Lekarz - zawód niebezpieczny

Autor: Anna Kaczmarek • • 18 stycznia 2010 14:47

Wyleczony z WZW chirurg ma prawo znów stanąć przy stole

Wirusowe zapalenie wątroby typu B i C to nadal jedno z największych zagrożeń dla personelu medycznego, szczególnie dla chirurgów, którzy z racji swojej specjalizacji często są narażeni na kontakt z krwią pacjenta.

Przeciwwskazań do powrotu do pracy chirurga, wyleczonego nosiciela WZW, nie widzi Jan Bondar, rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Widzą je natomiast, wcale nierzadko, dyrektorzy szpitali... Jeżeli dojdzie już do zakażenia wirusem, to lekarz medycyny pracy indywidualnie podchodzi do każdego przypadku. Posiłkuje się przy tym opinią specjalisty, który leczy chorego. Może być i tak, że dla niektórych zakażonych nastąpi długa przerwa w wykonywaniu zawodu.

Nie ma ogólnych wytycznych

- Mimo że bardzo dobry chirurg był wyleczony, to dyrekcja szpitala nie chciała dopuścić go do pracy. Przywrócono go dopiero po dwóch latach, ale wtedy sam zrezygnował - opowiadał podczas V Forum Rynku Zdrowia dr Maciej Jabłkowski z Kliniki Chorób Zakaźnych i Chorób Wątroby w Łodzi.

- To, czy lekarz może wrócić do pracy, zależy od jego stanu zdrowia, zakaźności. Tu nie ma ogólnych wytycznych, każdy przypadek rozpatrywany jest indywidualnie - tłumaczy nam dr Ewa Wągrowska-Koski, konsultant krajowy w dziedzinie medycyny pracy.

O tym, że o powrocie lekarza do zawodu decyduje specjalista medycyny pracy, a nie dyrekcja szpitala, wie doskonale rzecznik prasowy Szpitala Wolskiego w Warszawie Barbara Udrycka. Nie pamięta, by na WZW zachorował któryś z lekarzy pracujących w tej placówce. Jednakże tłumaczy, że taki chirurg po uzyskaniu pozytywnej opinii lekarza medycyny pracy ma prawo wrócić do wykonywanych czynności.

- Jeżeli jest chory, to ma prawo - jak każdy z zatrudnionych - do zwolnienia lekarskiego. Ma też prawo wrócić do pracy, gdy zostanie wyleczony. Procedury, które obowiązują w naszym szpitalu, skutecznie zapobiegają zarażeniu się lekarza od pacjenta i odwrotnie - zapewnia nas rzecznik Szpitala Wolskiego.

- WZW typu B i C nie znajduje się na liście chorób, które wykluczają powrót do pracy. Nie ma przeciwwskazań, żeby nosiciel pracował, tym bardziej że każdy zakład opieki zdrowotnej musi mieć procedury, które niwelują możliwość zakażenia. Do każdego pacjenta należy podchodzić tak, jakby był zakażony wirusem HIV bądź miał żółtaczkę - uważa Jan Bondar.

Rzecznik podaje jednak przykłady chorób, które mogą być przynajmniej powodem czasowego odsunięcia lekarza każdej specjalności od pracy. Są to między innymi:

  • wszawica
  • ospa
  • półpasiec
  • angina
  • róża
  • płonica
  • ropne zapalenie skóry
  • dur brzuszny
  • obecność prątków gruźlicy
  • ostra biegunka
  • grypa...

Jak wynika z opinii ekspertów, lekarze są narażeni na szereg chorób zakaźnych. - Takie sytuacje występują dość często, jeżeli chodzi o wirusy przenoszone drogą oddechową, np. wirusy grypy. Wiemy, że pracownicy medyczni mogą być nosicielami gronkowca złocistego czy paciorkowca - przypomina dr Marta Wróblewska z Katedry i Zakładu Mikrobiologii Lekarskiej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Co kraj, to obyczaj

A co z pracownikami zarażonymi wirusami krwiopochodnymi? W tym przypadku kraje europejskie mają różne wytyczne i na bieżąco je aktualizują.

- Wskazania europejskie mówią, że w przypadku zakażenia wirusem WZW typu B, kiedy badania mówią, że pracownik jest nosicielem wirusa HBV, należy zwrócić uwagę na liczbę kopii DNA tego wirusa we krwi obwodowej. Progiem jest 100 tys. kopii DNA wirusa w mililitrze, od tego poziomu częstość transmisji przenoszenia zakażeń dość gwałtownie wzrasta - tłumaczy dr Wróblewska.

- Co do wytycznych w Wielkiej Brytanii, uznano, że jest to tysiąc kopii, czyli próg jest bardzo niski. Powyżej tysiąca kopii pracownik zabiegowy musi odstąpić od wykonywania procedur, które są związane z ryzykiem przeniesienia zakażenia. Z tym że przez te procedury należy rozumieć np. zabiegi chirurgiczne, gdzie lekarz nie ma kontaktu wzrokowego i może dojść np. do zakłucia się - dodaje dr Wróblewska.

W świecie zanotowano setki przypadków przeniesienia wirusa HBV z pracownika medycznego na pacjenta. Zdarzenie tego rodzaju z HCV udokumentowano tylko kilkunastokrotnie. - Natomiast zakażenia wirusem HIV notowane są sporadycznie - podkreśla dr Wróblewska.

To trzeba uporządkować

Zdaniem prof. Andrzeja Gładysza, kierownika Katedry i Kliniki Chorób Zakaźnych, Chorób Wątroby i Nabytych Niedoborów Odpornościowych Akademii Medycznej we Wrocławiu, polscy lekarze medycyny pracy często zadowalają się, niestety, jedynie wynikiem dodatnim choroby wirusowej: - W Polsce oznacza to nakaz przesunięcia na inne stanowisko, a jest to sprzeczne z przepisami unijnymi. W przepisach nie ma zakazu wykonywania pracy przez takiego pracownika.

- Jest jedynie klauzula, że jeżeli pierwszy raz zostanie udokumentowane, że może on przenieść chorobę na pacjenta, np. w przypadku chirurga, powinien zakładać podwójne rękawiczki do zabiegu albo unikać udziału w zabiegu, w którym może dojść do intensywnego krwawienia. Uważam, że te sprawy trzeba uporządkować - apeluje prof. Gładysz.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum