Niepokojąca lista zagrożeń dla krajowych producentów

Autor: LJ • • 13 czerwca 2014 14:59

Chcemy, by krajowy sektor farmaceutyczny był inkubatorem innowacyjności. Tym bardziej że istnieją ku temu warunki - mówił Bogdan Wyżnikiewicz, wiceprezes Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, podczas sesji "Przemysł w Europie" w ramach Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach (7-9 maja 2014 r.).

Jednocześnie zauważył brak spójnej polityki lekowej państwa, co utrudnia rozwój krajowego przemysłu farmaceutycznego: - Jeszcze w latach 30. XX wieku ekonomista Colin Clark sformułował teorię trzech sektorów, zgodnie z którą rozwój gospodarczy następuje według trzech etapów produkcji: pierwszy, w którym dominuje produkcja rolna, potem produkcja skoncentrowana na przemyśle i budownictwie, a na końcu jest sektor, gdzie dominują usługi.

Obecnie rolnictwo prawie nie liczy się jako istotny element przy liczeniu produktu krajowego brutto, przemysł zaś coraz bardziej się kurczy. Według danych Eurostat udział przemysłu w wartości dodanej w UE w latach 2001-2011 zmniejszył się o 2 punkty procentowe, z 21,5 do 19,5%.

- Chociaż są kraje, jak Niemcy czy Czechy, w których wytworzona wartość dodana w sektorze produkcyjnym rośnie. Tak dzieje się również w Polsce. Trudno jednak zakładać, że idea industrializacji nadal będzie odnosić sukcesy. Nawet jeśli położy się nacisk na rozwój przemysłu, nie ma gwarancji, że nie zostanie on wyparty przez usługi - stwierdził podczas kongresowej debaty Bogdan Wyżnikiewicz.

Jakość, a nie cena

Podkreśla, że warto jednak wpierać polskich przedsiębiorców. Niegdyś firmy mogły konkurować głównie ceną. Dzisiaj na ich przewagę konkurencyjną wpływa wiele parametrów. Z ostatnich badań prowadzonych przez Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową dla PKPP Lewiatan wynika, że w strategiach przedsiębiorstw coraz częściej do głosu dochodzi konkurowanie jakością.

To, co nadal jest problemem dla krajowych firm, to specjalizacja w obszarze średnich technologii. W Polsce udział wysokich technologii jest nadal niewielki i wynosi ok. 6%. Dlatego tak ważne jest zwrócenie uwagi na innowacyjny i perspektywiczny sektor, jakim jest branża farmaceutyczna.

- Często pojawia się sformułowanie "polityka przemysłowa". Tymczasem krajowy przemysł farmaceutyczny padł ofiarą braku polityki przemysłowej. Problemy tej branży zaczęły się od momentu, kiedy jej sprawami zajęło się Ministerstwo Zdrowia zamiast Ministerstwa Gospodarki. Resort zdrowia postawił na zupełnie inne kryteria - wskazuje wiceprezes IBnGR.

Zaskakiwani zmianami

Branżę farmaceutyczną charakteryzuje jedna z najwyższych rentowności. Wiąże się to z koniecznością ponoszenia wydatków na badania i rozwój. Udział tych wydatków i liczba zatrudnionych osób jest na poziomie przemysłu motoryzacyjnego. To najbardziej "naukochłonny" przemysł w Polsce.

Jednak uczestniczy w nim niewiele krajowych przedsiębiorstw. Nadal występuje ujemne saldo handlu zagranicznego. Właściwie większość leków sprowadzamy, za

równo pod względem ilościowym, jak i wartościowym.

- Poważnym problemem dla branży farmaceutycznej była zmiana prawa. Pierwsza wersja projektowanej przed laty ustawy refundacyjnej zupełnie "kładła" krajowy przemysł. Na szczęście udało się ją zmienić, ale mimo to w ciągu pierwszego roku obowiązywania ustawy pracę w sektorze farmaceutycznym straciło w Polsce około 20 tys. osób - przypomina Bogdan Wyżnikiewicz.

Zaznacza, że przemysł farmaceutyczny jest jednym z najbardziej regulowanych na świecie. Dodatkowo część rozwiązań, którymi jest zaskakiwana branża, tworzona jest na poziomie Unii Europejskiej: - Jednym z ostatnich pomysłów na walkę z marginalnym problemem fałszowania leków jest wprowadzenie monitoringu każdego opakowania leku. To oczywiście znacznie podwyższa koszty produkcji - mówi ekspert.

Strategia dla sektora

Dlatego powstała "Strategia rozwoju krajowego przemysłu farmaceutycznego do 2030 roku", która ma wyznaczać kierunki rozwoju sektora w nadchodzących latach. Jej celem jest umocnienie ugruntowanej pozycji europejskiego lidera w produkcji generyków oraz zmniejszanie ujemnego salda w obrocie lekami.

- Trzeba jednocześnie pamiętać, że jest to przemysł wysokich technologii, zależny od innowacji. Chcemy, by krajowy sektor farmaceutyczny był inkubatorem innowacyjności. Tym bardziej że istnieją ku temu warunki - stwierdza prezes Wyżnikiewicz.

Zwraca uwagę, iż jednym z zagrożeń są przepisy ustawy refundacyjnej, za pomocą których za wszelką cenę zbijane są ceny leków: - Polscy producenci nie są w stanie sprostać tym warunkom. Na ich miejsce wchodzą zagraniczni producenci, którzy mogą sobie pozwolić na działalność przy niskich zyskach, a nawet na stracie, by w tym czasie doprowadzić do zniknięcia polskich przedsiębiorstw z rynku. Już dzisiaj leki w Polsce są najtańszymi w UE, zaraz po Bułgarii. Zagrożeniem są także tanie generyki importowane z Azji.

- Ważną funkcją państwa jest zapewnienie pacjentom dostępu do skutecznych i bezpiecznych leków. Dlatego Strategia proponuje powołanie zespołu, który zająłby się wprowadzeniem spójnej, stabilnej polityki lekowej państwa - dodaje Bogdan Wyżnikiewicz. - Krajowe firmy chciałyby móc konsultować wszelkie zmiany legislacyjne związane z funkcjonowaniem przemysłu farmaceutycznego. Bez tego ich dalsze inwestycje w badania i rozwój stoją pod znakiem zapytania, a działanie na rynku jest zagrożone.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum