Po co ten wielki spis?

Autor: Marek Wesołowski • • 03 lipca 2008 14:16

Resort zdrowia chciałby, by koszyk świadczeń zaczął funkcjonować od stycznia 2009 roku

Około 300 procedur medycznych, czyli o 250 więcej niż dotychczas, nie będzie refundowanych przez publicznego płatnika - poinformowała minister zdrowia Ewa Kopacz podczas prezentacji koszyka świadczeń zdrowotnych. Nadal nie będzie refundowane np. zapłodnienie metodą in vitro czy np. diagnozowanie chorób żołądka za pomocą kapsułki połykanej przez pacjenta.
Natomiast, według minister, w koszyku świadczeń gwarantowanych znajdzie się kilka tysięcy świadczeń finansowanych ze środków publicznych, m.in. świadczenia podstawowej opieki zdrowotnej, ambulatoryjna opieka specjalistyczna, rehabilitacja lecznicza, ratownictwo medyczne, procedury wysokospecjalistyczne, a także leczenie szpitalne.
Współfinansowane ze środków publicznych będą m.in. refundacja leków, leczenie stomatologiczne, zaopatrzenie w produkty lecznicze, wyroby medyczne i środki pomocnicze, świadczenia pielęgnacyjno-opiekuńcze i paliatywnohospicyjne.

Kopacz: Podstawa reformy

Na finansowanie podstawowej opieki medycznej przewidziano 4,7 mld zł, ambulatoryjną opiekę medyczną 3,3 mld zł, refundację leków ponad 7 mld zł, zaopatrzenie w produkty lecznicze, wyroby medyczne i środki pomocnicze - 570 mln zł, rehabilitację leczniczą - 1,3 mld zł, leczenie stomatologiczne - 1,3 mld zł, leczenie uzdrowiskowe - 392 mln zł, świadczenia pielęgnacyjno-opiekuńcze i paliatywno-hospicyjne - 734 mln zł, ratownictwo medyczne - 1,1 mld zł, działania SOR - 27 mln zł, programy profilaktyczne i zdrowotne - 240 mln zł, leczenie psychiatryczne i uzależnień - 1,4 mld zł, terapeutyczne programy lekowe - 850 mln zł, leczenie szpitalne - 19 mld zł.
Minister Kopacz nie podała szczegółowego wykazu procedur medycznych zawartych w koszyku świadczeń gwarantowanych i niegwarantowanych.
Poinformowała, że będzie on dostępny w ciągu kilku dni na stronach internetowych Ministerstwa Zdrowia.
- Koszyk gwarantowanych i niegwarantowanych świadczeń medycznych to najważniejszy element reformy - podkreślała minister Kopacz.
Dodała, że jest to wzmocnienie praw pacjenta, który będzie wiedział, czego może żądać w ramach składki. Minister podała, że prezentowany przez jej ekipę koszyk zawiera nie tylko spis procedur medycznych, ale również ich wycenę. W założeniach ministerstwa koszyk ma być otwartym zbiorem procedur, który będzie aktualizowany przez ministra zdrowia raz w roku, nie później jednak niż w czerwcu. O tym, co znajdzie się w koszyku, będzie decydowała Agencja Oceny Technologii Medycznych.
Negatywna ocena będzie obligowała ministerstwo do skreślenia procedury, natomiast pozytywna będzie pozwalała na ewentualne jej wpisanie.
Kopacz poinformowała, że jest to projekt ustawy, który zostanie przekazany do konsultacji zewnętrznych.
Pytana, kiedy ustawa mogłaby wejść w życie, odpowiedziała, że chciałaby, żeby koszyk zaczął funkcjonować od stycznia 2009 r.

Piecha: Zabieg medialny

- Przedstawiony ogólnikowo koszyk nie jest niczym innym, jak spisem świadczeń finansowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia - powiedział PAP Bolesław Piecha (PiS). - Był to tylko zabieg medialny, który miał poprawić notowania pani minister.
Wobec tego ja pytam panią minister, czy od dzisiaj będzie tak dobrze w służbie zdrowia, że nie będzie kolejek, że świadczenia będą wykonywane na najwyższym poziomie? Zdaje się, że rzeczywistość jest inna.
Posłanka Jolanta Szczypińska (PiS) z sejmowej Komisji Zdrowia przypomniała, że były minister zdrowia Zbigniew Religa przygotował kilkaset wycenionych procedur, które mogłyby być wykorzystane przez Kopacz, ale nie zostało to uczynione, gdyż "w Ministerstwie Zdrowia panuje chaos".

Radziwiłł: Żadnych konkretów

Przewodniczący Naczelnej Rady Lekarskiej Konstanty Radziwiłł podkreślał, że podczas konferencji Kopacz nie przedstawiła żadnych konkretów: - Zebrano procedury, które już są finansowane. Nic nie mówiono o standardzie świadczeń medycznych.
Poseł Marek Balicki (SdPl) przedstawiony przez resort koszyk świadczeń nazwał "książką telefoniczną skazaną na niepowodzenie".
- Koszyk to raczej hasło medialne niż rzeczywiste. Konieczna jest ustawa o kompetencjach i zadaniach Agencji Oceny Technologii Medycznych. Koszyk powinien być uregulowaniem metod i procedur określających, jaką metodę czy lek należy opłacać ze środków publicznych, a jaką nie - powiedział Balicki portalowi rynekzdrowia.pl. - W pierwszym rzędzie należy umocować prawnie AOTM i opanować nowe procedury. Nie może też być tak jak obecnie, że o tym, co jest lub nie jest finansowane, decyduje prezes NFZ. Jest to skandal.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum