Mity szkodzą uzdrowiskom

Autor: KAW • • 04 sierpnia 2014 09:30

Rozmowa z Bartoszem Sadowskim, prezesem zarządu Przedsiębiorstwa Uzdrowiskowego Ustroń SA

Rynek Zdrowia: - W jakim kierunku będzie zmierzał model funkcjonowania polskich uzdrowisk - sanatoryjno- -wypoczynkowym czy bardziej w stronę rehabilitacji medycznej?

Bartosz Sadowski: - Lecznictwo uzdrowiskowe w Polsce ma bardzo długą i bogatą tradycję, narosło jednak wiele błędnych i krzywdzących opinii, które powodują, że ta dziedzina jest obecnie deprecjonowana. Lecznictwo sanatoryjne, uzdrowiskowe realizowane jest w oparciu o metody balneologiczne i fizykalne, wykorzystujące naturalne surowce lecznicze, jak chociażby solanki czy borowiny, ale również czynniki fizyczne - pole elektromagnetyczne, światło, dźwięk.

Rehabilitacja medyczna z samej definicji jest działaniem usprawniającym, skierowanym do osób nie w pełni sprawnych fizycznie i psychicznie. Obie te dziedziny się przenikają, należy jednak pamiętać, że balneologia jest również uznaną specjalnością medyczną. Wykorzystując naturalne metody lecznicze, rehabilitację ruchową, całą gamę metod fizjoterapii oraz prewencję i edukację zdrowotną, możemy pomóc naszym pacjentom poprawić stan zdrowia i jakość ich życia, a efekt tych działań będzie się utrzymywał przez długi czas.

Z drugiej strony, rehabilitacja medyczna, w tym w szczególności wczesna rehabilitacja, jako istotny element całego procesu leczenia, w szczególności po przebytej ostrej fazie choroby i pobycie w szpitalu coraz częściej jest realizowana przez uzdrowiska. Jest to związane, jak w przypadku Uzdrowiska Ustroń, z rozwiniętą bazą zabiegową i dobrze przygotowaną kadrą medyczną do realizowania tego rodzaju świadczeń medycznych.

Sądzę, że uzdrowiska w naturalny sposób powinny się rozwijać jako ośrodki medyczne, w których lecznictwo uzdrowiskowe oraz rehabilitacja medyczna i inne specjalizacje się przenikają. Stawianie usług turystycznych, wypoczynkowych oraz powszechnie używanego przez hotele szyldu Wellnes & SPA w jednej linii z lecznictwem sanatoryjnym jest bardzo szkodliwe dla naszej branży. Często uzdrowiska są kojarzone z wczasami finansowanymi ze środków publicznych, tymczasem szpitale uzdrowiskowe w ramach kontraktów z NFZ mają do zrealizowania konkretny, szczegółowo opisany program zabiegów.

- Jakie jest znaczenie leczenia uzdrowiskowego w szeroko rozumianej profilaktyce oraz prewencji, m.in. w kardiologii, neurologii, onkologii oraz schorzeniach narządu ruchu?

- Profilaktyka i prewencja jest i powinna być ważną częścią lecznictwa uzdrowiskowego. Dla przykładu - w ciągu ostatniej dekady śmiertelność wewnątrzszpitalna w zawale serca w Polsce spadła z 30% do 3%, ale sukces będący wynikiem konsekwentnego działania wielu środowisk medycznych, Ministerstwa Zdrowia, NFZ, programu POLKARD, (ma w tym sukcesie również swój udział działalność Polsko-Amerykańskich Klinik Serca, z którymi jesteśmy związani) nie jest pełny.

Rehabilitacja kardiologiczna jest najczęściej kojarzona z pierwszą, wczesną fazą tego procesu. W naszym ośrodku przyjmujemy pacjentów po zabiegach kardiochirurgicznych w 4.-5. dobie, po angioplastykach wieńcowych, po przebytym zawale. Na tym polu Uzdrowisko Ustroń ma bardzo poważne osiągnięcia. Prowadzimy obecnie najbardziej zaawansowany program rehabilitacji kardiologicznej i największy oddział tego typu w Polsce, na którym dziennie rehabilituje się 220-250 pacjentów.

Równie ważny jest ostatni etap rehabilitacji, który - jak mówią specjaliści w tej dziedzinie - powinien trwać do końca życia. Niestety, większość pacjentów po wyjeździe do domu zapomina o zaleceniach lekarzy i wraca do złych nawyków, dlatego zachęcamy naszych pacjentów do powrotu do naszego ośrodka po roku dla podtrzymania efektów leczenia. Finansując swój pobyt, pacjenci przejmują odpowiedzialność za swój stan zdrowia. To pozytywny trend, jeżeli chodzi o prewencję i na pewno bardzo cieszy.

Lecznictwo uzdrowiskowe to również element opieki nad osobami starszymi, z chorobami przewlekłymi. Przyjęte przez Radę Ministrów w lutym br. Założenia Długofalowej Polityki Senioralnej na lata 2014-2020 bardzo wyraźnie podkreślają, jak ważny dla gospodarki jest aktywny i zdrowy senior.

Od kilku lat obserwujemy, że do naszego uzdrowiska w ramach leczenia sanatoryjnego przyjeżdża dużo osób w podeszłym wieku. Bardzo nas to cieszy, bo jednym z głównych problemów osób starszych, oprócz złego stanu zdrowia, jest wykluczenie. Tempo zmian społeczno-gospodarczych, ale i technologicznych sprawia, że osoby takie czują się odstawione na boczny tor. Tutaj mogą spotkać się ze swoimi rówieśnikami, porozmawiać o swoich problemach i radościach, odpocząć, ale i zasięgnąć porady wielu lekarzy specjalistów oraz podreperować swój stan zdrowia. Wymaga to oczywiście wzmożonego wysiłku z naszej strony, bo opieka nad osobami starszymi jest specyficzna.

Polityka senioralna w Polsce jest na razie na etapie założeń i pewnie minie wiele lat zanim zobaczymy pierwsze jej efekty. W naszym uzdrowisku propagujemy inne podejście do tego problemu.

Każdy z nas ma rodziców, często już w podeszłym wielu, ale też każdy z nas jest na co dzień zagoniony - praca zawodowa, dom, dzieci. Mimo najlepszych chęci, brakuje nam czasu dla naszych rodziców, dziadków, a oni poświęcili nam kiedyś kawałek swojego życia. Możliwość zafundowania im profesjonalnej opieki medycznej połączonej z zabiegami leczniczymi i wypoczynkiem w uzdrowisku lub przynajmniej umożliwienie im wyjazdu do uzdrowiska w ramach pobytu finansowanego przez NFZ to nasz pomysł, by utrzymać ich w dobrej kondycji fizycznej i psychicznej na długie lata.

- Baza uzdrowiskowa w Polsce jest imponująca, wymaga jednak znacznych nakładów. Bez prywatnych inwestorów rozwój tej bazy nie będzie możliwy. Czy obserwuje pan zainteresowanie prywatnego kapitału naszymi uzdrowiskami?

- Przykład prywatnych szpitali, które wyrastają jak grzyby po deszczu, pokazuje, że kapitału zainteresowanego tym sektorem rynku nie brakuje. Konieczność znacznych inwestycji i nakładów nie odstrasza inwestorów. Od kilku lat możemy obserwować bardzo dynamiczny proces prywatyzacji polskich uzdrowisk i jest on związany właśnie z koniecznością dokapitalizowania bazy uzdrowiskowej, na którą Ministerstwo Skarbu Państwa nie ma pieniędzy.

Myślę, że w przypadku wielu uzdrowisk mechanizm będzie podobny jak w naszym przypadku. Tak naprawdę grupa American Heart of Poland zainteresowała się nami nie dlatego, że stąd "wyszła" (w Uzdrowisku Ustroń powstał I Oddział PAKS), ale z powodu rehabilitacji kardiologicznej, która, jak już wspominałem, ma istotne znaczenie w procesie leczenia chorób sercowo-naczyniowych. Dzięki kupieniu Uzdrowiska Ustroń Polsko-Amerykańskie Kliniki Serca mogą pochwalić się kompleksową ofertą swoich usług. Proszę mi wierzyć - nie jesteśmy kulą u nogi dla całej grupy AHP. Wręcz przeciwnie. Osiągane przez nas wyniki pozwalają nam skutecznie realizować politykę inwestycyjną.

- Jak zmieniło się Uzdrowisko Ustroń po wejściu ponad 3,5 roku temu strategicznego inwestora?

- Na to pytanie powinni odpowiedzieć nasi pacjenci, bo to oni są dobrymi recenzentami. Ale odpowiadając wprost - dziś, po trzech latach prywatyzacji, jest to zupełnie inne Uzdrowisko. I choć wizualnie może niewiele się zmieniło - wciąż jesteśmy w tych samych budynkach, co wcześniej - to jednak dokonaliśmy wielu zmian, które powodują, że Uzdrowisko Ustroń staje się firmą nowocześnie zarządzaną i oferującą nowoczesne usługi.

W ciągu ostatnich trzech lat na inwestycje przeznaczyliśmy prawie 60 mln zł. Wszystkie pieniądze wydaliśmy praktycznie na podniesienie jakości i standardu oferowanych zabiegów oraz bazy noclegowej. W tym roku zamierzamy kontynuować modernizację bazy zabiegowo-noclegowej. Planujemy również remont części gastronomicznej - kuchni, która obsłuży nie tylko nasz ośrodek, ale będzie również świadczyła usługi cateringowe dla innych podmiotów.

Dziś oferujemy naszym pacjentom ponad 70 rodzajów zabiegów, które wykonuje 120 fizjoterapeutów, 90 pielęgniarek i 40 lekarzy różnych specjalizacji. Rocznie przyjmujemy ok. 30 tysięcy osób. Wśród nich jest coraz więcej tzw. pacjentów komercyjnych, którzy sami płacą za usługi. W tej chwili ok. 30% naszych przychodów ma charakter komercyjny.

To jest to, co nasi goście widzą, korzystając z naszych usług, ale nie należy zapominać, że proces prywatyzacji to również trudna restrukturyzacja całej organizacji. Do Uzdrowiska nowy Zarząd trafił w bardzo specyficznym momencie. Pół roku przed zakończeniem 3-letniego procesu prywatyzacji i tym samym pół roku przed wygaśnięciem pakietu socjalnego dla pracowników. Nie ukrywam, że proces zmian nie był łatwy.

Pamiętać także należy, że Uzdrowisko jest jednym z największych pracodawców na terenie Ustronia, nierzadko zatrudniającym całe rodziny, dlatego odbiór działań prowadzonych przez Zarząd wśród społeczności lokalnej jest dla nas niezwykle istotny.

- Proszę wskazać główne założenia strategii rozwoju Uzdrowiska Ustroń na najbliższe lata...

- Uzdrowisko Ustroń staje się powoli ośrodkiem rehabilitacji i leczenia głównych chorób cywilizacyjnych: chorób układu krążenia, schorzeń nowotworowych, układu oddechowego, układu ruchu oraz zaburzeń nerwicowych. Na pewno będziemy starali się być jeszcze bardziej skuteczni w leczeniu i zapobieganiu tym chorobom.

Ale główny cel to oczywiście dalszy rozwój Uzdrowiska Ustroń, a w szczególności rehabilitacji kardiologicznej. Potencjał tego miejsca i ludzi motywuje nas do dalszej pracy i ciągłego rozwoju. To największy kompleks uzdrowiskowy w Polsce posiadający własne złoża solanki wydobywanej z ok. 1800 metrów oraz złoża borowiny, jakościowo - z najwyższej półki. Oba surowce naturalne stanowią o wyjątkowości tego miejsca. Pomysłów i planów na przyszłość mamy bardzo wiele. Będziemy je konsekwentnie wdrażać, o czym oczywiście na bieżąco poinformujemy.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum