Oczekiwania, nadzieje i obawy

Autor: IB, JJ,MS, WOK • • 03 lutego 2016 12:35

Jakie zmiany w systemie ochrony zdrowia powinny nastąpić w 2016 roku? Na co w tej materii liczą lekarze, menedżerowie szpitali, związkowcy, eksperci rynku medycznego? W naszej redakcyjnej sondzie pytamy o to samych zainteresowanych. Lista oczekiwań jest długa.

Oczekiwania, nadzieje i obawy

Prof. Jerzy Kuna, alergolog, dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 1 im. Norberta Barlickiego w Łodzi:

Z zapowiedzi, jakie usłyszeliśmy w mediach od nowego składu Ministerstwa Zdrowia, należy wnioskować, iż resort będzie kontynuował zapoczątkowane zmiany. Dlatego czeka nas raczej okres ewolucji w ochronie zdrowia niż rewolucji.

Już dziś bardzo pozytywnie oceniam zapowiedź przywrócenia stażu podyplomowego dla studentów medycyny i przykładanie dużej wagi do szkolenia lekarzy. Jestem lekarzem i menedżerem, który od kilku lat obserwuje obniżanie się poziomu wiedzy młodych lekarzy, dlatego w mojej ocenie, zmiany edukacyjne idą w pożądanym kierunku.

Zostają też przedłużone kontrakty z NFZ, co gwarantuje stabilizację sytuacji od nowego roku. Dla mnie jako lekarza jest bardzo istotne to, że nie będziemy po raz kolejny przechodzić nerwówki i walki o dostępność świadczeń. Ten krok bardzo mnie uspokaja.

Czekam też na dalsze działania dotyczące zmian w NFZ. Wiele rzeczy, które robimy w szpitalach i w poradniach, wcale nie wynika z tego, że to lekarze czy personel nie jest dobry, tylko z przepisów prawa i wymagań, jakie stawia przed nami Fundusz. Te przepisy często działają przeciwko pacjentom i przeciwko personelowi medycznemu. Stąd bardzo pozytywnie odbieram zapowiedź likwidacji Funduszu od 2017 roku.

Cieszy mnie też zapowiedź modyfikowania koszyka świadczeń gwarantowanych. Powiem tylko tyle, że w Polsce jest ponad 17 tys. chorób, które możemy oceniać, a według największej amerykańskiej bazy jest ich... 8 tysięcy.

Mam nadzieję, że praca nad koszykiem wreszcie ten katalog usystematyzuje. Takich rzeczy, jak ta nieszczęsna liczba chorób, jest bardzo wiele. Wymagają one nie rewolucji, ale ciężkiej pracy nad przejrzeniem istniejących u nas przepisów, zmodyfikowaniem ich, odrzuceniem tego, co jest zupełnie niepotrzebne, a pozostawieniem tego, co jest dobre.

Co do bezpłatnych leków, to akurat z tą zmianą mam bardzo wielki problem. U siebie w gabinecie zdecydowanie częściej mam do czynienia z nadużywaniem leków przez osoby starsze, niż z tym, że pacjentom leków brakuje. Nierzadko widzę, że ktoś nie wykupuje leku za 10 zł, a wykupuje suplement za 100 zł. Wiem, że darmowe leki dla osób w wieku 75+ to dobre hasło wyborcze, ale nie wiem, czy to jest dobre dla ludzi. Gdybyśmy dawali kromkę chleba i szklankę mleka za darmo, to byłoby dobre, ale kiedy dajemy leki za darmo, to jest już to wątpliwe.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum