NFZ nie może nie może być ślepy

Autor: Wojciech Kuta • • 28 sierpnia 2008 13:53

Rozmowa z Jerzym Millerem, prezesem Narodowego Funduszu Zdrowia

Kiedy możemy spodziewać się wprowadzenia skutecznego monitorowania kosztów ponoszonych przez płatnika na leki refundowane, aby nie było pola do nadużyć w rodzaju zapisywania kombatantom specyfików na bezpłodność?
- Na tak postawione pytanie może być tylko jedna odpowiedź - musimy to zrobić jak najszybciej. Im wcześniej, tym lepiej. Obecnie jednak jesteśmy w sytuacji zróżnicowanego podejścia do tego problemu w poszczególnych oddziałach NFZ. To jest determinowane przeszłością. Od czasu, gdy zdecydowano o zorganizowaniu systemów informatycznych w służbie zdrowia, panuje niekompatybilność danych w tym zakresie.
Z drugiej strony w NFZ ciągle brakuje jednolitych procedur postępowania. Mamy więc warstwę informacyjną i formalno-prawną. Pracujemy nad tym, aby fundusz nie był ślepy na to, co dzieje się w sferze obrotu lekami.

- Może Pan określić termin zakończenia działań mających przywrócić Funduszowi "wzrok"?
- Tej materii nie da się poprawić w ciągu kilku miesięcy. Mam jednak nadzieję, że w 2005 r. dopracujemy się rozwiązania, które będzie nas satysfakcjonowało. Przynajmniej w tym sensie, że dobrze zaczynamy.
Po drugie - należy wdrożyć procedury jednolitego zachowania się Funduszu we wszystkich województwach. To akurat można zrealizować stosunkowo szybko. Rozpoczęliśmy już przygotowania do przeprowadzenia szerokiego procesu szkoleń wszystkich kontrolujących pracowników NFZ. Przede wszystkim jednak dopracowujemy wspomnianą stronę formalno-prawną nadzoru, aby kontrolowany też miał poczucie bezpieczeństwa i nie czuł się słabszą stroną. Nie chodzi nam o to, żeby kogoś gnębić.

- Czy kolejne zwroty na politycznej scenie mogą zagrozić konsekwentnemu wprowadzaniu systemu kontroli publicznych pieniędzy przeznaczanych na refundację leków?
- Zmiany polityczne zawsze mogą czemuś przeszkadzać. Jednak ja wychodzę z założenia, że służba zdrowia wymaga polityki, ale tylko wtedy, kiedy się wyznacza priorytety określające, co jest dla nas ważniejsze przy ograniczonych środkach finansowych. Natomiast nie możemy pozwolić, aby polityka wpływała na procedury kontroli ordynowania leków czy ich dostępności w aptece. To sfera czysto urzędnicza, która powinna być wolna od ingerencji natury politycznej.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum