Minister dąży do konfrontacji

Autor: KL, KAW • • 03 grudnia 2014 11:17

Planowane przez resort zdrowia zmiany zasad finansowania podstawowej opieki zdrowotnej mają zachęcić lekarzy do wykonywania i szczegółowego raportowania badań diagnostycznych. Ministerstwo zamierza zlikwidować część tzw. korektorów, czyli wskaźników, które zwiększają stawkę kapitacyjną.

Korektory dotyczą pacjentów z niektórymi chorobami (np. w przypadku osób ze schorzeniami układu krążenia lub cukrzycą stawka wzrasta trzykrotnie).

Od 2015 r. wprowadzona ma zostać bazowa stawka kapitacyjna, jednakowa dla wszystkich, wyższa niż obecnie. Ministerstwo podkreśla, że nie chce zmniejszać finansowania POZ, zmiana dotyczyć ma jedynie sposobu podziału w ramach tej samej puli środków, co dotychczas.

Zmiana wiązać ma się także ze sprawozdawaniem dotyczącym badań diagnostycznych - zamiast cyklu półrocznego wprowadzony będzie cykl kwartalny. Związane to jest z faktem, że już w drugim kwartale 2015 r. dla tych świadczeniodawców, którzy będą chcieli bardziej szczegółowo raportować wykonywanie badań, zostanie wprowadzona kolejna, wyższa stawka kapitacyjna.

Po pierwsze badania

Resort zapowiada, że będzie nagradzać świadczeniodawców, którzy wykonują najwięcej badań. Jest to związane z wejściem w życie tzw. pakietu onkologicznego, który zakłada zwiększenie roli lekarzy POZ we wstępnym diagnozowaniu nowotworów.

Jacek Krajewski, prezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie, zwraca uwagę, że szykujące się od Nowego Roku zmiany, mogą okazać się nie tak pomyślne dla pacjentów, jak tego sobie życzy ministerstwo.

- Od stycznia lekarze będą musieli zajmować się pacjentami, którzy dotychczas leczyli się w poradniach okulistycznych i dermatologicznych - to dodatkowy milion pacjentów rocznie. Będą dłużej wypełniać dokumentacje. Dochodzi bowiem tzw. karta diagnostyki i leczenia onkologicznego.

Według Krajewskiego, zgodnie z nowymi warunkami wypisywania recept bez obecności pacjenta, zamiast sprawniej - będzie dłużej. Dodaje, że jeżeli do tego dojdą zmiany w finansowaniu POZ, to do usprawnienia systemu z pewnością nie dojdzie.

W jego opinii lekarze, którzy są bardziej aktywni i wykonują więcej badań, zamiast zyskać mogą stracić.

- Zabierze się pieniądze i dzieląc równo, przekaże je z powrotem do POZ-ów, wmawiając, że zwiększono roczną stawkę kapitacyjną na jednego pacjenta. W efekcie jednak zabrane zostaną środki na opiekę nad pacjentami chorymi na cukrzycę i choroby serca. To oznacza zmniejszenie kadr i środków na funkcjonowanie takich przychodni - wylicza Krajewski.

Resort: mamy wyliczenia

Kolejny problem, o jakim mówi prezes FPZ, to fakt, że wciąż nie wskazano źródła finansowania dodatkowych badań, które mają wykonywać lekarze rodzinni w związku z wdrożeniem ministerialnych pakietów.

- Nie wiadomo także, w jaki sposób przychodnie mają się doposażyć w dodatkowy sprzęt do wykonywania niektórych badań - zaznacza.

Niepokoju z powodu szykujących się zmian nie ukrywa także Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce. Również w jego opinii proponowane rozwiązania mogą doprowadzić do destabilizacji systemu zdrowia.

Dlatego KLRwP wystąpiło z listem do ministra zdrowia, w którym przekonuje, by wprowadzanie nowych rozwiązań było poprzedzone rzetelnymi analizami i pilotażowym sprawdzeniem na małych populacjach.

Ministerstwo Zdrowia podkreśla, że dysponuje szczegółowymi wyliczeniami dotyczącymi nakładów publicznego płatnika wynikających ze stosowania wspomnianych korektorów.

Potrójna stawka kapitacyjna w odniesieniu do pacjentów z cukrzycą lub schorzeniami sercowo-naczyniowymi oznacza roczne wydatki sięgające 672 mln zł, a korektor związany z ostrymi infekcjami układu oddechowego - 111 mln zł.

Resort zapewnia, że te pieniądze nie znikną z systemu finansowania podstawowej opieki zdrowotnej, jednak - po wprowadzeniu zmian - będą wydawane w zdecydowanie bardziej efektywny sposób.

Z danych, jakie zebrał i przeanalizował resort zdrowia, wynika np., że różnice pomiędzy niektórymi województwami w kosztach finansowania stawki za pacjentów POZ z cukrzycą lub chorobami układu krążenia wynoszą nawet 50%.

Analizy przeprowadzone w ministerstwie wskazują, że tak znaczne zróżnicowanie regionalne nie ma uzasadnienia ani w epidemiologii, ani we wskaźnikach demograficznych. Rekordziści wśród świadczeniodawców POZ aż 80% przychodów osiągają dzięki potrójnej stawce kapitacyjnej za pacjentów diabetyków lub cierpiących na choroby układu krążenia.

W opinii resortu zdrowia, likwidacja dwóch "chorobowych" korektorów (pozostanie jedynie korektor dotyczący wieku pacjentów), a zarazem premiowanie rzetelnego raportowania przez placówki podstawowej opieki zdrowotnej badań diagnostycznych, jest rozwiązaniem nie tylko bardziej racjonalnym, ale i sprawiedliwym.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum