Leczenie zaburzonej męskości i nie tylko

Autor: Anna Lenar • • 18 maja 2008 18:42

Polacy nie zdają sobie sprawy, że tak naprawdę erekcja jest kruchym darem ofiarowanym mężczyźnie przez naturę i barometrem jego ogólnego stanu zdrowia

Eksperci szacują, że na zaburzenia erekcji, czyli niezdolność do osiągnięcia lub utrzymania wzwodu, cierpi na świecie ok.150 milionów mężczyzn, a w Polsce ok. 1,5 mln. Jak twierdzi doktor Andrzej Depko, specjalista seksuolog, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Seksualnej, jest to liczba mocno niedoszacowana...
WHO prorokuje z kolei, że w 2025 roku, mężczyzn mających zaburzenia erekcji będzie na świecie aż 322 mln.
Według wyników badań przeprowadzonych przez Polskie Towarzystwo Medycyny Seksualnej w gabinetach seksuologów i urologów na grupie 8880 pacjentów, statystyczny Polak z zaburzeniami erekcji to mężczyzna:

  • po 45. roku życia
  • chorujący na przerost gruczołu krokowego
  • cierpiący na nadciśnienie tętnicze lub na chorobę wieńcową
  • chorujący na cukrzycę.

Niepokojący objaw

U młodszych mężczyzn cierpiących na zaburzenia erekcji chorobą współtowarzyszącą jest często depresja. Aż 40% pacjentów z zaburzeniami erekcji to nałogowi palacze. Dalsze wnioski płynące z badań potwierdzają ogólnie znaną prawdę, że Polak lubi leczyć się sam. Jedna czwarta z tych, którzy brali udział w badaniu, nim pojawiła się u lekarza specjalisty, leczyła się właśnie we własnym zakresie, to znaczy panowie mający kłopoty z erekcją kupowali leki na czarnym rynku albo - wstydząc się pójść do specjalisty - szli do apteki i kupowali bez recepty jakiś preparat wątpliwej jakości, za to bardzo reklamowany. Jeśli nie pomagał, uważali, że tym bardziej nie ma po co iść do lekarza.
- Polacy nie zdają sobie sprawy, że tak naprawdę erekcja jest kruchym darem ofiarowanym mężczyźnie przez naturę i jest barometrem jego ogólnego stanu zdrowia. Kłopoty bowiem z erekcją mogą być pierwszym objawem poważnej choroby - właśnie choroby wieńcowej czy cukrzycy - zaznacza doktor Andrzej Depko.
Badania "Ocena Populacji Mężczyzn z Zaburzeniami Erekcji" jasno wskazują również na fakt, że zaledwie ok. 14% Polaków wiedzę na temat swojej seksualności i problemów z nią związanych czerpie od lekarzy pierwszego kontaktu.
To całkowicie różne od tego, co dzieje się w innych rozwiniętych krajach, gdzie lekarz pierwszego kontaktu jest owym pierwszym powiernikiem, który może podjąć leczenie. W Polsce pytań o zaburzenia erekcji się nie zadaje.

Przedmiot pożądania

Pojawiła się w 1998 roku, podbiła rynek oraz stała się nie tylko przedmiotem pożądania, ale i - jak mówi doktor Depko - marką, niczym coca-cola czy adidas. Trudno się dziwić, bo viagra dała możliwość bezpiecznego, taniego i skutecznego (w 85%) leczenia zaburzeń erekcji. Stosowana jest przy wszystkich rodzajach tej dysfunkcji pochodzenia psychogennego, u mężczyzn z cukrzycą, chorujących na nadciśnienie tętnicze, z zaburzeniami hormonalnymi.
Są oczywiście i bezwzględne przeciwwskazania dotyczące stosowania tego leku, o których trzeba pamiętać. Tymi przeciwwskazaniami są:

  • choroba wieńcowa, w której przyjmuje się leki z grupy nitratów
  • zmiany zwyrodnieniowe siatkówki oka
  • schorzenia wątroby
  • schorzenia nerek
  • alkoholizm.

Niektórzy brytyjscy naukowcy sugerują, że viagra może negatywnie wpływać na plemniki i przez to obniżać płodność mężczyzn; można było o tym niedawno przeczytać m.in. w doniesieniach PAP.
Doktor Andrzej Depko, zapytany o ten aspekt leczenia viagrą, powiedział, że dysponuje wynikami badań klinicznych, z których jasno wynika, że sildenafil (związek chemiczny viagry) nie wpływa negatywnie ani na jakość plemników, ani na płodność. Tak więc, jest to lek bezpieczny, o ile oczywiście będzie prawidłowo ordynowany.

Czarny rynek

Viagrę przepisać może pacjentowi każdy lekarz, który ma prawo wypisywania recept. Oczywiście ideałem byłoby, żeby to lekarz pierwszego kontaktu konsultował pacjenta, a jeżeli ma wątpliwości - kierował do urologa lub seksuologa.
Niestety, istnieje czarny rynek viagry, na którym lek ten można zdobyć bez żadnej kontroli. Skala tego nielegalnego obrotu nie jest dokładnie zbadana.
Bywa, że mężczyźni "ordynują" sobie sami viagrę, na zasadzie podobnej jak w reklamie - "dla mnie to, co dla Goździkowej"...
Kolega nie może nachwalić się przepisanego przez lekarza leku, to prosi - masz cztery tabletki, daj jedną, bo idę dzisiaj wieczorem na imprezę.
Takie postępowanie może przynieść opłakane skutki.
Mechanizm działania viagry polega, najkrócej mówiąc, na tym, że w sytuacji pobudzenia erotycznego dochodzi pod wpływem licznych reakcji biochemicznych do rozszerzenia naczyń krwionośnych i napływu krwi do członka. Doktor Andrzej Depko podkreśla, że viagra nie powoduje wzwodu, ona tylko umożliwia zajście wzwodu fizjologicznego bez żadnych zaburzeń.

Jaka jest maxigra

Polscy naukowcy z Instytutu Farmaceutycznego ogłosili niedawno, że opracowali tańszy o ok. 2-3 razy odpowiednik viagry według innowacyjnej metody profesora Osmana Achmatowicza. Wykorzystane zostały w niej nowe substraty wyjściowe i związki pośrednie. Lek maxigra produkowany przez Polpharmę trafił już do aptek. Głównym składnikiem preparatu jest sildenafil, który jest także w viagrze, produkowanej przez amerykańską firmę Pfizer.
Nasi naukowcy dowodzą jednak, że maxigra to efekt nowej metody syntezy sildenafilu. - Problem polegał na wymyśleniu drogi syntezy, która byłaby różna od stosowanej przez oryginalnego twórcę sildenafilu. Dla laika wydaje się to niemożliwe. Ale udało się. Inną drogą otrzymaliśmy identyczny produkt - mówił mediom prof. Achmatowicz.
Jednak zdaniem producenta viagry, właścicielem patentu związanego z tą substancją jest Pfizer. Spór prawny zostanie być może rozstrzygnięty w sądzie.
Czy rzeczywiście działanie maxigry jest takie samo jak viagry? Trudno na razie powiedzieć, bo nie ma jeszcze opublikowanych danych porównawczych.

... i inne nowinki

Przyszłość to genoterapia. Doktor Andrzej Depko opowiada, że dwa lata temu, podczas międzynarodowego kongresu seksuologicznego, w którym brał udział, miał szansę wglądu do wyników badań genetycznych. Były bardzo obiecujące.
Po takiej terapii pacjent będzie przyjmował leki raz na sześć miesięcy, a nie, jak teraz viagrę - przed każdym kontaktem seksualnym.
Prowadzone są także inne badania.
Dwaj naukowcy - amerykański i brazylijski - wykazali, że wzwód może wywołać substancja Tx2-6, obecna w jadzie jednego z najbardziej niebezpiecznych pająków na świecie - wałęsaka brazylijskiego.
Chcą wyizolować ten składnik z jadu pająka.
Podobne prace prowadzą także lekarze ze szpitala w Hajfie, tyle że nad jadem innego pająka - czarnej wdowy.
Nie wiadomo jeszcze, w jaki sposób byłby on wykorzystywany - w tabletkach czy zastrzykach, ale brzmi to wszystko obiecująco. Jeśli o zastrzykach mowa, to i teraz mężczyźni, którzy mają przeciwwskazania do stosowania viagry lub jest u nich nieskuteczna, aplikują w prącie lekarstwo w postaci zastrzyku.
Jakby jednak nie patrzeć w przyszłość, niewątpliwie to viagra była tym przełomem, zaczynem przemiany, która się dokonała zarówno w medycynie, jak i w naszych umysłach. Zmienił się sposób podejścia do seksualności i do choroby, jaką niewątpliwie jest zaburzenie erekcji.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum