Kto uzdrowi chory system wynagrodzeń?

Autor: Piotr Wróbel • Źródło: 2021 4 (170)13 lipca 2021 18:14

Podczas sesji VI KongresuWyzwań Zdrowotnych (HCC 2021) pt. „Wynagrodzenia w ochronie zdrowia”do jej gości dotarła 15 czerwca informacja o odrzuceniu przez Sejm poprawki do ustawy o ustalaniu minimalnych wynagrodzeń pracowników medycznych.

Poprawki podwyższały średnio o ok. 20% zaproponowane przez Ministerstwo Zdrowia tzw. współczynniki pracy, na które zgodziły się kolejno: Senacka Komisja Zdrowia, Senat i Sejmowa Komisja Zdrowia. Odrzucenie poprawki, zmierzające do przyjęcia oprotestowanych współczynników zaproponowanych przez Ministerstwo Zdrowia, zostało bardzo krytycznie przyjęte przez uczestników sesji HCC.

– Dwoma głosami przegraliśmy, Sejm odrzucił poprawkę nawet własnej komisji sejmowej, przy trzech wstrzymujących się. Nie przeszło – mówiła rozgoryczona Zofia Małas, przewodnicząca Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych. Dodała zrezygnowana: – Nie ma tu już o czym mówić tak naprawdę. Jak powiedziała, „niedobrze się stało dla systemu ochrony zdrowia”. – Okazuje się, że zdrowie jednak nie jest priorytetem – skomentowała decyzję Sejmu.

Krzysztof Bukiel: Nie mam słów po prostu

Krzysztof Bukiel, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, obecny na sesyjnej sali przyznał, że miał nadzieję, iż Sejm przyjmie ustawę, która – jak powiedział – „będzie pewnym podsumowaniem, ukoronowaniem mojej działalności”.

– 30 lat zajmuję się działaniem na rzecz poprawy warunków wynagradzania grupy zawodowej lekarskiej i właściwie znaleźliśmy się w punkcie wyjścia – ocenił. – Powiem tylko tyle, co zawsze powtarzam i czego rządzący nie chcą przyjąć. W 1958 roku, czyli w okresie takiej komuny, gdy lekarz był traktowany niemal jak wróg ludu, dawano lekarzom specjalistom 1,7 średniej krajowej. A dzisiaj partia, która uchodzi za antykomunistyczną, daje specjalistom 1,31 – mówił z wyrzutem wobec rządzących przewodniczący Bukiel. 

Dodał: – Jest to dla mnie niepojęte. To wbicie w ziemię – mówię o swojej grupie zawodowej, ale dotyczy to oczywiście też innych pracowników medycznych. To pokazanie: jesteście gnojkami, którzy się nie liczą, z którymi nie mamy o czym rozmawiać. Nie mam słów po prostu. Jestem bardzo zawiedziony – powiedział.

Krzysztof Bukiel, dopytywany po zakończeniu sesji, ocenił: – Bardzo niewiele brakowało, dogadały się wszystkie zawody, zgodziły się na kompromis, bo nie jest łatwo, żeby się pielęgniarka dogadała z lekarzem – ile pielęgniarka ma zarabiać, ile ja mam zarabiać. Każdy zgodził się troszkę obniżyć i zgodził się, że drugi będzie miał tyle, a nie tyle, żeby pula pieniędzy na podwyżki się równoważyła. To mniej więcej było racjonalnie i nie za radykalnie. Te współczynniki mniej więcej podwyższały o 20% to, co zaproponował minister zdrowia – komentował Krzysztof Bukiel. 

Wynagrodzenia pielęgniarek nieatrakcyjne dla młodzieży

Zofia Małas mówiła podczas kongresowej sesji z nadzieją, że podwyżki płac sprawią, iż zawód pielęgniarki i położnej, których brakuje, zacznie być bardziej atrakcyjny dla młodzieży.

– Absolwenci pielęgniarstwa i położnictwa znowu nie podejmują pracy w zawodzie. Po prostu idą tam, gdzie im zapłacą więcej. W ubiegłym roku spośród  5600 absolwentów studiów podjęło pracę tylko 2300. A już 3-4 lata temu szło ku dobremu. Absolwenci po prostu wybierają pracę tam, gdzie im lepiej zapłacą, a nie jest to praca w szpitalu – mówiła Zofia Małas podczas sesji, przytaczając jeden z powodów, dla którego pielęgniarki domagały się większych podwyżek.

Parę minut później okazało się, że poprawki nie przeszły. Projekt ustawy zawiera nadal niższe współczynniki, zaproponowane przez ministra zdrowia.

Lekarz dorobi do pensji, ale...

Krzysztof Bukiel, twierdził, że brak podwyżek, jakich oczekiwali przedstawiciele zawodów medycznych, odbije się na pacjentach. Przyznał, że jako specjalista otrzymuje w szpitalu 6750 zł pensji brutto. Powiedział, że gdyby odszedł do prywatnego gabinetu, w którym wykonywałby usg, zarobi „3 razy więcej na wejściu”. 

Zwracał się do posłów: – Dorobimy sobie, macie rację. Jak to było? – dopytywał.

– Pokaż lekarzu, co masz w garażu. Oczywiście. Dorobimy sobie, ale będzie cierpiał pacjent. Personel medyczny źle wynagradzany w publicznej ochronie zdrowia będzie źle pracował, myśląc o dorabianiu, w końcu ucieknie z tej publicznej ochrony zdrowia. Nie ma medyków, nie ma leczenia – dodał szef
OZZL.

Dr Artur Drobniak, wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej, zauważył, że z danych raportu OECD wynika, iż w 2017 roku polski lekarz specjalista zarabiał na etacie 1,4 średniej krajowej. – Już wtedy Węgrzy płacili swoim specjalistom 2,5 średniej krajowej, Słowacy – 2,2, Czesi – 2,4, Niemcy – 3,5. A teraz minister zaproponował 1,31 – powiedział. – No i zostało to przegłosowane przez Sejm – mówił Drobniak, przypominając, że minister Szumowski wcześniej, po protestach rezydentów, zaproponował kwotę odpowiadającą 1,6 średniej krajowej.

O wynagrodzeniach teraz już razem

Także pielęgniarki nie otrzymają, na co liczyły, większej podwyżki. Np. zamiast zaaprobowanej przez komisje zdrowia sejmową, senacką oraz Senat pensji w wysokości 1,2 średniej krajowej pielęgniarki i położne z tytułem magistra będą musiały się zadowolić 1,06 średniej krajowej.

– To nas zjednoczy jeszcze bardziej – mówiła Zofia Małas, wskazując, że po raz pierwszy środowiska medyczne są tak zjednoczone w kwestii wynagrodzeń. Zaproponowały bowiem kompromisowe, uzgodnione między sobą rozwiązania dotyczące płac, także tych odnoszących się do pensji pracowników niemedycznych.

– Normalnie trudno sobie wyobrazić, żeby pielęgniarki z lekarzami się nie pokłóciły o płace, albo fizjoterapeuci z diagnostami, a tutaj się rozumieli – potwierdził Krzysztof Bukiel.

Alina Niewiadomska, prezes Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych, przypomniała, że specjalista diagnosta laboratoryjny dostaje 1,06 średniej krajowej. Takie wynagrodzenia nie zachęcają do rozwoju zawodowego. – Dzisiaj rozmawiałam z diagnostą z Anglii, gdzie ścieżka kariery zawodowej powiązanej z wynagrodzeniami jest jasno opisana na stronie Ministerstwa Zdrowia. Absolwent kończy uczelnię, wchodzi do zawodu, jeżeli spełnia kryteria kształcenia specjalizacyjnego albo ciągłego, dostaje podwyżki. Wie, w jaki system wynagrodzeń wchodzi, my nadal nie wiemy – mówiła.

Potrzebny minister zdrowia w randze wicepremiera

Dr hab. Maciej Krawczyk, prezes Krajowej Rady Fizjoterapeutów, powiedział z kolei, że w ochronie zdrowie zmieniło się przez lata wiele. – Ale nie zmieniło się jedno. Płaca w systemie refundowanym niestety dla fizjoterapeutów nie jest taka, by doceniała ich rangę – mówił.

Prezes samorządu fizjoterapeutów stwierdził, że dla rozwiązania spraw ochrony zdrowia konieczny jest rząd, „który na stanowisku wicepremiera postawi ministra zdrowia”. – Wtedy będzie to oznaczało prawdopodobnie, że rząd poważnie podchodzi do opieki zdrowotnej. W innym przypadku wydaje się, że jest to niemożliwe, bo to minister finansów będący wicepremierem mówi, ile możemy wydać na opiekę zdrowotną – powiedział prezes KRF, podsumowując dyskusję.

* * *

Od 1 lipca obowiązuje ustawa o wynagrodzeniach minimalnych w ochronie zdrowia. Pensja wyliczana jest w oparciu o tzw. współczynnik pracy dla danej grupy zawodowej. Jako podstawę do wyliczeń przyjmuje się współczynnik pomnożony przez średnią płacę brutto w gospodarce za poprzedni rok.

Zgodnie z uchwaloną przez Sejm 15 czerwca i podpisaną 17 czerwca przez prezydenta RP Ustawą z 28 maja 2021 r. o zmianie ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych oraz niektórych innych ustaw wynagrodzenia minimalne w poszczególnych grupach zawodowych pracowników ochrony zdrowia od 1 lipca są następujące*:

Lekarz, który uzyskał specjalizację drugiego stopnia lub tytuł specjalisty w określonej dziedzinie medycyny – współczynnik 1,31. Najniższe wynagrodzenie od 1 lipca 2021 r. wynosi 6 769 zł. Jest to o 19 zł brutto więcej niż wcześniej dla tych specjalistów, którzy zadeklarowali, że nie będą pracować w innym podmiocie.

Lekarz z pierwszym stopniem specjalizacji w określonej dziedzinie medycyny – współczynnik 1,2. Najniższe wynagrodzenie to 6201 zł, do 30 czerwca było to 6046 zł, co oznacza wzrost o 155 zł. Dotyczy grupy starszych, ale jednocześnie doświadczonych lekarzy, którzy po zmianach systemu specjalizacji pozostali przy tzw. „jedynce” uzyskanej po krótszym szkoleniu specjalizacyjnym.

Lekarz bez specjalizacji – współczynnik 1,06. Najniższe wynagrodzenie wynosi 5 478 zł, wcześniej było to 5 426 zł, wzrost o 52 zł. Mowa tu o młodych lekarzach rezydentach, którzy pracując w szpitalach i POZ, szkolą się przez 5-6 lat, aby uzyskać tytuł lekarza specjalisty.

Lekarz stażysta – współczynnik 0,81. Od 1 lipca 2021 roku zarabia 4 186 zł, do czerwca było to 3 772 zł, wzrost o 414 zł.

Pielęgniarka z tytułem zawodowym magistra pielęgniarstwa albo położna z tytułem zawodowym magister położnictwa, która uzyskała tytuł specjalisty w dziedzinie pielęgniarstwa lub dziedzinie mającej zastosowanie w ochronie zdrowia – współczynnik 1,06. W tej grupie znajdują się pielęgniarki, które ukończyły studia wyższe II stopnia i następnie szkoląc się, uzyskały jedną ze specjalizacji w dziedzinie pielęgniarstwa. Może to być np. specjalizacja w dz. pielęgniarstwa chirurgicznego, epidemiologicznego, onkologicznego, pediatrycznego. Najniższe wynagrodzenie wynosi od 1 lipca 5 478 zł, do 30 czerwca było to 5 426 zł, czyli wzrost o 52 zł. 

Pielęgniarka albo położna, która uzyskała tytuł specjalisty w dziedzinie pielęgniarstwa lub dziedzinie mającej zastosowanie w ochronie zdrowia, albo pielęgniarka z tytułem zawodowym magister pielęgniarstwa, albo położna z tytułem zawodowym magister położnictwa – współczynnik 0,81. Dotyczy pielęgniarek z ukończonymi studiami pielęgniarskimi licencjackimi, które uzyskały specjalizację lub pielęgniarek, które mają ukończone studia magisterskie, ale nie uzyskały specjalizacji. Najniższe wynagrodzenie od 1 lipca 2021 wynosi 4 186 zł, do czerwca było to 3 772 zł, wzrost o 414 zł. Współczynnik 0,81 dotyczy także pracowników  działalności podstawowej,  innych niż pracownik wykonujący zawód medyczny wymagający wyższego wykształcenia, bez specjalizacji. W tej grupie znajdują się ratownicy medyczni.

Pielęgniarka albo położna, która nie posiada tytułu specjalisty w dziedzinie pielęgniarstwa lub dziedzinie mającej zastosowanie w ochronie zdrowia – współczynnik 0,73. Tu mowa o grupie pielęgniarek, która zdobyła wykształcenie w starym systemie – w liceach pielęgniarskich, szkołach pomaturalnych, posiadają duże doświadczenie zawodowe uzupełniane kursami specjalistycznymi. Najniższe wynagrodzenie od lipca 2021 wyniesie 3 772 zł, do czerwca 3307 zł, wzrost o 465 zł.

Farmaceuta, fizjoterapeuta, diagnosta laboratoryjny albo inny pracownik wykonujący zawód medyczny inny niż określony w lp. 1-4 wymagający wyższego wykształcenia i specjalizacji – współczynnik 1,06. Dotyczy tych osób, które po ukończeniu studiów zdecydowały się na pogłębianie wiedzy w kierunku specjalizowania się w konkretnej dziedzinie. Np. diagności po ukończeniu w uniwersytecie medycznym 5-letnich studiów wyższych z analityki medycznej mają możliwość specjalizowania się w 13 dziedzinach – są to m.in. mikrobiologia, cytomorfologia, medyczna diagnostyka laboratoryjna. Uzyskiwanie specjalizacji wymaga od 3 do 5 lat nauki i szkoleń, przy czym diagnosta musi je sam opłacić. Około 25% diagnostów posiada specjalizację. Najniższe wynagrodzenie brutto w tej grupie zawodowej wynosi teraz 5 478 zł, wcześniej 5 426 zł, wzrost o 52 zł. 

Farmaceuta, fizjoterapeuta, diagnosta laboratoryjny oraz inny pracownik wykonujący zawód medyczny inny niż określony w lp. 1–5 albo pracownik działalności podstawowej, inny niż pracownik wykonujący zawód medyczny, wymagający wyższego wykształcenia, bez specjalizacji – współczynnik 0,81. W tej grupie najniższe wynagrodzenie to teraz 4 186 zł, wcześniej było to 3 772 zł, co oznacza wzrost o 414 zł.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum