Które specjalizacje są modne

Autor: Anna Kaczmarek • • 23 kwietnia 2013 11:41

Marzenia, tradycja rodzinna, predyspozycje, a może popyt na rynku prywatnych usług medycznych wpływają na planowanie lekarskiej kariery i wybór specjalizacji? Jak wskazują specjaliści, niedofinansowanie usług w strefie publicznej powoduje, że na część specjalizacji lekarskich jest duży popyt w sektorze prywatnym.

Które specjalizacje są modne

Z jednej strony mamy całą listę tzw. specjalizacji deficytowych, które są promowane przez resort zdrowia, z drugiej mamy listę tych, które są szczególnie popularne. Obie listy podlegają zmianom.

Przykładem może być ortopedia, która jeszcze rok temu była specjalizacją deficytową. Obecnie nie znajduje się już na tej liście, a lekarze bardzo chętnie wybierają właśnie tę specjalizację.

- W ostatnich latach nastąpił duży przyrost lekarzy chętnych do nauki tej specjalizacji - mówi Rynkowi Zdrowia prof. Paweł Małdyk, konsultant krajowy w dziedzinie ortopedii i traumatologii narządu ruchu.

Profesor przyznaje też, że w ostatnich kilku latach bardzo rozwinął się rynek usług ortopedycznych w ramach prywatnej opieki zdrowotnej: - Powstały całe prywatne szpitale ortopedyczne.

Zabiegi artroskopii wykonuje już wiele prywatnych placówek.

Zdaniem profesora Małdyka, zwiększenie zainteresowania specjalizacją może w pewnym stopniu wiązać się z popularnością usług ortopedycznych na rynku prywatnym. Dodatkowo popyt ten wzrósł również w sferze publicznej, w związku z rozwojem medycyny sportowej czy po prostu ze starzeniem się społeczeństwa.

- Można powiedzieć, że popyt powoduje dużo większe zainteresowanie specjalizacją - podsumował profesor.

Marzenia i tradycje rodzinne

W opinii Grzegorza Napiórkowskiego, prezesa Stowarzyszenia Młody Lekarz, zainteresowanie prywatnego sektora usługami danej dziedziny medycyny nie jest może głównym czynnikiem wpływającym na wybór specjalizacji przez lekarza, ale ma duże znaczenie.

- Obecnie młodzi ludzie są bardziej pragmatyczni, wybierają specjalizację, która umożliwi im znalezienie dobrze płatnej pracy. To ważny element, ale niejedyny. Nadal liczą się indywidualne preferencje czy możliwości kształcenia - mówi.

Z kolei prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie Mieczysław Szatanek zwraca uwagę, że najbardziej popularne specjalizacje to te, które są poszukiwane w związku z otwieraniem prywatnych szpitali.

- Najbardziej popularne to kardiologia i okulistyka - wskazuje.

Jego zdaniem, resort zdrowia ma niewielki wpływ na popularność specjalizacji. - Ministerstwo nie prowadzi racjonalnej polityki jeśli chodzi o specjalizacje deficytowe. Niepotrzebnie rozdrabnia się niektóre dziedziny - tak jest np. w pediatrii.

Te rozdrobnione specjalizacje nie pokrywają się z tymi, które wedle prawa funkcjonują w Unii Europejskiej.

Z tego powodu trudno planować karierę za granicą. Może to być zniechęcające dla lekarza - uważa nasz rozmówca.

Mieczysław Szatanek zaznacza, że oprócz popytu na dane usługi przy wyborze specjalizacji ważna jest często tradycja rodzinna.

- Chodzi tu o rodziny lekarskie.

Ja akurat z takiej rodziny nie pochodzę, jako pierwszy zostałem lekarzem w rodzinie, ale chcę, aby dzieci szły w moje ślady - przyznaje prezes Szatanek.

Dr Maria Balcerzak, przewodnicząca zarządu regionu mazowieckiego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, uważa, że lekarze nie żyją w próżni i zgodnie z dzisiejszym ogólnym trendem porzucają swoje wcześniejsze marzenia na rzecz pieniędzy. - W pewnym stopniu lekarze wybierają te specjalizacje, które pozwolą im zarobić. Ideały nie mają dziś znaczenia - mówi ze smutkiem.

Jej zdaniem, niektóre specjalizacje, z powodu chociażby niedofinansowania świadczeń przez NFZ, przechodzą do strefy prywatnej. Przykładem może być chirurgia plastyczna.

- Dodatkowo prywatyzują się też te dziedziny medycyny, w których w ramach leczenia nie ma dużego ryzyka powikłań czy pogorszenia się stanu pacjenta - stwierdza przewodnicząca mazowieckiego OZZL.

Według dr Balcerzak zjawisko przechodzenia niektórych dziedzin medycyny do sektora prywatnego to wynik niedookreślenia przez resort zdrowia systemu, jaki chcemy tworzyć, oraz niedofinansowania opieki zdrowotnej.

Jednak co dla jednych jest wadą, dla innych będzie zaletą. Dzięki przesunięciom niektórych specjalizacji do sektora prywatnego, ten może się rozwijać i inwestować, stając się istotną gałęzią gospodarki.

Popularność rośnie wraz z popytem

Bartosz Maciejewski, rzecznik prasowy grupy Medicover, wyjaśnia nam, że zapotrzebowanie na konsultacje u konkretnych lekarzy specjalistów w dużym stopniu uzależnione jest od pory roku.

- W okresie wiosny i jesieni, w trakcie dużego nasilenia infekcji, pacjenci najczęściej potrzebują pomocy lekarzy internistów, rodzinnych i pediatrów. W lecie wzrasta zapotrzebowanie na porady lekarzy medycyny podróży oraz lekarzy opieki podstawowej. A w okresie zimowym, szczególnie w trakcie i po feriach w związku z urazami ortopedycznymi, pacjenci częściej korzystają z konsultacji w tej właśnie dziedzinie medycyny - wylicza Bartosz Maciejewski.

- Specjalizacją lekarską, która w dużym stopniu stała się domeną strefy prywatnej, jest stomatologia.

Związane jest to głównie z niskim poziomem finansowania usług stomatologicznych przez NFZ w ciągu ostatnich lat - mówi rzecznik.

Wskazuje jednak, że w związku z dynamicznym rozwojem prywatnego szpitalnictwa w Polsce, a także z rosnącymi kontraktami tychże placówek z Funduszem, coraz więcej lekarzy specjalistów m.in. z zakresu chirurgii ogólnej, kardiologii, kardiochirurgii czy ortopedii decyduje się związać z liczącymi się prywatnymi ośrodkami.

- Dobrym przykładem jest wieloprofilowy Szpital Medicover w warszawskim Wilanowie, w którym część usług wysokospecjalistycznych jest finansowanych lub współfinansowanych przez NFZ - dodaje.

Zdaniem rzecznika, popularność danego zakresu świadczeń w sektorze prywatnym przekłada się na zainteresowanie konkretną specjalizacją.

- Z pewnością młodzi lekarze decydując się na wybór specjalizacji, biorą pod uwagę możliwości znalezienia pracy oraz szanse na rozwój zawodowy - podkreśla Bartosz Maciejewski.

Internista i ginekolog na topie

Dyrektor medyczny grupy Scanmed Multimedis Józefa Job mówi nam, że najpopularniejsze spośród wszystkich płatnych usług medycznych wciąż są wizyty u lekarza chorób wewnętrznych, ginekologa i stomatologa.

Na dalszych miejscach znajdują się wizyty u ortopedy, dermatologa (w tym dermatologia estetyczna), okulisty i innych specjalistów. Najrzadziej korzysta się z tzw. specjalizacji niszowych powiązanych z konkretną jednostką chorobową, takich jak hematolog, hepatolog, reumatolog czy nefrolog.

Zdaniem naszej rozmówczyni determinantami mającymi przełożenie na popularność prywatnej służby zdrowia w zakresie konsultacji specjalistycznych są w głównej mierze: utrudniony dostęp do usług finansowanych ze środków publicznych.

Przykładami mogą być: ortopedia, gdzie wymagana jest "szybkość" konsultacji, specjalistyka dziecięca mierzona zapotrzebowaniem rodziców na szybką diagnozę, interna i pediatria w sezonach największej zachorowalności, czyli zwiększonego popytu na tych lekarzy; rosnąca świadomość zdrowotna Polaków, w tym również w zakresie profilaktyki, a co za tym idzie - zwiększona skłonność do wyboru usług prywatnych (ginekologia i dermatologia); gorsza jakość materiałów oraz ograniczona liczba zabiegów, które podlegają refundacji (stomatologia).

- W obszarze świadczeń publicznych nadal pozostają usługi powiązane z podstawową opieką zdrowotną (interna/pediatria) oraz usługi kosztochłonne wynikające z wymaganej częstotliwości. Dotyczy to głównie usług rehabilitacyjnych - tłumaczy dyrektor Job.

W jej opinii, lekarze przy wyborze specjalizacji wykazują największe zainteresowanie kierunkami podstawowymi: chorobami wewnętrznymi, ginekologią, kardiologią, okulistyką.

- Są to specjalizacje, które również cieszą się dużym zainteresowaniem wśród osób korzystających z wizyt płatnych. Przy wyborze przyszłej specjalizacji ważną rolę odgrywa poziom zaufania społecznego do lekarzy poszczególnych specjalności - zauważa Józefa Job.

Dodaje: - Młodzi lekarze skupiają się na tym, jakie perspektywy otworzy przed nimi dana specjalizacja oraz jak bardzo stresująca czy obciążająca będzie praca. Możliwość realizacji zawodowej na prywatnym rynku usług medycznych niewątpliwie ma wpływ na podjęcie decyzji o wyborze specjalizacji.

Zmienne trendy

Magdalena Michalska, PR menedżer z Centrum Medycznego Enel-Med S.A., uważa z kolei, że trudno mówić o kryteriach popularności danej specjalizacji: - Najwięcej pacjentów w ciągu roku przyjmują nasi interniści, ginekolodzy i ortopedzi - wylicza.

- Pacjenci coraz częściej wybierają prywatne placówki ze względu na łatwą dostępność i wysoką jakość procedur medycznych. Praktycznie cały POZ, AOS i stomatologia zostały już sprywatyzowane. W publicznej opiece zdrowotnej pozostanie raczej lecznictwo szpitalne (choć mamy w Polsce już ok. 1,2 tys. prywatnych szpitali).

Niektóre specjalności - np. onkologia - pozostają w większej części w sektorze publicznym, głównie z powodu kosztochłonności leczenia - uważa Magdalena Michalska.

Jej zdaniem, istnieje związek popularności danych specjalizacji z popytem na usługi w strefie prywatnej, chociaż brakuje dokładnych danych ilustrujących taką zależność. - To zjawisko, które zawsze miało miejsce - przyznaje. - Zmieniają się tylko specjalności: jedne zyskują na popularności, inne tracą.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum