Piotr Bromber: dyrektorzy zgłaszają problemy, ale kryzysu podwyżkowego nie ma

Autor: PG • Źródło: 2022 5 (177)30 sierpnia 2022 09:58

– Niektórzy pracodawcy zgłaszają problemy,ale mówienie, że wszystkie placówki je mają,to nadużycie – mówi w rozmowie z Rynkiem Zdrowia Piotr Bromber, wiceminister zdrowia,który był odpowiedzialny za przygotowanie ustawy o minimalnych wynagrodzeniach. Dopytywany,czy ocenia obecną sytuację jako kryzysową,mówi: nie mamy kryzysu.

Piotr Bromber: dyrektorzy zgłaszają problemy, ale kryzysu podwyżkowego nie ma
Piotr Bromber, wiceminister zdrowia

Paulina Gumowska, Rynek Zdrowia: Czy mamy podwyżkowy kryzys? Pracodawcy od kilku tygodni alarmują, że nie mają pieniędzy na nowe, wyższe wynagrodzenia, pracownicy zgłaszają nie tylko brak podpisanych aneksów do umów, ale też problemy z odpowiednim zaszeregowaniem. 

Piotr Bromber, wiceminister zdrowia: Nie mamy kryzysu. Przecież 95 proc. szpitali sieciowych podpisało nowe aneksy, zwiększające środki o kwoty wzrostu minimalnego wynagrodzenia oraz o dodatkowe pieniądze na pokrycie innych kosztów. Niektórzy pracodawcy rzeczywiście zgłaszają problemy, ale mówienie, że wszystkie placówki je mają, to nadużycie. 

PG: – Rozumiem, że nie chce pan sprowadzać dyskusji do kryzysu, jak więc pan nazwie sytuację podwyżkową, w której dzisiaj jesteśmy?

PB: – Wdrażamy bardzo ważną i oczekiwaną przez środowisko ustawę. Tam, gdzie są problemy, rozwiązujemy je, dlatego NFZ zwiększa wycenę świadczeń i wprowadza współczynnik korygujący, co oznacza zwiększenie finansowania dla szpitali o ok. 350 mln zł. Czy to jest kryzys?

PG: – Opieram się na tym, co mówią dyrektorzy i pracownicy, i to oni mówią o kryzysie. A pytanie o nazewnictwo ma znaczenie, bo pokazuje, jak na obecną sytuację patrzy Ministerstwo Zdrowia, jak patrzy pan, wiceminister, który był odpowiedzialny za przygotowanie ustawy. 

PB: – Od początku prowadziliśmy rozmowy z pracodawcami i ze stroną społeczną. Spotykamy się z przedstawicielami samorządu terytorialnego.

Zatrzymujemy się przy każdej uwadze i niejasności, wyciągamy wnioski. Propozycja NFZ, która padła na konferencji prasowej, zwiększająca finansowanie, to wyjście naprzeciw oczekiwaniom części pracodawców. Propozycja składała się z podniesienia ryczałtu szpitali sieciowych (PSZ) oraz wprowadzenia dodatkowego wskaźnika korygującego w wysokości 2 proc. dla szpitali I i II poziomu PSZ. Oba rozwiązania są już wdrażane przez Oddziały Wojewódzkie NFZ, ze skutkiem od 1 sierpnia br. W tym roku zostaną też ogłoszone nowe taryfy dla oddziałów chorób wewnętrznych i oddziałów ratunkowych.

PG: – Patrząc na obecną sytuację, należy więc zadać pytanie, czy wybór sposobu dystrybucji środków podwyżkowych był błędem?

PB: – Możliwe sposoby dystrybucji pieniędzy wskazaliśmy w Ocenie Skutków Regulacji. Oczekiwaniem strony związkowej było przekazanie „znaczonych” pieniędzy. Ostateczny wybór był wyjściem naprzeciw postulatom pracodawców, czyli dyrektorów i prezesów szpitali.

PG: – Gdzie w takim razie, pana zdaniem, leży geneza problemu? W podpisanym w ubiegłym roku porozumieniu, w zapisach ustawy czy w sposobie wdrożenia ustawy? Na którymś z tych etapów popełniono błąd. 

PB: – Na każdym etapie nasze propozycje były konsultowane. Przecież kształt ustawy to efekt porozumienia strony związkowej, pracodawców i strony rządowej. Odnoszę wrażenie, że komentujący i oceniający obecną sytuację  o tym zapominają. Czy dziś ktoś kwestionuje wysokość podwyżek? Nie, dziś dyskusja dotyczy tego, do jakiej grupy zaszeregować pracowników i jakie uwzględniać kwalifikacje: posiadane czy wymagane. Ale o tym chcieli decydować pracodawcy, bo tak rozumiem ich postulat „przywrócenia” swobody w zarządzaniu.

PG: – Nie uważa pan jednak, że sam sposób podziału pieniędzy na podwyżki jest mocno skomplikowany?

PB: – Przez lata pieniądze płynęły do szpitali różnymi strumieniami. Nowa wycena i próba uporządkowania tego unaoczniły jeszcze bardziej, jak złożony jest temat. To może rodzić nieporozumienia.

PG: – NFZ dokłada 350 mln złotych. Czy to rozwiąże spór o podwyżki?

PB: – To nie jest spór o podwyżki. Ścieraliśmy się, jeżeli w ogóle tak to można nazwać, przed i w trakcie procesu legislacyjnego. Teraz jesteśmy w procesie wdrażania ustawy, w czasie którego część szpitali sygnalizuje problem z wysokością wyceny świadczeń.

PG: – I mamy paradoks. Stawiam tezę: przeznaczacie miliardy na wynagrodzenia i nikt nie jest zadowolony.

PB: – Przecież ostatecznie pracownicy dostają dodatkowe pieniądze, wyceny już wzrosły. Dziś mierzymy się z wdrożeniem ustawy, ale trudno kwestionować fakt, że pracownicy ochrony zdrowia otrzymują więcej pieniędzy. A to był cel nadrzędny naszych działań: zadbanie o pracowników. Pani stara się przedstawić sytuację z punktu widzenia niezadowolonej części, która oczywiście jest ważna, ale proszę też dostrzec tych zadowolonych.

PG: – Pracodawcy mieli czas na wypłatę pensji po nowemu do 10 sierpnia. A co, jeśli pozostałe placówki nie podpiszą nowych aneksów i nie wypłacą pensji na nowych zasadach?

PB: – Pracownicy mają zagwarantowane prawo do wzrostu wynagrodzenia do kwot wskazanych w ustawie, a pracodawcy mają obowiązek jego realizacji.  

PG: – Sposób przeprowadzenia ustawy przez Parlament był zdecydowanie dużo spokojniejszy niż w ubiegłym roku. To się udało. Sposób wdrażania ustawy budzi wiele zastrzeżeń, choć też trudno porównywać go z ubiegłym rokiem, bo wówczas środki były znaczone, a w tym roku ten strumień podwyżkowy jest zupełnie inny. Nie zmienia to faktu, że problemów nie udało się uniknąć, a ustawa wciąż generuje wiele emocji. Tym razem miało być inaczej. 

PB: – I jest inaczej. Sejm przyjął ustawę 445 głosami za, przy 7 wstrzymujących się i 1 głosie przeciw, czyli zdecydowaną większością głosów, co pokazało pełną zgodność co do kierunku, w którym podążamy. W przeciwieństwie do ubiegłorocznego procesu legislacji, ustawa podlegała też konsultacjom publicznym.

PG: – A jak się pan odniesie do zarzutu spóźnionej legislacji? 

PB: – Proces legislacyjny wymaga czasu. Porozumienie dotyczące tabeli płac osiągnęliśmy 5 listopada 2021 roku i od razu zabraliśmy się do pracy. Na podstawie porozumienia przygotowaliśmy projekt ustawy, a następnie oceny skutków regulacji (OSR), w tym oszacowanie kosztów. 21 marca KPRM podjęła decyzję o wpisie projektu ustawy do wykazu prac Rady Ministrów. 1 kwietnia skierowano projekt ustawy do uzgodnień, konsultacji publicznych i opiniowania. 17 maja rząd przyjął projekt ustawy i skierował go do Sejmu. Prace w Sejmie i Senacie trwały między 26 maja a 23 czerwca. Po podpisie prezydenta i opublikowaniu ustawy w Dzienniku Ustaw, ustawa 29 czerwca weszła w życie. 

W międzyczasie odbyliśmy dziesiątki spotkań, rozmów, konsultacji. Nikt nie może powiedzieć, że ta ustawa nie została w dostateczny sposób skonsultowana i omówiona z wszystkimi stronami. Każdy mógł się wypowiedzieć.

Działaliśmy w pośpiechu, ale nie na ostatnią chwilę.

PG: – Jakie kolejne kroki przed Ministerstwem Zdrowia? Podpisywanie aneksów przez szpitale jest etapem. Jak rozwiążecie problem „kombinowania” z zaszeregowaniem pracowników, na który od początku zwracają uwagę np. pielęgniarki? 

PB: – Pracujemy nad zmianą rozporządzenia w sprawie taryfikatora kwalifikacyjnego.  Spotykamy się cyklicznie ze środowiskiem pielęgniarek, ponieważ w tej grupie zawodowej są różnice, jeśli chodzi o wykształcenie, a taryfikator premiuje dodatkowo doświadczenie zawodowe. Skonsultujemy go jeszcze oczywiście z pozostałymi grupami zawodowymi.

Jesteśmy w stałym kontakcie z Inspekcją Pracy. Analizujemy zgłoszenia o nieprawidłowościach, które spływają zarówno do Inspekcji, jak i bezpośrednio do Ministerstwa Zdrowia. Zapowiedzieliśmy, że będziemy pilnować przestrzegania ustawy i tak się też dzieje.

W połowie sierpnia odbyło się posiedzenie Trójstronnego Zespołu ds. ochrony zdrowia w całości poświęcone wdrażaniu ustawy podwyżkowej. Na bieżąco udzielamy wyjaśnień w zakresie wszelkich wątpliwości związanych z interpretacją przepisów podwyżkowych. We wrześniu odbędzie się kolejne posiedzenie Trójstronnego Zespołu również poświęcone realizacji podwyżek z udziałem NFZ i Głównego Inspektoratu Pracy. 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum