Lekarzu, gdzie dorabiasz?

Autor: Ryszard Rotaub • • 23 stycznia 2013 15:25

Władze Uniwersytetu Medycznego w Łodzi poprosiły lekarzy zatrudnionych w klinikach o wypełnienie ankiet, z których miałoby wynikać, ilu specjalistów dorabia do pensji w niepublicznych placówkach posiadających kontrakt z NFZ. Lekarze uznali, że propozycja uczelni jest przygrywką do wprowadzenia zakazu podejmowania dodatkowych zajęć przez jej pracowników.

Ilu specjalistów dorabia? Tego na razie nie wiadomo, rektor jest jednak zdania, że na początku 2013 roku, gdy dyrektorzy szpitali klinicznych otrzymają wypełnione ankiety, liczba ta będzie możliwa do sprecyzowania.

Można jednakże przypuszczać, że chodzi o sporą grupę lekarzy biorących dodatkowe dyżury w różnych placówkach, lekarzy na umowach cywilnoprawnych, a także prowadzących własną działalność gospodarczą.

To nie będzie łatwe

Policzenie wieloetatowców nie będzie jednak łatwe, Zarząd Regionu Łódzkiego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy zaapelował bowiem, aby nie wypełnić ankiet.

- Dotyczą one informacji wykraczających poza te zawarte w paragrafie 22 Kodeksu pracy. Pracodawca, którym jest dyrektor szpitala, nie może zadawać pytań o miejsca pracy lekarza, w których przyjmuje pacjentów poza macierzystym szpitalem.

To, co lekarze robią po pracy w lecznicy, nie powinno nikogo interesować - podkreśla członek Zarządu Regionu Łódzkiego OZZL i przewodniczący Oddziału Terenowego OZZL Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego im. M. Konopnickiej w Łodzi (nazwisko do wiadomości redakcji).

- Każdy z nas chętnie pracowałby w jednym miejscu, a swój wolny czas spędzał z rodziną, ale obecne zarobki w szpitalach na to nie pozwalają.

Natomiast uchwała Senatu Uniwersytetu Medycznego o zakazie podejmowania pracy u konkurencji nic nie mówi o zapewnieniu lekarzom rekompensat finansowych z powodu utraty dodatkowych źródeł zarobkowania - dodaje związkowiec.

Związkowcy są przekonani, że badania ankietowe prowadzone przez dyrekcje wszystkich uniwersyteckich szpitali w Łodzi mają związek z uchwałą Senatu nr 1/2012 z 25 września 2012 r. "w sprawie kryteriów wyrażania zgody przez Senat lub Rektora na dodatkowe zatrudnienie lub prowadzenie działalności gospodarczej przez nauczycieli akademickich zatrudnionych w Uniwersytecie Medycznym w Łodzi".

Zgodnie z uchwałą, dodatkowa działalność nie może być konkurencyjna wobec uczelni i podległych jej jednostek. Pracownicy będą zatem musieli zdecydować, gdzie chcą pracować.

Zakaz tylko w skrajnych przypadkach

Prof. Paweł Górski, rektor Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, nie uważa uchwały za restrykcyjną i wyjaśnia, że wprowadza ona tylko jeden dodatkowy element w stosunku do obowiązujących reguł, będących konsekwencją ubiegłorocznej nowelizacji ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym (ogranicza ona wieloetatowość, zezwala na dodatkowy zarobek pod warunkiem uzyskania zgody władz uczelni - red.).

- W przypadku naszej uczelni chodzi o faktyczną konkurencyjność w zakresie objętym kontraktowaniem.

Słowo "faktyczna" oznacza nie tyle przypisanie etatowe, co rzeczywistą działalność, która może niekorzystnie wpływać na funkcjonowanie podstawowego miejsca pracy, jakim jest szpital kliniczny - tłumaczy nam prof. Górski.

Podkreśla, że uchwała nie ogranicza możliwości podejmowania pracy w gabinetach i NZOZ-ach, które nie mają kontraktów z NFZ, a ponadto w każdym indywidualnym przypadku owa konkurencyjność ma być oceniana przez dyrekcję szpitala.

- Wprowadzane przez Senat UM w Łodzi zmiany uderzają bezpośrednio w pacjentów. Obecna sytuacja jest dla nich korzystna, bo skraca kolejki i zwiększa dostępność lekarza specjalisty w ramach NFZ - przekonuje związkowiec z USK nr 4 w Łodzi.

Potrzebne regulacje

Środowisko akademickie od lat upomina się o regulacje, które w końcu określą sytuację lecznic uniwersyteckich i formułę zatrudnienia lekarzy klinicznych.

- Obecnie mamy do czynienia z dwuetatowością, przy szczątkowym zatrudnieniu przez szpital.

W zasadzie nie wiadomo, jaki jest wymiar pracy tych lekarzy: inną interpretację daje ustawa o działalności leczniczej i inną ustawa o szkolnictwie wyższym. W efekcie trudno o dyscyplinę - mówił nam kilka miesięcy temu prof. Zenon Mariak, prorektor ds. klinicznych i kształcenia podyplomowego Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, który jeszcze w 2009 r. brał udział w pracach zespołu opracowującego założenia do projektu ustawy o szpitalach klinicznych.

- Chciałbym, aby ustawa dotycząca instytutów oraz szpitali klinicznych została uchwalona pod koniec 2013 r. - zapowiedział w wywiadzie dla Rynku Zdrowia wiceminister zdrowia Sławomir Neumann.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum