Powiedzieli o nowym ministrze zdrowia

Autor: KR, DM • • 05 stycznia 2012 11:05

Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej:

Cieszy mnie fakt, że nowy szef resortu zdrowia jest też lekarzem, gdyż tylko lekarz potrafi rozumieć potrzeby tej grupy zawodowej. Mamy przy tym nadzieję, że nowy minister będzie z nami ściśle współpracował, w szczególności w trakcie tworzenia ustaw i rozporządzeń, a nie tylko na etapie ich opiniowania.

Dotychczasowe doświadczenia wskazują na to, że tam, gdzie była taka współpraca, projekty ustaw nie budziły kontrowersji i protestów. Bardzo chciałbym, aby nowy minister zdrowia nie unikał kontaktów ze środowiskiem lekarskim i ufam, że będzie chciał współpracować z nami bezpośrednio, a nie tylko poprzez wiceministrów czy dyrektorów departamentów. Nowy szef resortu z jednej strony musi kontynuować rozpoczęte już reformy, z drugiej -część kierunków zmian wymaga ponownego przemyślenia. Do takich będzie niewątpliwie należała ustawa refundacyjna, która w tym kształcie jest kontestowana przez całe środowisko. Najtwardszym orzechem do zgryzienia dla nowego ministra będzie to, czy będzie potrafił zlikwidować największe nieszczęście polskiej ochrony zdrowia, czyli NFZ.

Krzysztof Bukiel, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy:

Polityki zdrowotnej nie kreuje minister zdrowia, tylko premier i rząd. Nowa osoba na stanowisku ministra nic nie zmienia pod względem kluczowych decyzji, chyba że premier o tym zdecyduje.

Ministrowi pozostaje wpływ na szereg może nie fundamentalnych, ale także ważnych spraw, takich jak np. zasady wypisywania recept, zasady refundacji czy karanie lekarzy. Jeżeli nowy minister nie zapomni o problemach, z którymi sam się borykał jako lekarz, to powinien odpowiadać pozytywnie na apele OZZL, które będą z pewnością do niego kierowane.

Marek Balicki, były poseł i minister zdrowia, dyrektor Szpitala Wolskiego w Warszawie:

Bartosz Arłukowicz będzie musiał nadrobić czas stracony w ostatnich czterech latach, jeżeli chodzi o funkcjonowanie NFZ, unormowanie sytuacji pacjentów, związanej chociażby z kolejkami i wieloma innymi znanymi powszechnie problemami.

Arłukowicz jest politykiem z dużym potencjałem. Wprawdzie nie ma większego doświadczenia w zarządzaniu w ochronie zdrowia, ale przecież minister to jest stanowisko polityczne, więc jeśli dobrze dobierze sobie współpracowników, czyli wiceministrów i doradców, to ma szansę na odniesienie sukcesu, czego mu życzę.

Nie jestem pewien, czy Bartosz Arłukowicz będzie kontynuatorem działań poprzedniego ministra. Z taką opinią trzeba jeszcze poczekać.

Wojciech Bociański, ekspert ds. ochrony zdrowia Business Center Club:

Negatywnie oceniam decyzję premiera o powołaniu na stanowisko ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza. Jego poglądy nie pasują do zmian, które przez rząd zostały zapoczątkowane. Przypomnę, że nowy minister nie był zwolennikiem wolnego rynku w ochronie zdrowia, był raczej za koncepcją finansowania centralnego.

Trudno powiedzieć, jak pogodzi swoje poglądy z tym, co przecież już się zdarzyło. Weszły w życie ustawy komercjalizujące ochronę zdrowia. Obawiam się, że ten proces Arłukowicz może spowolnić. Ustawy mają szereg wad i wymagają poprawek. Nie wiem, jak sobie z tym poradzi nowy minister.
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum