Możemy leczyć skuteczniej

Autor: Krzysztof Krzemieniecki • • 15 maja 2008 17:29

Dr Krzysztof Krzemieniecki, konsultant małopolski w dziedzinie onkologii klinicznej

Mam nadzieję, że ten rok przyniesie w Małopolsce poprawę dostępności nowoczesnego leczenia onkologicznego raka piersi. Od dwóch miesięcy w oparciu o poszerzony program terapeutyczny możliwe jest wdrożenie leczenia trastuzumabem u większej grupy kobiet z tym nowotworem. Wcześniej trastuzumab był podawany tylko w chorobie rozsianej. Ten lek stosowany wraz z chemioterapią wydłużał życie pacjentek od kilku do kilkunastu miesięcy.

Wygrały amazonki

W tej chwili nasza wiedza na temat działania tego preparatu jest na tyle duża, że wiemy, iż bardziej celowe jest jego zastosowanie u pacjentek tuż po leczeniu operacyjnym, bo możemy znacząco opóźnić pojawienie się nawrotu choroby albo uzyskać trwałe wyleczenie. Oczywiście, takie leczenie jest możliwe tylko u kobiet z odpowiednią anomalią genetyczną, co wynika z charakterystyki działania leku.
Poszerzenie wskazań do leczenia trastuzumabem w ramach programu terapeutycznego i zwiększenie jego finansowania nastąpiło dzięki lobbingowi amazonek i również staraniom, do jakich byłem zobowiązany, działając w interesie pacjentek jako konsultant wojewódzki. Jeszcze w ubiegłym roku ten program lekowy był w Małopolsce słabo rozwinięty. Pacjentka z Krakowa ze wskazaniami do leczenia trastuzumabem miała w tym czasie praktycznie czterokrotnie mniejszą szansę na tę nowoczesną terapię niż chora mieszkanka Warszawy.

Opłacalna terapia

NFZ po przeglądzie rzeczywistego zapotrzebowania na nowoczesne leczenie raka piersi podzielił zdanie środowiska medycznego, że tę terapię należy rozszerzyć zarówno pod względem wskazań, jak i liczby chorych. Sytuacja w Małopolsce jest bliska idealnej, z tym że na razie mamy zagwarantowane środki finansowe na najbliższe trzy miesiące. Mam nadzieję, że NFZ okaże się konsekwentny i te środki będą systematycznie spływały przez cały rok, tak aby chore, które zostały zakwalifikowane do programu, mogły go realizować.
Koszt wspomnianego leczenia jednej chorej w programie uzupełniającym pooperacyjnym w raku piersi przekracza 100 tys. zł. Takie leczenie jest jednak opłacalne społecznie i ekonomicznie, ponieważ problem dotyka głównie młodszych kobiet. Leczenie już rozsianej postaci nowotworu jest równie kosztowne i daje dużo gorsze wyniki. Rachunek ekonomiczny wypada prawie zawsze na korzyść dobrego leczenia pierwszej szansy.

Najpierw rozwaga

Tu jeszcze jedna uwaga ogólna. Jestem, podobnie jak inni lekarze, entuzjastą innowacyjnych leków w onkologii. Jednak trzeba je podawać z rozwagą, bez ulegania naciskom opinii publicznej, która domaga
się natychmiastowego zastosowania nowinek. Kiedy na rynku pojawia się nowy preparat, zwykle nie mamy pełnej wiedzy na temat czynników predykcyjnych.
W onkologii innowacyjny lek pozwala opanować objawy choroby, wydłużyć choremu życie, a nawet wyleczyć przy skuteczności od kilku do kilkunastu procent w danym wskazaniu.
Leki celowane molekularnie są uważane za bezpieczniejsze niż tradycyjna chemioterapia, ale nie można zapomnieć, że istnieje szereg przeciwwskazań do tych form leczenia. Ich zastosowanie może być w pewnych przypadkach groźne dla chorego - dawać np. perforację w przewodzie pokarmowym, powodować krwotoki do jamy czaszki. Dlatego stale domagamy się od naukowców, żeby poza dostarczaniem nowego leku, dawali nam do ręki narzędzie pozwalające dokładniej identyfikować chorych, którzy odniosą istotną korzyść z podania leku.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum