Po pierwsze cierpliwość

Autor: Sabina Augustynowicz • • 23 sierpnia 2010 10:54

65% osób po 80. roku życia cierpi na przynajmniej jedną chorobę przewlekłą, a ponad połowa na dwie lub więcej

Dodać więcej lat do życia i więcej życia do lat - to hasło geriatrii, której celem nadrzędnym jest utrzymanie seniorów, pomimo nękających ich chorób przewlekłych, w dobrej kondycji. A łatwe to nie jest.

Naturalnemu procesowi starzenia towarzyszy wiele schorzeń o powolnym przebiegu, nieuchronnie prowadzących do ograniczenia lub utraty samodzielności.

Polskie społeczeństwo, mimo że należy do najmłodszych w Europie, starzeje się. Demografowie przewidują, że w 2050 roku co piąty Polak będzie seniorem. A starości towarzyszą choroby przewlekłe.

Jak twierdzą geriatrzy, po 80. roku życia 65% osób cierpi na przynajmniej jedną chorobę przewlekłą, a ponad połowa na dwie lub więcej.

Miażdżyca, choroba zwyrodnieniowa stawów, zespoły otępienne nierzadko towarzyszą starości i łatwe do leczenia nie są, bo - jak mówi dr Elżbieta Dziewisz- Zaborowska z Zakładu Opiekuńczo- Leczniczego w Radości, leczenie i opieka nad starszymi pacjentami zdecydowanie odbiega od leczenia ludzi młodych.

To nie zawsze jest alzheimer

- Przychodzą do nas pacjenci bardzo ciężko chorzy, z całą gamą schorzeń neurologicznych i na dodatek psychiatrycznych, często są otępiali i nie radzą sobie z problemami dnia codziennego, a w dodatku mają schorzenia somatyczne - chorobę wieńcową, zwyrodnienia stawów, wrzody żołądka. Właściwie mają wszystko, co jest w medycynie - przyznaje dr Elżbieta Dziewisz-Zaborowska.

- Większość starszych pacjentów ma zespół otępienny. Teraz najczęściej mówi się o chorobie Alzheimera, ale ja się z tym nie zgadzam. To nie zawsze jest alzheimer. Częściej są to miażdżycowe choroby otępienne, bo alzheimer zacząłby się wcześniej, a nie w tak późnym wieku.

Do tej pory alzheimera rozpoznawano pomiędzy 50. a 60. rokiem życia. Teraz pod tę chorobę podciąga się wszystko, a dopiero pośmiertne badania mogą potwierdzić, czy są komórki alzheimera w mózgu czy nie - tłumaczy dr Dziewisz- Zaborowska.

Spotyka się też osoby uznane za nieuleczalnie chore na otępienie, podczas gdy przyczyna zaburzeń świadomości leży w hiponatremii spowodowanej chociażby utajoną infekcją. Po leczeniu antybiotykami i wyrównaniu stanu elektrolitowego chorzy ci wyleczeni wracają do domu.

- Zresztą nie ma znaczenia, czy jest to choroba Alzheimera czy zespół otępienny na tle miażdżycowym. Najważniejsze jest, żeby pacjent był spokojny i odżywiony we właściwy sposób - zaznacza nasza rozmówczyni.

Zmiany fi zjologiczne

Jedni mają tylko otępienie i głębokie zaburzenia pamięci, inni wręcz nastawienia urojeniowe. Zaburzenia pamięci sprawiają, że starsi ludzie nie pamiętają, gdzie zostawili własne rzeczy, i wtedy pojawia się np. urojenie okradania.

Jest konieczność podawania leków uspokajających i pilnowania, by seniorzy z takimi schorzeniami je brali, bo często je ukrywają...

Leczenie zespołów otępiennych nie jest proste. Zmiany fizjologiczne u ludzi starszych wymagają od lekarza niezwykłej ostrożności w doborze odpowiedniego leku i jego dawki:
  • W wyniku zmian w przewodzie pokarmowym następują zmiany we wchłanianiu leków.
  • Zmiany miażdżycowe w naczyniach krwionośnych zaopatrujących jelita oraz zmniejszenie wydzielania soku żołądkowego i zmniejszenie powierzchni jelit powodują niższe stężenie leku podanego doustnie w porównaniu z osobami młodymi.
  • Zmniejszenie motoryki jelit powoduje dłuższe pozostanie leku w przewodzie pokarmowym.
  • W związku ze zmniejszeniem się całkowitej ilości wody, leki osiągają wyższe stężenie, co może objawić się nasilonymi działaniami ubocznymi.
  • U ludzi starszych dochodzi również często do zmniejszenia stężenia białka, co niesie za sobą zwiększenie wolnej, aktywnej frakcji leku, która przy prawidłowym stężeniu białka byłaby z nim związana i nieaktywna.
  • Wszystkie zmiany w składzie chemicznym organizmu, pojawiające się wraz ze starzeniem się, powodują większe prawdopodobieństwo kumulacji leku w organizmie i jego ewentualnego toksycznego działania.
  • Wraz z przybywaniem lat, upośledzeniu ulega funkcja wątroby i jej zdolność do inaktywacji leków. W wyniku tych procesów wiele leków dłużej pozostaje w formie aktywnej w organizmie i wolniej jest z niego usuwanych. Inne z nich są szybciej metabolizowane, a jeszcze inne nie zmieniają swojej farmakokinetyki.
Z drugiej strony ze względu na wiek pacjenta nie można mu nie podać leków przy istniejących wskazaniach.

- Duża część leków nadaje się dla ludzi starych, ale nie na wszystkie reagują.

Metodą prób stosuje się kolejne leki. Jeśli okaże się, że jakiś nie skutkuje, podaje się inny w rozsądnej dawce. Zaczynam zawsze od małych dawek, bo jeśli jest otępienie, to jest na ogół wiele ciężkich schorzeń somatycznych, w tym zaburzenia krążenia, często niewydolność serca czy zaburzenia rytmu - tłumaczy dr Elżbieta Dziewisz-Zaborowska.

Najważniejsze serce i opieka

Na rynku jest dużo bardzo drogich leków, którymi można złagodzić objawy otępienia, ale we wczesnym stadium.

Potem można jedynie łagodzić urojenia, bo w zaawansowanym stadium leki już tak nie działają, a pacjenci wymagają przede wszystkim serca i starannej opieki, o którą wcale nie jest łatwo. Ze starszymi pacjentami wielu młodych lekarzy nie chce pracować. Rezygnują, nie radzą sobie, stąd większość lekarzy w ZOL w Radości to emeryci...

Jak twierdzi Zbigniew Trzeciak, dyrektor ZOL w Radości, trzeba mieć predyspozycje do pracy z seniorami cierpiącymi na liczne choroby przewlekłe i empatię dla pacjentów. A przypilnować trzeba wszystkiego, chociażby tego, czy starszy człowiek zjada posiłki w odpowiednich ilościach.

Ważna jest również kwestia dostarczania pacjentom odpowiedniej ilości płynów. - Starzy ludzie są niezwykle wrażliwi na odwodnienie, ale i na przewodnienie, które skutkować może ciężkimi powikłaniami w postaci ostrej niewydolności krążenia. Przyswajanie u ludzi starych jest dużo gorsze niż w młodszym wieku. Odwodnienie natomiast może się skończyć udarem. Trzeba tego bardzo pilnować - przestrzega dr Dziewisz-Zaborowska.

W trakcie opieki nad ludźmi w podeszłym wieku trzeba pamiętać, że mogą zachowywać się bardzo różnie.

To nie złośliwość, a choroba sprawia, że nie znajdują ubikacji czy mają napady złości. Po prostu nie radzą sobie z rzeczywistością, są zagubieni.

- Bez serca do chorych w podeszłym wieku nic się nie zwojuje - mówią geriatrzy. - Leczenie jest i musi być, ale najważniejsza jest pielęgnacja oraz ogromna cierpliwość.

Miażdżyca

Do otępienia starczego może prowadzić miażdżyca, która stanowi przewlekły, postępujący proces chorobowy. Jest on najczęściej związany z wiekiem, u osób starszych nasila się. Choroba nierzadko występuje u pacjentów z cukrzycą typu 2.

Skutkiem miażdżycy może być choroba wieńcowa, zawał serca, zaburzenia krążenia, udar mózgu, zaburzenia funkcjonowania różnych narządów.

- Nie ma cudownego leku bezpośrednio leczącego miażdżycę - podkreśla dr Andrzej Rachenko, zastępca ordynatora I Oddziału Wewnętrznego w Szpitalu Wolskim w Warszawie. - Leczy się jedynie objawy i choroby spowodowane miażdżycą. Pacjenci zażywają leki obniżające ciśnienie krwi oraz niwelujące ilość cholesterolu. Jeśli są zmiany naczyniowe, ogniskowe, chorych poddaje się również zabiegom usunięcia zwężeń miażdżycowych tętnic, stosując angioplastykę, czyli poszerzenie tętnic dotkniętych chorobą i rozepchnięcie blaszki miażdżycowej.

Inną metodą jest pomostowanie tętnic, czyli wszczepienie protezy naczyniowej łączącej zdrowe odcinki tętnic z pominięciem miejsca zwężenia. Kolejne metody leczenia to: cewnikowanie, laserowanie oraz zakładanie stentów.

Przy miażdżycy ważna jest dieta i utrzymywanie odpowiedniej wagi, ponieważ otyłość prowadzi do zwiększenia ryzyka zawału serca.

Choroby zwyrodnieniowe stawów

Osoby w podeszłym wieku nierzadko cierpią na choroby zwyrodnieniowe stawów, których leczenie jest trudne i wymaga dużego zaangażowania pacjenta.

Tymczasem odsetek występowania niepełnosprawności gwałtownie wzrasta w starszych grupach wiekowych, osiągając prawie 50% u osób powyżej 80.

roku życia. Największym problemem są zmiany zwyrodnieniowe stawów, zwłaszcza stawów biodrowych, kolanowych i kręgosłupa, które powodują pogorszenie sprawności ogólnej, mogą prowadzić do utraty samodzielności. Leczenie tych schorzeń to przede wszystkim rehabilitacja, terapia farmakologiczna - jako wspomagająca - lub leczenie chirurgiczne przy braku poprawy.

Działanie niefarmakologiczne ma zapobiegać dalszemu rozwojowi choroby i destrukcji stawów. Polega na redukcji masy ciała (każdy zbędny kilogram to niepotrzebne obciążenie uszkodzonego stawu), codziennej gimnastyce (ćwiczenia w odciążeniu i izometryczne), rekreacyjnym uprawianiu sportu (pływanie, rower), kompleksowym leczeniu sanatoryjnym z balneoterapią oraz fizykoterapią (krioterapia, elektroterapia, kinezyterapia). Istotne jest również prawidłowe zaopatrzenie ortopedyczne, mające uchronić pacjenta przed dalszym pogłębianiem zmian stawowych (laska, kule, balkonik, wkładki do obuwia, stabilizatory stawów).

Jak twierdzą specjaliści, równolegle musi być prowadzone leczenie farmakologiczne i niefarmakologiczne. Wśród leków stosowanych ogólnie znajdują się środki przeciwbólowe oraz objawowe leki długodziałające, które wpływają na metabolizm chrząstki oraz chronią chrząstkę - poprzez stymulację syntezy proteoglikanów i hamowanie produkcji cytokin pozapalnych.

Ważna aktywność ruchowa

Niezależnie od schorzeń, na które cierpią osoby starsze, nieodzowne w ich leczeniu okazują się zajęcia z psychologiem, rehabilitacja ruchowa. Spotkania z psychologiem, muzykoterapia dobrze działają na osoby z zespołem otępiennym i - jak mówi dr Dziewisz-Zaborowska - nawet osoby agresywne łagodnieją podczas zajęć muzycznych.

Rehabilitacja ruchowa jest nie mniej ważna zarówno w zespołach otępiennych, zmianach miażdżycowych, które mogą prowadzić do otępienia, jak i przy chorobach zwyrodnieniowych stawów.

Wraz z wiekiem obniża się bowiem potencjał biologiczny człowieka. Zmniejsza się wydolność tlenowa (aerobowa) oraz masa i moc mięśni szkieletowych, prowadząc z czasem do niemożności wykonania nawet najprostszych czynności.

Korzystna jest więc we wszystkich praktycznie przypadkach regularna aktywność ruchowa, poprawiająca jakość życia. Trening fizyczny zwiększa wydolność organizmu i niezależność funkcjonalną u osób starszych.

Aktywność ruchowa odgrywa również istotną rolę w prawidłowym odżywianiu u osób starszych, poprawia ogólne samopoczucie, zdrowie fizyczne i psychiczne.

Pomaga opanować stres, walczyć z otyłością, cukrzycą, hipercholesterolemią, w leczeniu stanów bólowych i zmniejsza ryzyko zachorowania na niektóre choroby (chorobę wieńcową, nadciśnienie tętnicze, cukrzycę, osteoporozę).

Lekarze nie powstrzymają oczywiście naturalnego procesu starzenia się, ale stosując u osób w podeszłym wieku odpowiednie metody, można znacząco poprawić jakość ich życia.
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum