Przybywa lekarzy planujących emigrację

Autor: RZ • • 18 marca 2015 11:12

Jak wynika z najnowszych statystyk Naczelnej Izby Lekarskiej, ponownie wzrasta liczba lekarzy decydujących się na pracę za granicą. Sytuacja nie jest jeszcze tak alarmująca jak dekadę temu, ale emigracyjnej tendencji trudno nie zauważyć.

Przybywa lekarzy planujących emigrację

Liczba wydanych zaświadczeń przez samorząd lekarski uprawniających do pracy poza krajem wzrosła w ciągu ostatniego roku o 25%.

- W latach 2005-2006 statystyki były bardzo alarmujące - roczna liczba zaświadczeń o postawie etycznej wydawanych lekarzom ubiegającym się o uznanie kwalifikacji w innych krajach UE niemal dorównywała rocznej liczbie absolwentów studiów medycznych. Mimo spadku w kolejnych latach, statystyki nadal lokowały Polskę w kategorii "dawców" lekarzy na rynki pracy zamożniejszych krajów UE - przyznaje w rozmowie z Rynkiem Zdrowia Konstanty Radziwiłł, sekretarz NRL.

- Niestety, od 2011 roku liczba wydanych zaświadczeń ponownie zaczęła nieco wzrastać, a w 2014 r. zaobserwować możemy już wyraźny wzrost o niemal 25% w stosunku do roku 2013 r. - stwierdza.

"Wyjazdowe" specjalizacje

Z danych Izby wynika, że na wyjazd decydują się głównie anestezjolodzy, patomorfolodzy, chirurdzy (ogólni, plastyczni i klatki piersiowej), radiolodzy, specjaliści medycyny ratunkowej.

Na problem migracji lekarzy zwracał uwagę na niedawnym spotkaniu w Warszawie zorganizowanym przez Fundację Watch Health Care prof. Robert Flisiak, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.

Powołując się na dane Komisji Europejskiej i raport OECD, podkreślał, że w Polsce mamy jeden z najniższych w Unii Europejskiej wskaźników liczby lekarzy (na 1000 mieszkańców Polski przypadało zaledwie 2,2 lekarza - red.).

- O ile problem braku lekarzy jest odczuwalny w większości państw europejskich, to z roku na rok w innych krajach lekarzy zaczyna systematycznie przybywać. W Polsce trend jest odwrotny - mówił prof. Flisiak, zaznaczając, że odpowiedź na pytanie, jak udało się np. w Wielkiej Brytanii zwiększyć liczbę lekarzy, jest prosta: zatrudniono polskich lekarzy.

Profesor przyznał, że z racji pełnionych obowiązków sam był zobligowany do wystawiania lekarzom zaświadczenia uprawniającego do pracy za granicą. Ich liczba z każdym rokiem rosła. Dlatego, jak mówił podczas spotkania z dziennikarzami, dziwi się, że resort zdrowia obwieścił, że problem migracji jest zażegnany.

- Danych, które by to potwierdzały, ministerstwo jednak nie przedstawia - komentuje prof. Flisiak.

Chcą zarabiać i się rozwijać

O ile przyczyną fali wyjazdów lekarzy do pracy za granicą dziesięć lat temu były korzyści finansowe, to obecnie nie jest to jedyny argument skłaniający do emigracji. Jak mówi nam Konstanty Radziwiłł, do podjęcia pracy poza krajem motywują warunki wykonywania zawodu, ale nie zawsze tylko te związane z wyższym wynagrodzeniem.

- Polskich lekarzy zachęca do wyjazdów także uregulowany i przestrzegany czas pracy oraz dostęp do specjalistycznego sprzętu i, niestety, ciągle znacznie większe możliwości rozwoju zawodowego - w tym możliwości specjalizowania się w wybranej dziedzinie medycyny - zaznacza.

Dodaje: - Lekarze-emigranci stanowią doskonałą wizytówkę Polski, a ci, którzy decydują się powrócić, wzbogacają swoimi doświadczeniami polską ochronę zdrowia.

- Jednak sytuacja, w której niedofinansowany i źle zorganizowany system ochrony zdrowia obciążają także braki kadrowe, zjawisko emigracji utrzymującej się ciągle na wysokim poziomie są bardzo niepokojące - podkreśla Konstanty Radziwiłł.

Nowa fala

migracji może w najbliższym czasie wiązać się z podniesieniem płacy minimalnej w Niemczech (od 1 stycznia 2015 r. zarobki lekarzy wzrosły średnio o 2,9%). Tym bardziej że u naszych zachodnich sąsiadów wciąż odczuwalny jest niedobór lekarzy (m.in. geriatrów, chorób wewnętrznych, neurologów i ortopedów), a popyt na usługi medyczne będzie rósł ze względu na spodziewane przejście wielu lekarzy na emeryturę w ciągu najbliższej dekady.

Personel medyczny delegowany z Polski do Niemiec zgodnie z unijną Dyrektywą 96/71/WE ratyfikowaną przez Parlament Europejski może liczyć m.in. na minimalne wynagrodzenie, jakie obowiązuje w danym kraju. Polscy pracownicy powinni zarabiać więc tyle samo, co ich niemieccy koledzy na tym samym stanowisku.

Podwyżki w sektorze medycznym obejmą również pielęgniarki i lekarzy, którzy już pracują bądź też planują wyjazd do Niemiec.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum