Porównajmy się z innymi

Autor: PW • • 21 stycznia 2014 13:39

Raport po raz pierwszy szerzej udostępnia publicznie dane dotyczące m.in. rocznego kosztu leczenia biologicznego jednego pacjenta w zależności od choroby i podanego leku. Zawiera też porównanie różnych szczegółowych aspektów leczenia biologicznego w Polsce, Czechach i Szwecji.

Pacjenci, koszty, środki

Według danych SMPT z 18 listopada 2013 r., liczba aktywnie leczonych biologicznie pacjentów z reumatoidalnym zapaleniem stawów (RZS) wynosiła 2569. Biorąc pod uwagę terapie prowadzone w pozostałych programach lekowych w reumatologii (MIZS - młodzieńcze idiopatyczne zapalenie stawów, ZZSK - zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa, ŁZS - łuszczycowe zapalenie stawów), w sumie leczenie biologiczne otrzymywało 4927 pacjentów.

W Raporcie policzono roczny koszt terapii m.in. pacjenta z RZS o masie ciała 50, 60, 70 i 80 kg różnymi lekami dostępnymi w ramach programu lekowego. U pacjenta ważącego 70 kg ten koszt przy zastosowani adalimumabu wynosi 49 488 zł, certolizumabu - 37 104 zł (w pierwszym roku leczenia, przy podawaniu dawki nasycającej - 41 742 zł), etanerceptu - 45 744 zł, infliksimabu - 31 061 zł (przy dawce nasycającej - 35 498 zł), rytuksymabu - 29 940 zł, tocilizumabu - 42 604 zł.

Program? To się nie opłaca

Z eksperckiej opinii zaprezentowanej w głównej części Raportu wynika, że włączanie terapii u nowych pacjentów wymaga zwiększania puli dostępnych środków w każdym roku. Obecnie jednak wielkość kontraktów na kolejne okresy rozliczeniowe (rok kalendarzowy) jest w wielu szpitalach niewystarczająca dla zapewnienia kontynuacji leczenia, nie mówiąc o kwalifikacji nowych chorych.

Jak zauważa dr Marcin Stajszczyk, autor Raportu, dla wielu szpitali leczenie pacjentów w programach lekowych staje się coraz mniej opłacalne. Od 2012 r. NFZ zmienił zasady finansowania takiego leczenia. Punktowa wycena miligrama podanego leku, która dawała szpitalom większą szansę opłacalności procedury, została zlikwidowana. Zamiast niej NFZ zwraca szpitalom środki wydane na leki zgodnie z fakturązakupu. W związku z tym wynegocjowanie przez szpital niższej ceny leku nie przekłada sięna zysk.

NFZ przyznaje szpitalom tzw. punkty diagnostyczne na obsługę programów. Tylko one stanowią realne pieniądze dla szpitala, z których musi on pokryć koszty związane z prowadzeniem leczenia (badania diagnostyczne, wizyty w poradni, hospitalizację w przypadku leków podawanych do żylnie, koszty osobowe). Liczba przyznanych punktów diagnostycznych jest w wielu szpitalach zbyt mała. To powoduje, że część dyrektorów szpitali, szczególnie tych będących spółkami, zaczyna mówić o rezygnacji z programów lekowych, a część z nich już to zrobiła - czytamy w Raporcie.

Odstępstwa od kryteriów

Jak podkreśla Raport, obowiązujące obecnie w programach lekowych kryteria kwalifikacji, oceny skuteczności i kontynuacji leczenia są w wielu miejscach niezgodne z rekomendacjami towarzystw naukowych, rejestracją leków oraz wytycznymi opublikowanymi przez konsultanta krajowego w dziedzinie reumatologii w Polsce w 2013 r.

Najważniejsze odstępstwa od aktualnie obowiązujących rekomendacji opartych na badaniach naukowych (tu podajemy za raportem tylko przykład RZS i MIZS) to m.in.:

wymóg obligatoryjnego obniżania się wskaźników aktywności choroby o pewną założoną wartość co 6 m-cy do uzyskania niskiej aktywności/remisji

wymóg zakończenia terapii w przypadku utrzymywania sięniskiej aktywności/remisji przez 6 m-cy (możliwośćdalszego leczenia uwarunkowana wzrostem aktywności choroby)

brak możliwości leczenia jakimkolwiek lekiem biologicznym w przypadku nieskuteczności oraz działań niepożądanych po rytuksymabie

możliwośćzastosowania maksymalnie 3 leków u jednego pacjenta

brak możliwości zastosowania inhibitora TNF alfa w III i kolejnych liniach

brak możliwości leczenia adalimumabem i etanerceptem dzieci z MIZS zgodnie z ChPL (kryterium wieku).

Odsetek pacjentów leczonych biologicznie w Polsce jest zdecydowanie mniejszy niż w innych krajach europejskich. W RZS, w zależności od wielkości szacowanej populacji pacjentów w Polsce (0,5-1,0% populacji ogólnej), aktywnie leczonych biologicznie jest obecnie 0,66-1,33%.

Jak jest w innych krajach

Analizując różnice w dostępie do leczenia biologicznego w Polsce w porównaniu z innymi krajami europejskimi, należy brać pod uwagę nie tylko wielkość budżetu, ale również wytyczne kliniczne i przepisy administracyjne regulujące tego typu terapię w poszczególnych krajach. Raport zawiera szczegółowe porównanie różnych aspektów leczenia w Polsce, Szwecji i Czechach.

W Polsce wskazania do leczenia biologicznego zawarte są w programach lekowych, których administracyjnie określane kryteria są niezgodne z aktualną wiedzą i rekomendacjami i nie są akceptowane przez środowisko reumatologiczne. W Szwecji obowiązują w tym zakresie wytyczne ministerstwa zdrowia i Szwedzkiego Towarzystwa Reumatologicznego - oba dokumenty sązgodne z rekomendacjami EULAR z 2010 roku. W Czechach leczenie jest prowadzone w oparciu o kryteria zgodne z zaleceniami EULAR i ASAS.

W kraju włączenie do programu pacjenta z RZS jest możliwe w razie nieskuteczności co najmniej dwóch syntetycznych leków modyfikujących przebieg choroby (DMARDs) stosowanych przez co najmniej 6 m-cy każdy, przy DAS28 >5,1; w wyjątkowych przypadkach istnieje możliwośćwcześniejszej kwalifikacji pacjentów. W Szwecji kryteria pozwalają na kwalifikację do leczenia biologicznego w RZS zarówno pacjentów z dużą aktywnością (DAS28>5,1), także z umiarkowaną aktywnością (DAS28>3,2- 5,1) przy występowaniu czynników złej prognozy. W Czechach kwalifikacja do leczenia biologicznego w RZS jest możliwa pod następującymi warunkami: nieskuteczność terapii minimalnie jednym lekiem z grupy DMARD (preferowany metotreksat 20-30 mg podawany 3-6 miesięcy, ewentualnie leflunomid albo sulfasalazyna), DAS28 >3,9; lek biologiczny może być podany bez uprzedniej terapii lekiem z grupy DMARD w wyjątkowych przypadkach.

W Szwecji nie ma ograniczeń budżetu na leczenie biologiczne. W Czechach budżet jest ograniczony, ale na tyle duży, że każdy pacjent, który wg kryteriów i decyzji lekarza wymaga leczenia biologicznego, otrzymuje je, choć czasem po kilkumiesięcznym okresie oczekiwania.

Co warto zmienić?

Na pytanie, co warto zmienić w leczeniu biologicznym w ich krajach, eksperci wypowiadający się w Raporcie proponowali:

w Polsce - m.in. wprowadzenie zgodnych z rekomendacjami nowych wytycznych programów lekowych umożliwiających indywidualne leczenie pacjentów;

w Szwecji - wprowadzenie wytycznych, kiedy i jak odstawiać leki biologiczne (z sugestią, że takie zalecenia ułatwiłyby redukowanie dawki u pacjentów z długoletnią remisją);

w Czechach - zwiększenie w niektórych regionach kraju liczby ośrodków terapii biologicznej (obecnie jest ich 28).

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum