Porządkowanie czy bitwa?

Autor: Katarzyna Lisowska • • 02 marca 2011 11:08

Uprawniony psychoterapeuta według projektu ustawy o niektórych zawodach medycznych

Porządkowanie czy bitwa?
W styczniu br. rozgorzał spór między psychiatrami a psychoterapeutami dotyczący zasad dopuszczania do zawodu psychoterapeuty. Rynek Zdrowia rozmawia z obiema stronami, m.in. z prof. Aleksandrem Araszkiewiczem, współautorem projektowanych przepisów, które - zdaniem ich krytyków - ograniczą dostęp Polaków do psychoterapii.

Przypomnijmy, że powodem tej gorącej dyskusji jest projekt ustawy o niektórych zawodach medycznych i zasadach uzyskiwania tytułu specjalisty w innych dziedzinach mających zastosowanie w ochronie zdrowia.

Chodzi o równość podmiotów

Zdaniem Polskiej Federacji Psychoterapii (PFP), nowa ustawa - jeśli wejdzie w życie - zawłaszczy dostęp do zawodu psychoterapeuty dla psychologów i lekarzy, a to narusza prawa nabyte licznych wykwalifikowanych psychoterapeutów, mających wykształcenie inne niż psychologiczne czy lekarskie.

Zgodnie z projektem ustawy, o prawie do wykonywania zawodu decydowałaby centralna rada i centralny system szkoleń oraz weryfikacji, któremu podlegałby każdy psychoterapeuta. Certyfikaty dla psychoterapeutów byłyby przyznawane przez Polskie Towarzystwo Psychiatryczne i Polskie Towarzystwo Psychologiczne.

Psychoterapeuta stałby się zawodem medycznym. Tym samym prawo do jego wykonywania utraciliby psychoterapeuci będący socjologami, magistrami resocjalizacji, pedagogami, filozofami, teologami, a nawet magistrami psychoterapii.

W piśmie do Ministerstwa Zdrowia i premiera Donalda Tuska psychoterapeuci zrzeszeni w kilku krajowych stowarzyszeniach apelują o uznanie dorobku szkoleniowego polskich stowarzyszeń od lat kształcących oraz certyfikujących w zawodzie psychoterapeuty (w kraju działa ok. 20 takich ośrodków).

Jak podkreślają autorzy listu, ustawa wyklucza ich stowarzyszenia, tworząc monopol towarzystw psychologicznego i psychiatrycznego: - Tym samym narusza konstytucyjną równość podmiotów wobec prawa. Przy drastycznie ograniczonym dostępie pacjentów do usług psychoterapeutycznych (w Polsce brakuje 17 000 psychoterapeutów) ustawa zmniejszy go jeszcze bardziej - czytamy w piśmie.

Przepisy mają poprawić sytuację

W opinii prof. Aleksandra Araszkiewicza, byłego prezesa Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, współautora projektu ustawy, nowe przepisy poprawią sytuację na rynku świadczeń w tej dziedzinie.

- Prawo do wykonywania zawodu będą dalej mogli uzyskiwać absolwenci wyższych uczelni niektórych kierunków humanistycznych, którzy w tym celu przejdą odpowiednie szkolenie zakończone otrzymaniem certyfikatu. Mamy w kraju deficyt w tym zawodzie, ale to nie znaczy, że należy go uzupełnić niewykwalifikowaną kadrą. W końcu chodzi o zdrowie człowieka.

Dlatego trzeba wytyczyć standardy i się ich trzymać - tłumaczy nam prof. Aleksander Araszkiewicz.

Profesor dodaje, że najliczniejsza dziś grupa psychoterapeutów to osoby z certyfikatami Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego i Polskiego Towarzystwa Psychologicznego, nie powstanie więc jakaś czarna dziura.

Katarzyna Węglorz-Makuch, prezes Polskiej Federacji Psychoterapii, w rozmowie z Rynkiem Zdrowia zaznacza, że do zawodu psychoterapeuty oprócz lekarzy powinni być dopuszczeni także absolwenci studiów humanistycznych, społecznych, przyrodniczych, posiadający odpowiednie certyfikaty.

- Psychoterapia jest interdyscyplinarną dziedziną nauki, czerpiącą z różnych obszarów wiedzy, nie jest więc jedynie procedurą medyczną. Ma zastosowanie w wielu sferach życia społecznego, takich jak: walka z bezrobociem i patologiami społecznymi, szkolnictwo, więziennictwo, resocjalizacja, pedagogika, pomoc społeczna, profilaktyka zdrowotna - wymienia Katarzyna Węglorz-Makuch.

Dodaje, że potrzebne jest takie sformułowanie przepisów, by o merytorycznym wymiarze profesji psychoterapeuty, w tym o zasadach przyznawania uprawnień zawodowych, demokratycznie decydowali psychoterapeuci.

Konieczny jest nadzór

Zdaniem prof. Aleksandra Araszkiewicza, protesty niektórych środowisk psychoterapeutów są przejawem obawy przed utratą dochodów.

- Dziś psychoterapeutą może być praktycznie każdy. Wystarczy, że na drzwiach wywiesi sobie tablicę z taką informacją i już przyjmuje chorych.

W Polsce działa ok. 40 różnych ośrodków psychoterapeutycznych, w części z nich program i metody leczenia mają niewiele wspólnego z nauką. Dzieje się tak, ponieważ tej działalności nikt nie kontroluje i to właśnie ma zmienić ustawa - wyjaśnia prof. Araszkiewicz.

Jak podkreśla, psychoterapia jest sposobem leczenia za pomocą metod psychologicznych, czyli działa w ramach systemu ochrony zdrowia, a skoro tak, to musi być uregulowana odpowiednimi przepisami resortu zdrowia.

- Trzeba pamiętać, że psychoterapeuta często opiekuje się pacjentami, którzy mają również inne problemy zdrowotne.

Dlatego musimy mieć pewność, że pacjentom pomaga wykwalifikowany specjalista. Oczywiście, jeżeli ktoś będzie chciał korzystać z porady osoby bez odpowiedniego certyfikatu, może to zrobić, ale niech taki pacjent będzie świadomy takiego wyboru i niech nie robi tego na koszt NFZ - stwierdza profesor.

Nie ten resort?

Takie ujęcie problemu, zdaniem prezes Węglorz-Makuch, jest dla jej środowiska krzywdzące. Podkreśla, że wszystkie krajowe towarzystwa psychoterapeutyczne stosują kodeks etyczny, gwarantujący odpowiednią ochronę praw pacjenta. Ich programy szkoleniowe są afiliowane przez europejskie organizacje, które weryfikują standardy i efekty szkolenia.

Kształcenie profesjonalnych umiejętności psychoterapeutów odbywa się w czterech obszarach: szkolenie teoretyczne (wiedza), własna psychoterapia, praktyka kliniczna i superwizja (analiza oraz ocena pracy terapeuty z pacjentami).

- Szkolenie trwa 4 lata i dopiero po jego pomyślnym ukończeniu absolwent zdobywa uprawnienia do psychoterapii.

Nie można zatem zarzucać mu braku przygotowania - mówi Katarzyna Węglorz- Makuch.

Polska Federacja Psychoterapii także podkreśla konieczność uregulowania kwestii zawodu psychoterapeuty, ale w sposób zapewniający dbałość o dobro pacjentów, a także uznanie różnorodności podejść psychoterapeutycznych.

- Być może ustawa o zawodzie psychoterapeuty, podobnie jak ustawa o zawodzie psychologa, powinna być tworzona nie w resorcie zdrowia, ale Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej - dodaje prezes Węglorz-Makuch.

Jak jednak zauważa prof. Araszkiewicz, również psycholog, który chce być psychologiem klinicznym lub leczyć w ramach umowy z NFZ, musi posiadać odpowiednią akredytację Ministerstwa Zdrowia.

Szansa na kompromis

Ministerstwo Zdrowia chce włączyć do prac nad ustawą przedstawicieli towarzystw psychoterapeutycznych. W ciągu miesiąca powinno dojść do spotkania przedstawicieli Polskiej Federacji Psychoterapii i resortu zdrowia.

Zgodnie z danymi epidemiologicznymi, każdego roku około 3,8 miliona Polaków boryka się z różnego rodzaju zaburzeniami psychicznymi. Na 100 tysięcy obywateli w Polsce przypada jedynie 8 psychoterapeutów. Pod tym względem nasz kraj zajmuje dopiero 21. miejsce w Europie.

Szacuje się, że dla zapewnienia właściwej opieki psychoterapeutycznej w naszym kraju należałoby wyszkolić około 27 tysięcy psychoterapeutów.

List europosłanki Zdaniem europosłanki Danuty Hübner, rozwiązaniem problemów polskiej psychoterapii byłoby wyodrębnienie zapisów dotyczących tej dziedziny z projektu ustawy o niektórych zawodach medycznych.

W piśmie do Polskiej Rady Psychoterapii prof. Hübner przyznaje, że zawód psychoterapeuty jest bardzo złożony, interdyscyplinarny, wymagający stałego doskonalenia się i otwartego patrzenia na świat. Z tego powodu polskie prawo powinno precyzyjnie definiować tę profesję oraz uwzględniać jej skomplikowaną specyfikę.

- Jedynie przy dokładnym określeniu ram prawnych stworzymy dogodne warunki do rozwoju psychoterapii w Polsce. Odrębne uregulowanie zawodu w prawodawstwie krajowym powinno ułatwić dostęp do zawodu oraz poszerzyć jego dostępność dla obywateli - pisze Danuta Hübner.

W Austrii, która ma bardzo dobrze zorganizowaną opiekę psychoterapeutyczną, uznaje się 21 kierunków psychoterapii. Przekłada się to na najwyższą w Europie liczbę psychoterapeutów na 100 tys. mieszkańców.

Efektem jest m.in. znaczny spadek liczby samobójstw w tym kraju.
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum