpitale przekształcone w spółki nie tyle w kategoriach konkurencji, co jako rozwiązanie korzystne, ponieważ od dawna współpracuje z publicznymi placówkami.

Chcą współpracować

Adam Rozwadowski w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl już dziś rozważa możliwość bliższej współpracy ze Szpitalem Bródnowskim: - W związku z tym, że mamy ograniczoną liczbę procedur w naszym szpitalu, chętnie nawiązalibyśmy porozumienie np. ze Szpitalem Bródnowskim, które pozwoliłoby nam kierować część pacjentów do tej placówki - wyjaśnia Adam Rozwadowski.

Jak tłumaczy, liczba konsultacji w ambulatoriach należących do Enel-Medu jest bardzo duża (około 5 tys. dziennie). Część z nich to skomplikowane przypadki, wymagające hospitalizacji.

- Współpraca z taką lecznicą, jak Szpital Bródnowski, byłaby znakomitym rozszerzeniem naszej oferty, gdyż szpital publiczny ma dużo szerszy zakres procedur i znaczny potencjał - uważa Rozwadowski. Jak przekonuje, Enel- Med mógłby zaproponować Szpitalowi Bródnowskiemu objęcie systemem teleradiologii części diagnostycznej placówki.

Centrum od dłuższego czasu wykonuje badania tomografii czy rezonansu dla wielu placówek publicznych. Jednak, jak mówi prezes, zdarza się, że z uwagi na problem z umieszczeniem pacjenta w szpitalu nie może podejmować części koniecznych działań.

- Możliwość skierowania pacjenta do szpitala publicznego w ramach abonamentu umożliwiłaby nam realizację tych usług - uważa Adam Romanowski.
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum