Powrót do znanych pomysłów, czyli satysfakcja po latach

Autor: RZ • • 28 kwietnia 2016 12:30

Minister Konstanty Radziwił ł wraca do pomysłów z lat 2004-2005. Historia kołem się toczy...

W 2004 i 2005 roku w Sejmie była procedowana ustawa wprowadzająca nową formę organizacyjną dla publicznych szpitali, a mianowicie - spółki użyteczności publicznej. Zakładała przekształcenie w spółkę opisaną w kodeksie handlowym, ale z pewnymi ograniczeniami i z tym zastrzeżeniem, że taka spółka nie będzie działała dla maksymalizacji zysku, lecz dla realizacji misji, jaką jest udzielanie świadczeń zdrowotnych.

Obecnie minister Radziwiłł do tego wraca. Nie wypowiada się przeciwko spółkom, jednak chce im nadać inny charakter.

Wówczas nie udało znaleźć się większości parlamentarnej dla tego pomysłu. Cóż, polityka jest sztuką rzeczy możliwych, a nie wszystko udaje się w danym momencie. Muszę powiedzieć, że teraz, po 12 latach, to wielka satysfakcja.

Przeznaczamy mało pieniędzy na zdrowie, bo mamy mało kadr medycznych w stosunku do innych krajów, a wiadomo, że koszty wynagrodzeń są największą pozycją w systemach opieki zdrowotnej. Dodatkowo struktura demograficzna przyspiesza zmiany i wymusza reakcje na potrzeby.

Udział osób powyżej 65. roku życia jest na poziomie nieco poniżej 15%, a w części krajów europejskich to ponad 20%. Jeśli w tej sytuacji demograficznej utrzymamy tak niską liczbę lekarzy i pielęgniarek, to system w ciągu kilku lat nie będzie w stanie sprostać zadaniom. Dlatego zapowiedzi zwiększenia o 20% naboru na uczelnie medyczne uważam za dobry kierunek.

Gdy w systemie jest mało pieniędzy, jeszcze ważniejszy staje się sposób ich przekazywania świadczeniodawcom. Dużo ważniejszy niż to, czy będą one pochodzić z budżetu państwa. Środki muszą być trafnie adresowane. A zatem, gdy środki są ograniczone, potrzeba więcej planowania i koordynacji.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum