Media mogą pomóc

Autor: Iwona Bączek, Wojciech Kuta • • 12 listopada 2009 11:07

Zmiany formy prawnej szpitali wymagają od samorządów nie tylko nakładów finansowych, ale i daru przekonywania do swoich zamierzeń opinii publicznej

Na początku 2009 r. chęć przekształcenia w spółkę i skorzystania ze środków na pokrycie zobowiązań publicznoprawnych w ramach tzw. planu B zgłosiło ponad 60 ZOZ-ów. Jednak w ostatnich miesiącach samorządowcy i dyrekcje publicznych szpitali wykazują w tym względzie większą wstrzemięźliwość. Z raportu resortu zdrowia wynika, że proces komercjalizacji przeszło w I półroczu br. tylko siedem SPZOZ-ów. Czy można zatem mówić o wyhamowaniu projektu "Ratujemy polskie szpitale"?

Dagmara Korbasińska, zastępca dyrektora departamentu organizacji ochrony zdrowia w Ministerstwie Zdrowia, przypomina, że plan B nie jest prostym przekazaniem środków z budżetu państwa do samorządu.

- Aby skorzystać z tego programu, dyrekcja szpitala, a przede wszystkim jednostka samorządu terytorialnego, musi wykonać ogromną pracę. To zrozumiałe, że na początku tych zakładów nie jest zbyt dużo, gdyż sam proces przewidziany w planie wymaga sporo czasu - tłumaczyła dyrektor Dagmara Korbasińska podczas debaty samorządo-wej w trakcie V Forum Rynku Zdrowia. Przyznała także, iż nastąpił "trudny moment" na podejmowanie takich decyzji, co jest zapewne związane z sytuacją finansową NFZ (niższe niż planowano wpływy ze składek).

Radni zdecydują

- Około 60 szpitali, o których mówiło się na początku tego roku, znalazło się jednak na ścieżce przekształceń. A proces ten zakończyło na razie kilka jednostek - zaznaczył Krzysztof Tuczapski, prezes Zamojskiego Szpitala Niepublicznego i wiceprezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Niepublicznych Szpitali Samorządowych.

Leszek Czarnobaj, wicemarszałek województwa pomorskiego, nie ma wątpliwości: czas pożegnania z formułą SPZOZ-u jest coraz bliższy.

- Niedawno przez trzy godziny wyjaśniałem gościom z Anglii, co to takiego - mówił marszałek Czarnobaj. - Nie zrozumieli.

Pomorski samorząd wojewódzki od ponad roku przygotowuje się do prze-kształcenia swoich 18 szpitali, w tym 14 strategicznych. Ponieważ chodzi o stworzenie jak najbardziej stabilnej struktury, proste przekształcenie w spółki 14 placówek od początku było najniżej ocenionym rozwiązaniem. Rozważania dotyczyły raczej przekształceń w połączeniu z konsolidacją: w grę wchodził holding, trzy spółki lub jedna spółka. Po analizach dokonanych przez renomowaną firmę zewnętrzną, decyzja zapadła.

- Idziemy w kierunku trzech spółek podzielonych geograficznie - wyjaśniał Leszek Czarnobaj. - Obecnie, kiedy model docelowy został określony, przy-stępujemy do budowania inżynierii finansowej. Mamy zadłużenie z poprzednich lat, trzeba się także przygotować na poniesienie kosztów przekształceń. Liczymy na pomoc z budżetu państwa w ramach tzw. planu B. Mogłaby ona wynosić nawet do 150 mln zł. Realizacja planu przekształceń będzie także wymagała dobrego projektu medialnego, bez którego całe przedsięwzięcie polegnie, oraz projektu politycznego. Te trudne decyzje będą musieli podejmować radni z różnych ugrupowań.

Będą spółki zarządcze?

Marek Hok, wicemarszałek województwa zachodniopomorskiego, plan B ocenia krótko: ten projekt nie jest dla nas. Istotnie - zachodniopomorskie szpitale marszałkowskie nie mają zobowiązań publicznoprawnych. A na nic, poza pomocą w ich spłaceniu, nie mogłyby w tym przypadku liczyć.

- Oczekiwaliśmy środków na łączenie szpitali, na sprzęt, na inwestycje, ale nic z tego. To tylko kolejna forma wsparcia dla kiepskich samorządów. Ci, którzy sami poradzili sobie z zadłużeniem, nadal mogą liczyć tylko na siebie - podkreślał marszałek Hok.

Przypomniał także, że zachodniopomorski samorząd wojewódzki ma na swoim koncie kilka udanych fuzji szpitali, w tym m.in. trudne połączenie dwóch lecznic należących do różnych organów założycielskich - Szpitala Miejskiego im. K. Boromeusza w Szczecinie ze szczecińskim marszałkowskim Samodzielnym Publicznym Specjalistycznym ZOZ-em "Zdroje". W efekcie powstał silny podmiot o mocnej pozycji w negocjacjach z NFZ i dostawcami.

- Rozważamy obecnie projekt powołania dwóch spółek zarządczych, z których jedna obejmowałaby obszar dawnego województwa szczecińskiego, a druga koszalińskiego - zdradza Marek Hok. - Na razie jednak dyrektorzy szpitali niechętnie o tym rozmawiają. Ponieważ chodzi nam o stworzenie racjonalnej struktury łóżek na terenie całego województwa, namawiamy także starostów do idei 4-5 podstawowych oddziałów w szpitalach powiatowych. Bezskutecznie. Póki co wygrywają ambicje posiadania w powiatach również oddziałów specjalistycznych, co zazwyczaj kończy się brakiem kontraktu i zadłużeniem.

Unia personalna

Roman Szełemej, pełnomocnik zarządu województwa dolnośląskiego ds. polityki zdrowotnej, zastępca dyrektora ds. lecznictwa Specjalistycznego Szpitala im. A. Sokołowskiego w Wałbrzychu, nie ukrywa: dolnośląski samorząd nie wyklucza przekształcenia nawet wszystkich swoich szpitali. Ostateczne decyzje będą podejmowane pod kątem realnych korzyści płynących z planu B.

- Właśnie w ramach planu B zostaną zlikwidowane trzy wrocławskie szpitale: Psychiatryczny, Specjalistyczny Rehabilitacyjno-Ortopedyczny ZOZ i Okręgowy Szpital Kolejowy, a następnie połączone z Dolnośląskim Szpitalem Specjalistycznym im. T. Marciniaka - wyjaśniał Roman Szełemej. - Aktualnym problemem natomiast wciąż pozostaje połączenie szpitali w Kotlinie Kłodzkiej, gdzie mamy do czynienia z kilkoma organami założycielskimi. Osobną kwestią jest fakt, że przekształcenia kosztują, a samorządy nie mogą sobie w tym roku pozwolić na duże wydatki.

Dyrektor Szełemej zwrócił uwagę, że trudno o skuteczną konsolidację bez unii personalnej łączonych szpitali.

- To sprawa kluczowa - podkreślał. - Przekształcenie jest znacznie trudniejsze, gdy mamy do czynienia z dwoma rywalizującymi ze sobą partnerami. Dlatego najważniejszą decyzją jest powierzenie funkcji dyrektora skonsolidowanych placówek jednej osobie. Pożądane procesy zachodzą wówczas znacznie szybciej.

Bez zgody problem...

Dorota Łuczyńska, dyrektor departamentu polityki zdrowotnej Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego, nie ukrywała, że łódzki samorząd wojewódzki przyjął w sprawie przekształceń szpitali marszałkowskich pozycję wyczekującą.

- Nie do końca jasne jest otoczenie i procedury prawne - mówiła dyrektor Łuczyńska. - Ponadto samo łączenie placówek powoduje wielki niepokój społeczny, a słowo "likwidacja" wzbudza wprost panikę. Dlatego na razie nie poruszamy tej kwestii. Bez porozumienia i społecznego przyzwolenia na zmiany niewiele uda się zdziałać.

- W ciągu ostatnich 18 miesięcy przeszliśmy dwa przekształcenia SPZOZ-ów. W jednym z tych przypadków procedura likwidacyjna była przeprowadzana dwa razy - opowiada Janusz Boniecki, prezes Niepublicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej Szpital Powiatowy w Tczewie i Tczewskiego Centrum Zdrowia Sp. z o.o.

Dyrektor Boniecki także przyznaje, że samo określenie "likwidacja" budziło w Tczewie duży niepokój, mimo że zakres świadczonych usług w przekształcanych szpitalach nie tylko się nie zmienił, ale będzie poszerzany.

Standardy kosztują

Część samorządowej debaty podczas V Forum RZ dotyczyła projektu rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie kryteriów fachowych i sanitarnych wobec ZOZ-ów, które - według ostatniej deklaracji resortu - powinny być spełnione do końca 2018 r. Przesunięcie terminu (wcześniej był to 2012 r., a później 2015 r.) wynegocjował Związek Powiatów Polskich.

- Przesunięcie terminu wynikało z braku możliwości pozyskania środków przez wiele samorządów na dostosowanie placówek do nowych standardów - tłumaczył Adam Janas, ekspert Związku Powiatów Polskich.

- Należy najpierw sporządzić plan i źródła finansowania takich zadań, być może z udziałem Banku Gospodarstwa Krajowego, a także zasady poręczeń - dodał Adam Janas.

Dyrektor Dagmara Korbasińska zapewniła, że w resorcie zdrowia nadal trwają prace nad rozporządzeniem: - Chodzi o to, by szpitale były nowoczesne, komfortowe, a z drugiej strony, aby w przypadku starych obiektów zmiany nie naruszyły struktury architektonicznej budynku.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum