Projekt budzi wiele wątpliwości

Autor: Jacek Janik • • 17 marca 2017 13:28

Wraz z końcem stycznia upłynął termin konsultacji społecznych dotyczących nowelizacji ustawy o podstawowej opiece zdrowotnej (POZ). Uwag do projektu jest wiele. Głównym zarzutem stawianym przez wielu opiniujących jest jego zbytnia ogólnikowość.

Projekt budzi wiele wątpliwości

Jak zapewnia resor t, uszczegółowienie ma zostać zawarte w rozporządzeniach. Wiadomo jednak, że diabeł tkwi właśnie w szczegółach. Tymczasem o nich wciąż wiadomo niewiele.

Jacek Krajewski, prezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie, apeluje o to, aby ustawa była bardziej precyzyjna, zaprezentowana wraz z aktami wykonawczymi, do których się odwołuje. Podkreśla też, że reforma podstawowej opieki zdrowotnej jest procesem wieloletnim.

- Nie może być tak, jak to jest w projekcie ustawy, że po półrocznym pilotażu nowy model będzie obligatoryjny dla wszystkich. To musi być proces, musi zostać stworzona fakultatywność nowej formy działania. Jesteśmy zdania, że ten model musimy dopiero zbudować, przedstawić konkretne rozwiązania świadczeniodawcom, aby mogli się na nie zdecydować - stwierdza Krajewski.

Sposób na kolejki?

Jak przekonuje Bożena Janicka, prezes Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia (PPOZ), nowelizacja, która miała określić na nowo rolę i nadać nowe znaczenie w systemie ochrony zdrowia podstawowej opiece zdrowotnej, sprowadza się do próby zmniejszenia kolejek pacjentów oczekujących na świadczenia.

- Nic nie mówi się o prof ilaktyce, o promocji zdrowia. W założeniach do ustawy wszystko to było należycie eksponowane. Natomiast w propozycji ustawy nie ma o tym już ani słowa - wskazuje prezes PPOZ.

- Krótkoterminowemu celowi - zmniejszeniu kolejek - mają służyć zmiany organizacyjne i nowe zasady finansowania szpitali, ambulatoryjnej opieki specjalistycznej oraz POZ. Tyle że na realizację tego trzeba być przygotowanym pod względem finansowym, kadrowym i organizacyjnym. O finansowaniu mówi się, niestety, bardzo mgliście w postaci obietnicy o zwiększeniu nakładów do 20% na POZ w strukturze wydatków na ochronę zdrowia, natomiast o kadrach, potrzebnych do realizacji tych założeń ustawa nie mówi właściwie nic - podkreśla Bożena Janicka.

Jej zdaniem w dalszym ciągu nie przedstawiono żadnej długoterminowej polityki kadrowej, która mogłaby w dłuższej perspektywie zapewnić odpowiednią liczbę lekarzy, konieczną dla prawidłowego funkcjonowania POZ.

Definicja lekarza POZ

- Projekt ustawy określa definicję lekarza POZ. Pozostaje jednak istotne pytanie: skąd ich wziąć? - pyta Janicka, podkreślając, że na obecną kadrę funkcjonującą w POZ nie można nakładać nowych zadań.

Nowelizacja ustawy o POZ definiuje w art. 5 lekarza podstawowej opieki zdrowotnej. Zgodnie z nią jest to lekarz posiadający tytuł specjalisty medycyny rodzinnej, lekarz odbywający szkolenie w tej dziedzinie, posiadający specjalizację II stopnia w dziedzinie medycyny ogólnej albo taki, z którym NFZ zawarł umowę na udzielanie świadczeń POZ lub wykonuje swój zawód u świadczeniodawcy, który zawarł umowę z Funduszem.

Dodatkowo nowelizacja (w rozdziale 6 art. 31) wprowadza przepisy przejściowe. Zgodnie z nimi lekarzem POZ może być ten posiadający specjalizację II stopnia albo tytuł specjalisty inny niż jest to określone w art. 5, oraz ten ze specjalizacją I stopnia, który udzielał świadczeń w POZ w czasie nie krótszym niż 3 lata, zawarł umowę z NFZ albo jest zatrudniony u świadczeniodawcy, który taką umowę posiada.

Do grudnia 2025 roku lekarzem POZ jest także ten, który posiada specjalizację I stopnia albo specjalizację II stopnia czy tytuł specjalisty inny niż wskazany w art. 5, jeżeli w dniu wejścia w życie ustawy udziela świadczeń zdrowotnych w POZ na podstawie umowy albo jest zatrudniony lub wykonuje zawód u świadczeniodawcy, z którym Fundusz zawarł umowę.

Utracą prawa nabyte?

Jak zwraca uwagę Krzysztof Waloszczyk, lekarz POZ z NZOZ w Dobrem (woj. kujawsko-pomorskie), w nowych przepisach krąg lekarzy POZ w stosunku do obowiązujących regulacji został z jednej strony poszerzony o nowe kategorie (posiadający specjalizację lub tytuł specjalisty). Z drugiej jednak pojawia się pytanie i zasadnicza wątpliwość, co do statusu osób wymienionych w art. 14 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 24 sierpnia 2007 r.

- Chodzi o lekarzy bez specjalizacji, udzielających świadczeń zdrowotnych w zakresie podstawowej opieki zdrowotnej nieprzerwanie przed dniem wejścia owej ustawy, przez okres nie krótszy niż 10 lat. Propozycja nowelizacji z grudnia ub. roku uchyla bowiem w swoim art. 27 funkcjonowanie art. 14 ustawy z sierpnia 2007 roku - stwierdza Waloszczyk.

Na podstawie proponowanej nowelizacji, jego zdaniem, z systemu podstawowej opieki zdrowotnej, gdyby rzeczywiście weszła w życie, musiałoby zrezygnować od 700 do 1000 lekarzy.

- Takie rozwiązanie oznacza, że osoby wymienione w art. 14 ustawy z 2007 roku po wejściu w życie ustawy w proponowanym kształcie utraciłyby prawo do udzielania świadczeń zdrowotnych w zakresie POZ. Jest to rozwiązanie nie do zaakceptowania z wielu powodów. W pierwszej kolejności projekt w rozważanym zakresie narusza konstytucyjnie chronione prawa nabyte - dodaje Krzysztof Waloszczyk.

Jak wskazuje, jest to tym bardziej krzywdzące, że w praktyce przekreśla cały dotychczasowy dorobek zawodowy wielu lekarzy, stawia też pod znakiem zapytania dalszą drogę zawodową tych osób i podważa osiągnięte przez nich w trakcie długoletniej praktyki miejsce w hierarchii zawodowej.

Dodaje, że proponowane rozwiązanie nie ma przekonującego racjonalnego uzasadnienia. Poszerza wprawdzie krąg podmiotów uprawnionych do uzyskania statusu lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej o lekarzy, często z wąskimi specjalizacjami, którzy dotychczas nie prowadzili żadnej praktyki na poziomie POZ. Z drugiej jednak strony odbiera nabyte uprawnienia tym lekarzom, którzy bez specjalizacji posiadają wieloletnią praktykę w tym zakresie.

Stanowisko samorządu lekarskiego

Stanowisko w sprawie praw nabytych przez lekarzy na mocy art. 14 ustawy z 24 sierpnia 2007 roku zajęła także Naczelna Rada Lekarska 13 stycznia br. W jej opinii uchylenie powyższego artykułu narusza konstytucyjnie chronione prawa nabyte osób, które na podstawie tego przepisu nabyły uprawnienie do udzielania świadczeń zdrowotnych z zakresu podstawowej opieki zdrowotnej.

Zdaniem NRL prawo przyznane w art. 14 ust. ustawy z sierpnia 2007 r., zostało przyznane w sposób bezwarunkowy i nieograniczony czasowo. Pozbawienie tego prawa byłoby sprzeczne z zasadą ochrony praw słusznie nabytych.

NRL stoi na stanowisku, że projekt ustawy o POZ zmierza do takiego ukształtowania systemu opieki zdrowotnej, aby lekarzami podstawowej opieki zdrowotnej mogli zostać jedynie lekarze medycyny rodzinnej lub posiadający specjalizację II stopnia w dziedzinie medycyny ogólnej. Lekarze specjaliści w dziedzinie pediatrii lub chorób wewnętrznych, którzy nie będą udzielali świadczeń podstawowej opieki zdrowotnej w dniu wejścia w życie projektowanej ustawy, nie będą mogli zostać lekarzami POZ.

- Dla mnie takie rozwiązania są niezrozumiałe. Zakres wiedzy medycznej z chorób wewnętrznych i pediatrii jest bardzo istotny w podstawowej opiece zdrowotnej. Kurs lekarza rodzinnego z zakresu chorób wewnętrznych wynosi zaledwie kilka miesięcy, natomiast specjalistę interny z trudem udaje się wykształcić w ciągu kilku lat. Wyeliminowanie możliwości pracy specjalistów chorób wewnętrznych w POZ jest błędem - mówi nam dr Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej.

Jak podkreśla, projekt nowelizacji ustawy o POZ nie zapewnia spójności rozwiązań dotyczących projektowanego systemu podstawowej opieki zdrowotnej z innymi obszarami systemu opieki zdrowotnej, w szczególności z ambulatoryjną opieką specjalistyczną oraz opieką szpitalną.

Wykorzystać zasoby kadrowe

Komentując propozycje nowelizacji ustawy o POZ, Jacek Krajewski podkreśla, że należy wykorzystać wszystkie dostępne zasoby kadrowe.

- Stoimy na stanowisku, że dopóki nie osiągniemy stanu nasycenia podstawowej opieki zdrowotnej specjalistami medycyny rodzinnej, którzy są dedykowani do pracy w POZ, powinniśmy wykorzystywać dostępne zasoby kadrowe - osoby podsiadające uprawnienia do wykonywania tego zawodu. Projekt ustawy definiuje, że lekarz, który pracuje w POZ nie krócej niż 3 lata, po wejściu ustawy w życie będzie lekarzem podstawowej opieki. Uważam, że obawy o utratę praw nabytych przez lekarzy są nieuzasadnione - stwierdza dr Krajewski.

Jak podkreśla, Federacja PZ, biorąc pod uwagę szczupłość kadr podstawowej opieki, będzie zwracać szczególną uwagę na to, aby wszyscy, którzy są chętni do pracy w podstawowej opiece, mieli taką możliwość.

- Będziemy naciskać, żeby w obecnej sytuacji kadrowej do pracy w POZ dopuścić wszystkich tych lekarzy, k tórzy spełniają niewyśrubowane kryteria, jakie ustawa proponuje. Natomiast docelowo podstawową rolę powinna w POZ odgrywać specjalizacja dedykowana medycynie rodzinnej, rezydenci i specjaliści medycyny ogólnej - dodaje prezes Krajewski.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum