Programy terapeutyczne i terapie niestandardowe: Z lubelskiej perspektywy

Autor: Wojciech Kuta • • 21 stycznia 2010 15:01

Podczas lubelskiej konferencji Rynku Zdrowia z cyklu "System opieki zdrowotnej. Ogólnopolskie problemy - regionalna perspektywa" (14 grudnia 2009 r.) jedna z sesji poświęcona była dostępowi pacjentów do programów terapeutycznych w onkologii i reumatologii.

- Od pięciu lat w naszej klinice prowadzimy nowoczesne leczenie biologiczne pacjentów z chorobami reumatycznymi, choć ograniczone finansowanie powoduje, że nadal musimy dokonywać bardzo ostrej selekcji pacjentów - mówiła prof. Maria Majdan, kierownik Kliniki Reumatologii i Układowych Chorób Tkanki Łącznej Szpitala Klinicznego nr 4 w Lublinie, konsultant wojewódzki w dziedzinie reumatologii.

Kiedy wybiera komputer

Jak podała prof. Majdan, kosztownej terapii biologicznej - według rygorystycznych kryteriów programów terapeutycznych - wymaga ok. 5-10% cierpiących na zapalne choroby układu ruchu (m.in. zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa i reumatoidalne zapalenie stawów), czyli ok. 1000 osób w woj. lubelskim. - Obecnie we wszystkich ośrodkach w naszym województwie leczymy biologicznie ok. 200 osób, także w ramach otwartych badań klinicznych - powiedziała konsultant.

- Dla wielu chorych ograniczeniem dostępu do programu terapeutycznego jest sposób prowadzenia ścisłych rejestrów komputerowych. Bez wątpienia to rozwiązanie informatyczne trzeba udoskonalić, aby z programu nie "wypadali" pacjenci, którzy powinni w nim się znaleźć - stwierdziła prof. Maria Majdan.

Powiew optymizmu

Bardziej optymistycznie zabrzmiała wypowiedź doktor Anny Czerepińskiej z Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej, która podkreśliła, że pacjenci onkologiczni z woj. lubelskiego do końca roku 2009 mieli zapewniony dostęp m.in. do terapii niestandardowych opartych o indywidualne zgody płatnika. Pozostaje wierzyć, że podobnie będzie w 2010 roku...

W e d ług danych gromadzonych przez Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej, do 30 listopada 2009 r. leczeniem systemowym objęto 2044 pacjentów onkologicznych na Lubelszczyźnie. Standardową lub niestandardową chemioterapię otrzymało 1883 pacjentów, natomiast 300 osób leczonych było w ramach programów terapeutycznych (w tej grupie 139 osób otrzymywało także chemioterapię).

- Trzeba przyznać, że nastąpił wyraźny postęp dotyczący możliwości leczenia naszych pacjentów w ramach programu przewlekłej białaczki szpikowej - mówiła doc. Maria Cioch z Kliniki Hematologii i Transplantacji Szpiku Szpitala Klinicznego nr 1 w Lublinie.

Kosztowne monitorowanie

Prof. Maria Cioch zaznaczyła jednak, że, niestety, znacznie gorzej wygląda w woj. lubelskim dostęp pacjentów do nowoczesnego leczenia szpiczaka mnogiego. - W tym przypadku obowiązują bardzo ostre limity. Poza tym NFZ pokrywa jedynie koszt samego leku, narzucając jednocześnie lekarzom rygory nowoczesnego monitorowania pacjentów. Związane jest to z koniecznością wykonywania kosztownych badań, na co Fundusz już nie daje pieniędzy. Zresztą nie jest to wyłącznie bolączka lubelska.

Pewną szansę dla pacjentów stwarza udział w badaniach klinicznych, ale na razie, m.in. w województwie lubelskim, chorzy nie mogą skorzystać z tej możliwości: - Nasz ośrodek nie bierze teraz udziału w takich badaniach, gdyż najpierw chcielibyśmy poznać wyniki ogólnopolskiej kontroli NIK dotyczącej właśnie badań klinicznych przeprowadzanych w różnych ośrodkach (mają być opublikowane na początku 2010 roku - przyp. red.)

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum