Nie róbmy tego na siłę

Autor: JJ • • 25 czerwca 2014 10:11

Dyrektorzy szpitali są podzieleni w kwestii prowadzenia od 1 sierpnia br. dokumentacji medycznej wyłącznie w wersji cyfrowej. Część z nich opowiadała się za utrzymaniem w mocy tego terminu, inni wskazują na konieczność prolongaty.

W opinii Marka Nowaka, dyrektora Regionalnego Szpitala Specjalistycznego w Grudziądzu, lecznice, które włożyły już niemały wysiłek w przygotowanie się do wdrożenia elektronicznej dokumentacji medycznej (EDM), nie powinny być "karane".

- Spodziewam się po moim państwie wiarygodności. A przecież żaden urząd nie może być wiarygodny, jeśli zmienia swoją filozofię w zależności od koniunktury. Przez ustawodawcę został wyznaczony termin 1 sierpnia 2014 roku i tych ustaleń należy dochować - stwierdził Marek Nowak podczas panelu w trakcie Europejskiego Kongresu Gospodarczego (Katowice, 7-9 maja 2014 r.).

Wydłużyć okres przejściowy?

- Jednocześnie jestem za tym, aby bez względu na status właścicielski szpitali, te placówki, które nie zdążą w tym terminie z różnych względów wdrożyć EDM, zostały objęte abolicją, powiedzmy na rok czy dwa lata. Powinniśmy jednak w końcu zacząć promować szpitale, które prą do przodu i wprowadzają innowacyjne rozwiązania - mówił szef grudziądzkiego szpitala.

Z kolei Iwona Łobejko, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 5 im. Św. Barbary w Sosnowcu, opowiedziała się za wydłużeniem okresu przejściowego, umożliwiającego prowadzenie dokumentacji zarówno w formie cyfrowej, jak i tradycyjnej.

- Sama informatyzacja w postaci zaplecza technicznego i oprogramowania szpitala nie wystarczy. Trzeba jeszcze pokonać barierę mentalną wśród pracowników, przekonać wszystkich, aby korzystali z elektronicznych nowości, które oddaje się im do dyspozycji - przekonywała.

Zdaniem Dariusza Jorga, dyrektora Uniwersyteckiego Centrum Okulistyki i Onkologii w Katowicach, data 1 sierpnia niewiele zmieni w powszechnym stosowaniu w szpitalach elektronicznej dokumentacji. W jego opinii z EDM jest podobnie jak z dodatkowymi ubezpieczeniami zdrowotnymi - oprócz haseł i szumnych zapowiedzi niewiele jest konkretów.

- Organizacyjnie jesteśmy ciągle w tym samym miejscu. Kiedy spotkamy się za rok, będzie tak samo. Szpitale, które są zaawansowane we wprowadzaniu EDM, poniosły już niemałe koszty. Mój szpital generalnie jest przygotowany i mógłbym "na siłę" wdrożyć EDM. Ale nie będę tego robił. System jest, ale lekarze nie są jeszcze przygotowani do korzystania z tych rozwiązań - mówił dyrektor Jorg.

Jak przekonywała Ewa Książek- Bator, dyrektor Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku, jej szpital jest przygotowany do wdrożenia EDM. Informatyzacja placówki rozpoczęła się już wiele lat temu.

- Dzisiaj co prawda nie jesteśmy jeszcze w 100% gotowi na prowadzenia EDM jako jedynego obiegu dokumentacji - ze względu na skalę, w jakiej trzeba ją zastosować - ale podzielam opinię, że dzisiaj dla wielu świetnych lekarzy i pielęgniarek stanowi to poważne wyzwanie. Są osoby, które świetnie sobie radzą z informatyzacją, ale i takie, które boją się myszki komputerowej - stwierdziła dyrektor gdańskiego UCK.

- Nie unikniemy ucyfrowienia dokumentacji, będzie ona funkcjonowała. Bardziej martwię się o problemy związane z archiwizacją i odpowiedzią na pytania: jak zagwarantować bezpieczeństwo danych, aby były dobrze chronione, a jednocześnie dostępne, kiedy będziemy ich potrzebowali - mówi Książek-Bator.

Czas to pieniądz

Zdecydowanie za przesunięciem terminu obowiązkowego prowadzenia dokumentacji wyłącznie w wersji cyfrowej opowiedział się natomiast Jerzy Szafranowicz, dyrektor Zespołu Szpitali Miejskich w Chorzowie.

- Ci, którzy reprezentują bogate szpitale, nie mają większych problemów z wprowadzaniem EDM. Mój szpital bogaty nie jest. Mentalnie jesteśmy przygotowani do wdrożenia elektronicznej dokumentacji. Mam wsparcie w tym zakresie ze strony lekarzy i pielęgniarek. Cyklicznie odbywają się ich spotkania z informatykami, ale wprowadzenie EDM u nas to kwestia około 500 tys. złotych, których teraz nie mamy - przyznał dyrektor Szafranowicz. - Jeżeli mówimy o bezpieczeństwie pacjenta, to mam do wyboru - faktury do zapłacenia za leki onkologiczne lub za cyfryzację dokumentacji.

Podkreśla, że szpital szuka różnych form sfinansowania informatycznych inwestycji z innych środków niż własne, ale na to potrzebny jest czas.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum