Musi wkroczyć płatnik

Autor: Sabina Augustynowicz • • 11 października 2008 11:03

III Kongres Telemedycyny w Warszawie

Telemedycyna ciągle skupia głównie entuzjastów i wymaga dofinansowania. Jednak tam, gdzie znalazła zwolenników, przynosi konkretne oszczędności - mówiono podczas wrześniowego III Kongresu Telemedycyny w Warszawie.
Orędowników idei wdrożenia rozwiązań telemedycznych nie zrażają jednak trudności w zdobyciu pieniędzy, czego dowodem są zrealizowane i przygotowane projekty, m.in. utworzenia Centrum Telekonsultacji "TeleInterMed" przy Instytucie Kardiologii w Aninie.

To już jest...

Centrum, wyposażone w telemedyczne stacje odbiorcze i zatrudniające specjalistów, udzielałoby zdalnych konsultacji w zakresie chorób układu krążenia. Koordynatorem medycznym przedsięwzięcia jest prof. Ryszard Piotrowicz z Instytutu Kardiologii w Aninie. Tomasz Berdyga, lider programu TeleInterMed, twierdzi, że jest to pierwszy krok do programu HeartNet, na który udało się pozyskać fundusze z budżetu Ministerstwa Zdrowia i będzie wdrażany od przyszłego roku. W przyszłości rozwinąć się ma w system badań przesiewowych.
Telemedycyna - jak podkreślali uczestnicy kongresu - może być zdefiniowana jako system leczenia, monitoringu i zarządzania kontaktami z pacjentem, umożliwiający stały dostęp do specjalistycznych porad i systemu informacji o pacjencie. Zarządzanie tymi kontaktami okazuje się niezwykle ważne przy rehabilitacji kontynuowanej w domu. Dr Ewa Piotrowicz z Kliniki i Zakładu Rehabilitacji i Elektrokardiologii Nieinwazyjnej Instytutu Kardiologii w Aninie uważa, że telerehabilitacja jest znakomitą alternatywą dla tradycyjnej rehabilitacji kardiologicznej. Na podstawie doświadczeń kliniki twierdzi, że możliwość kontaktu z ośrodkiem monitorowania pacjentów poprzez Tele-EKG mobilizowała ich do aktywności fizycznej, a koszty rehabilitacji, w przeliczeniu na pacjenta, były niższe o 420 złotych.
Do telerehabilitacji przekonywał również dr Witold Cieśla z Międzynarodowego Centrum Słuchu i Mowy w Kajetanach, który, na podstawie doświadczeń centrum, twierdzi, że znakomicie obniża to koszty rehabilitacji słuchu i umożliwia częstszy kontakt z audiologiem. Ponadto, dzięki telemedycynie, audiolog nadzoruje np. pracę systemu implantu ślimakowego.

Siłą entuzjazmu

- Do telemedycyny musi wkroczyć płatnik, bo jak długo można opierać się na sile entuzjazmu? - pyta retorycznie dr Cieśla. Mimo problemów z finansowaniem, polska telemedycyna, acz na niewielką jeszcze skalę, jednak notuje sukcesy. W końcu dane liczbowe przytaczane przez telemedyków - to wynik przeprowadzonych badań, testów. Prof. Ryszard Piotrowicz twierdzi, że efektem diagnozowania i monitorowania przez system tele jest uniknięcie hospitalizacji przez 1/3 pacjentów kardiologicznych.
Bogate doświadczenia ma warszawski ośrodek teleortopedii. - Potencjał urządzeń mobilnych - zauważa dr Wojciech Glinkowski z Katedry i Kliniki Ortopedii i Traumatologii Narządu Ruchu Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego - wykracza poza tradycyjne ramy opieki zdrowotnej i jej organizację. Telediagnostyka znakomicie zdaje egzamin, np. w ocenie gojenia się złamań.
Ośrodek, we współpracy z Politechniką Warszawską, przygotowuje projekt, którego celem będą pomiary ciała człowieka i diagnozowanie wad postawy. Pomiary byłyby wykonywane w samochodzie wyposażonym m.in. w detektor, projektor cyfrowy skonfigurowany z systemem komputerowym. Opracowywany system będzie "namierzał" 4 mln punktów na ciele człowieka. Autorzy projektu zakładają, że uda się im zrealizować badania przesiewowe wad postawy u dzieci.
Z kolei doświadczenia ośrodka krakowskiego wyraźnie wskazują, że pomiar ciśnienia i system jego telemonitorowania jest skuteczniejszy niż domowy samopomiar. Podobnie jest z nadzorem nad leczeniem cukrzycy i astmy.

Obniżyć koszty opieki

Zdaniem dr. Mariusza Duplaga z Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego, obecne systemy ochrony zdrowia cierpią na system radaru - gdy pacjentowi się pogarsza, wtedy jest namierzany, po czym znowu znika z pola zasięgu opieki zdrowotnej. Przy tym koszty opieki tradycyjnej nieustannie rosną - podkreśla Duplaga i dodaje: - Obniżyć te koszty, zapewniając jednocześnie regularność kontrolowania wybranych parametrów fizjologicznych, może właśnie telemedycyna, co powinno być argumentem dla płatnika.
W istocie możliwości finansowania przedsięwzięć teleinformatycznych nie ma za wiele. W grę wchodzą głównie środki unijne. Można też dołączyć do projektów realizowanych w innych krajach, szczególnie w USA, no i nawiązać współpracę z dostawcami narzędzi informatycznych, którzy mają środki na wspólne projekty z placówkami medycznymi.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum