×
Subskrybuj newsletter
rynekzdrowia.pl
Zamów newsletter z najciekawszymi i najlepszymi tekstami portalu.
Podaj poprawny adres e-mail
  • Musisz zaznaczyć to pole

Opanujmy sztukę liczenia

Autor: Luiza Jakubiak11 października 2013 12:46

Analizując koszty danej choroby, zazwyczaj ograniczamy je do wydatków związanych z procesem leczenia, w tym leków, sprzętu medycznego, wynagrodzenia lekarzy, transportu medycznego, hospitalizacji i działań prewencyjnych, badań ambulatoryjnych, diagnostycznych, rehabilitacji i szeregu innych. Eksperci firmy doradczej EY, którzy na zlecenie ZP Infarma opracowali raport "Metodyka pomiaru kosztów pośrednich w polskim systemie ochrony zdrowia", zwracają jednak uwagę, że choroby generują nie tylko koszty bezpośrednie, ale mają też negatywny wpływ na całą gospodarkę.

Opanujmy sztukę liczenia
Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022

- W procesach alokacji środków na działania w obszarze ochrony zdrowia podstawowym wyznacznikiem i miarą używaną w procesach decyzyjnych są przede wszystkim koszty bezpośrednie, oznaczające nakłady ponoszone na leczenie i profilaktykę. Do tej pory w Polsce nie uwzględniano w ogóle kategorii kosztów pośrednich, które pokazują, jak skutki choroby każdego obywatela są pośrednio odczuwane przez wszystkich uczestników życia gospodarczego - mówi Łukasz Zalicki, partner i ekspert sektora ochrony zdrowia w EY.

Choroby wpływają na zdolność ludzi do wykonywania pracy i obniżoną wydajność, a w konsekwencji na wielkość wytwarzanej przez nich produkcji. Tracą pracodawcy, ponieważ spadają ich zyski. Pracownicy otrzymują mniejsze wynagrodzenia, co wpływa negatywnie na przychody gospodarstw domowych i spadek konsumpcji. Dla sektora finansów publicznych oznacza to mniejsze podatki i składki, a jednocześnie wzrost wydatków na zasiłki chorobowe, przedwczesne emerytury i renty. Jednocześnie spadek liczby osób w wieku produkcyjnym będzie ograniczać wzrost wpływów do NFZ ze składek zdrowotnych - wyjaśniają autorzy raportu.

Metodologia

Obecnie nie ma jednej ogólnie przyjętej metody liczenia kosztów pośrednich.

Najczęściej wymienianą i stosowaną jest metoda kapitału ludzkiego. Pozwala oszacować skalę utraty wartości produkcji w momencie, kiedy obywatel ze względu na chorobę zaprzestaje pracy bądź osłabia aktywność zawodową.

- Ta metoda uwzględnia różne przypadki: stratę produkcji, wynikającą z nieobecności w pracy osoby chorej (absenteizm), obniżenie produktywności związane ze złym samopoczuciem lub chorobą osoby obecnej w pracy (prezenteizm), stratę produkcji spowodowaną trwałą niezdolnością do pracy, uzyskaniem tytułu do świadczeń i wypadnięciem z rynku pracy. W skrajnym przypadku u chorego może też dojść do eskalacji procesu chorobowego prowadzącego do zgonu. Mówimy tu też o kosztach opieki nieformalnej, kiedy osoba aktywna zawodowo zajmuje się chorym członkiem rodziny i nie bierze udziału w procesie wytwarzania - wyjaśnia Łukasz Zalicki.

Uwzględnienie kosztów pośrednich choroby może mieć kapitalne znaczenie przy ocenie technologii medycznych, które przyczyniają się do poprawy stanu zdrowia. Wpływają pozytywnie nie tylko na jakość czy długość życia pacjenta, ale zwiększają też jego zdolność do pracy, a tym samym ograniczają ekonomiczne koszty generowane przez chorobę - przekonują eksperci EY.

W praktyce wygląda to tak: zdrowa osoba jest w stanie pracować przez 8 godzin dziennie. Kiedy choruje, jej aktywność zawodowa zmniejsza się. W efekcie choroba powoduje 10-dniowe zwolnienie lekarskie. Osoba ta może być leczona jedną z dwóch technologii medycznych. W obu przypadkach stan zdrowia pacjenta poprawia się, dzięki czemu rośnie jego zdolność do pracy, jednak ta zdolność może być różna. W efekcie zastosowanie technologii 1 ogranicza zwolnienie do siedmiu dni, natomiast technologii 2 - do czterech dni.

Jak porównywać

Obecnie w procesie podejmowania decyzji o refundowaniu kosztów określonej technologii medycznej w Polsce ocenie podlegają m.in. efekty oraz koszty bezpośrednie związane z jej zastosowaniem w porównaniu do innej technologii medycznej (komparatora). Wskutek takiego podejścia ze środków publicznych finansowane są najczęściej tańsze technologie. Włączenie kosztów pośrednich do analizy może ułatwić finansowanie ze środków publicznych technologii medycznych, które w znaczącym stopniu przyczyniają się do ograniczenia kosztów pośrednich choroby, a które są odrzucane w procesie podejmowania decyzji o finansowaniu ze względu na ich relatywnie wysoki bezpośredni koszt.

- Rozpatrywanie kosztów pośrednich w procesie podejmowania decyzji refundacyjnych pozwoliłoby na pełniejszą ocenę konsekwencji choroby ponoszonych przez całe społeczeństwo, a nie tylko przez budżet państwa przeznaczony na ochronę zdrowia. Włączenie analizy kosztów pośrednich do oceny HTA w istotny sposób poszerzyłoby zasób informacji, którymi dysponują podmioty podejmujące decyzje o finansowaniu technologii medycznych ze środków publicznych - ocenia Paweł Sztwiertnia, dyrektor generalny Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych Infarma, i dodaje: - Świadomość tego, w jakim zakresie dana technologia przyczynia się do redukcji kosztów pośrednich, sprzyja efektywniejszemu zarządzaniu środkami publicznymi przeznaczonymi na cele zdrowotne, co ma szczególne znaczenie w kontekście niekorzystnych tendencji demograficznych w Polsce.

Choroba chorobie nierówna

Autorzy opracowania zastrzegają, że przeprowadzenie analizy kosztów pośrednich musi zawierać wyjątki.

W szczególności nie powinno być obowiązku szacowania kosztów pośrednich w sytuacji, gdy istnieje uzasadnione przypuszczenie, że koszty pośrednie choroby nie są istotne ekonomicznie, gdyż nie generuje ona znaczących skutków dla rynku pracy, np. ze względu na cechy demograficzne osób, które ta choroba dotyka.

- Choroby w odmienny sposób wpływają na to, jak trwale ludzie tracą zdolność do pracy, dlatego wynik takiej analizy może być różny.

Istnieją choroby, które generują małą absencję chorobową. Może też się zdarzyć, że w danej chorobie koszty pośrednie nie są istotne, natomiast na alokację pieniędzy będą miały wpływ inne czynniki typu medycznego czy społecznego.

To dotyczy szczególnie dzieci i osób w wieku emerytalnym - nie pracują, więc z perspektywy funkcji produkcji liczenie kosztów pośrednich według metody kapitału ludzkiego nie ma zastosowania. Nie generują kosztów pośrednich - dodaje Łukasz Zalicki i zastrzega: - Liczenie kosztów pośrednich to jedno ze skutecznych narzędzi użytecznych w procesie podejmowania decyzji refundacyjnych i reglamentacji środków na opiekę medyczną. Nie może być jednak stosowane automatycznie.

Analizy powinny być używane przez decydentów jako wsparcie ich decyzji i doskonalenie sposobu alokacji środków.

Kolejny etap: pilotaż

Wiedza o kosztach pośrednich i możliwości wpływania na ograniczanie skutków choroby wykraczają poza obszar medyczny. Przedsięwzięciem są zainteresowane takie instytucje jak Ministerstwo Finansów, ZUS czy resort pracy.

- Zastosowanie technogii medycznej prowadzącej do zwiększenia podaży pracy, poprzez wzrost wydajności pracujących pacjentów lub ich (szybszy) powrót na rynek pracy przyczyni się do zwiększenia poziomu produkcji, wzrostu funduszu wynagrodzeń oraz poziomu konsumpcji. Wzrost funduszu wynagrodzeń zaowocuje zwiększeniem wpływów z podatku PIT oraz ze składek na ubezpieczenie społeczne. Z kolei wzrost konsumpcji wynikający ze zwiększenia dochodu do dyspozycji przyczyni się do większych wpływów z tytułu podatku od zakupu towarów i usług (podatek VAT) - stwierdza Łukasz Zalicki.

- Zwiększona produkcja znajdzie natomiast odzwierciedlenie w większych wpływach z akcyzy oraz - dzięki poprawie wyników finansowych przedsiębiorstw - z tytułu podatku CIT (oraz części PIT). Dodatkowo, zwiększenie liczby pracujących pozwoli na zmniejszenie wydatków sektora finansów publicznych ponoszonych na zasiłki oraz renty z tytułu niezdolności do pracy - podsumowuje ekspert.

- Już na początku sukcesem tego projektu było zaangażowanie się w jego realizację różnych interesariuszy.

Z perspektywy polityki zdrowotnej projekt jak w soczewce ogniskuje kluczowe wyzwania. Stymuluje dyskusję, w jaki sposób powinniśmy wydawać środki na ochronę zdrowia i czy obecna alokacja jest optymalna - dodaje Paweł Sztwiertnia i zapowiada, że kolejnym krokiem będzie wykonanie pilotażu i przetestowanie w praktyce proponowanej w raporcie metodologii liczenia kosztów pośrednich w wybranym obszarze terapeutycznym: - Stawiamy na współpracę z resortem zdrowia. Chcemy, by ten wybór był podyktowany priorytetami, którymi kieruje się Ministerstwo Zdrowia.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum