Kto pomoże dzieciom

Autor: Luiza Jakubiak • • 05 lutego 2014 09:34

W przypadku 50-90% leków stosowanych u dzieci nie przeprowadzono wiarygodnych badań klinicznych zgodnych ze standardami dobrej praktyki badań. Podanie leku poza zarejestrowanymi wskazaniami (off-label) może uratować życie dziecka, ale może też stać się przyczyną tragedii z powodu wystąpienia działań niepożądanych prowadzących do trwałego kalectwa lub zgonu. Dlatego od 2007 roku obowiązuje tzw. regulacja pediatryczna.

Według danych EMA, ryzyko względne wystąpienia niepożądanych działań leku off-label u dzieci wynosi 3,44 w stosunku do leków zarejestrowanych do stosowania u dzieci (błędne wskazania i dawkowanie).

Rentowność badania

- Pediatrzy stosują leki off-label u dzieci, bo czasem nie mają innej możliwości. Dostępne leki przebadane są tylko na populacji dorosłych. Zdarzają się zapytania do firm odnośnie dawkowania lub zdarzeń niepożądanych w poszczególnych grupach wiekowych. Czasem te dane są, ale najczęściej ich nie ma - stwierdza Antoni Jędrzejowski, przewodniczący grupy ds. badań klinicznych w pediatrii Stowarzyszenia na Rzecz Dobrej Praktyki Badań Klinicznych w Polsce.

Tak jest m.in. w onkologii. Ze względu na częstość występowania (<1:2000) nowotwory u dzieci zaliczane są do chorób rzadkich i firmy farmaceutyczne nie są zainteresowane prowadzeniem kosztownych komercyjnych badań klinicznych służących rejestracji leku do zastosowania u dzieci i młodzieży.

- Po pierwsze, badania kliniczne są dziś bardzo kosztowne i tylko dużych inwestorów stać na ich przeprowadzenie. Po drugie, nawet jeśli producenta stać na przeprowadzenie badań, to zawsze kieruje się on rentownością takiej inwestycji i nie ma możliwości, aby organ rejestrujący zmusił go do przeprowadzenia badań na populacji pediatrycznej - ocenia Rafał Zyśk, prezes kancelarii doradczej Health Economics Consulting.

Zaznacza jednak: - Praktykowane jest natomiast stosowanie przez regulatora (EMA) systemu zachęt dla firm farmaceutycznych rozwijających leki we wskazaniach pediatrycznych. Analogicznie rozwiązano problem dotyczący niewielkiej liczby badań dla leków stosowanych w chorobach rzadkich i ultrarzadkich.

Regulacja pediatryczna

Od 2007 roku obowiązuje tzw. regulacja pediatryczna. Rozporządzenie nr 1901/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z 12 grudnia 2006 r., wprowadziło obowiązek przeprowadzenia badań klinicznych na populacji pediatrycznej w przypadku rejestracji nowego leku, a także dla rejestracji w nowym wskazaniu oraz nowej postaci farmaceutycznej lub drogi podania. Od tego przymusu wprowadzono wyjątki: jeśli choroba występuje tylko w populacji dorosłych, jeśli profil bezpieczeństwa danego leku może stanowić zagrożenie dla populacji pediatrycznej lub gdy lekarze mają już dla danej jednostki chorobowej dostęp do leków gwarantujących uzyskanie optymalnych korzyści terapeutycznych.

Poza możliwością złożenia zwolnienia firma może też złożyć wniosek o odroczenie wykonania planu badań pediatrycznych, np. do momentu wykonania w pierwszej kolejności badań na dorosłych.

W innych przypadkach firma składa do Komitetu Pediatrycznego (KP) działającego przy EMA plan badań pediatrycznych. Przedstawienie danych z badań jest warunkiem zarejestrowania leku w Europie.

Instytucje unijne wprowadziły też zachęty, mające skłonić firmy do wykonywania badań klinicznych. Jedną z nich jest 6-miesięczne przedłużenie okresu ochrony patentowej w przypadku wykonania planu badań pediatrycznych. Do 2010 roku Komisja Europejska w oparciu o rekomendacje KP wydłuża okres ochrony patentowej na dziesięć produktów.

W przypadku sierocych produktów leczniczych przedstawienie danych o stosowaniu danego produktu w populacji pediatrycznej zapewnia firmie przedłużenie okresu wyłączności rynkowej z 10 do 12 lat.

Pierwsze efekty

Regulacja weszła w życie w 2007 roku, ale na efekty trzeba było poczekać. Na samym początku zrobił się zator, kiedy firmy zaczęły tworzyć dla wielu swoich produktów plany badań pediatrycznych i jednocześnie składać je do Komitetu.

- Ponadto trzeba pamiętać, że rozpoczęcie takiego badania trwa dłużej i jest bardziej kosztowne niż w przypadku populacji dorosłych. Również czas trwania badań klinicznych w pediatrii jest dłuższy - mówi dr Jędrzejowski.

Wymienia szereg ograniczeń: czasochłonne zebranie odpowiedniej grupy pacjentów, mniejsza liczba pacjentów, mniej ośrodków i wykształconych badaczy pediatrycznych, podział na poszczególne kategorie wiekowe. Często przed wykonaniem badania u niemowlaków czy wcześniaków ze względów etycznych trzeba wpierw przeprowadzić badanie u nastolatków i dzieci starszych.

- W 2013 roku pojawiły się przekonujące informacje, że w wyniku działania regulacji pediatrycznej wzrosła liczba komercyjnych badań klinicznych w pediatrii. Ten wzrost jest tym bardziej wyraźny, jeśli weźmiemy pod uwagę ogólny spadek liczby nowych badań klinicznych na terenie UE - ocenia Antoni Jędrzejowski.

Wzrosła też liczba małych pacjentów, którzy biorą udział w badaniach klinicznych. Jeszcze 6-7 lat temu ich liczba wahała się między 2 800 a 4 000. W 2011 r. to już ponad 25 tys. pacjentów, a w 2012 r. - ponad 39 tys. pacjentów.

Pojawiły się też wymagane przez Komitet Pediatryczny badania kliniczne u wcześniaków, które do tej pory były bardzo rzadko praktykowane. O ile w latach 2006-2008 nie prowadzono ani jednego badania komercyjnego u wcześniaków, w 2012 roku w takich badaniach uczestniczyło 1712 wcześniaków. Podobnie sytuacja wygląda jeśli chodzi o niemowlęta - w 2012 roku w takich badaniach było zarejestrowanych ponad 1100 pacjentów. W innych grupach wiekowych tendencje wzrostowe też są zauważalne.

Wprowadzono także rozwiązania dotyczące leków znajdujących się od lat na rynku, wobec których wygasła już ochrona patentowa (tzw. PUMA - Paediatric Use Marketing Authorization), jednak zaproponowane w tym zakresie zachęty okazały się za mało atrakcyjne.

Żadna z firm farmaceutycznych nie była zainteresowana wdrożeniem planu pediatrycznego dla "starych" leków, pomimo że w zamian za przeprowadzenie badań i rejestrację leku w postaci pediatrycznej firma otrzymuje 10 lat ochrony danych medycznych, które są składane w ramach procesu rejestracji. Dlatego przygotowywana jest nowelizacja regulacji pediatrycznej w tym zakresie.

W przypadku najbardziej palących problemów dotyczących leczenia pediatrycznego, KE wprowadziła możliwość finansowania wybranych badań z 7. Programu Ramowego EU. Dzięki temu były środki na sfinansowanie niekomercyjnych badań klinicznych starych leków w zastosowaniach pediatrycznych. Liczba badań klinicznych w pediatrii oraz liczba ośrodków, które aktywnie prowadzą badania kliniczne w stosunku do ogólnej liczby centrów pediatrycznych w Polsce jest nadal stosunkowo niska. Brakuje również badaczy w tym zakresie.

Według danych Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych oraz portalu ClinicalTrials.gov, w 2012 roku w Polsce prowadzono 129 badań klinicznych w pediatrii, z czego większość dotyczyła badań interwencyjnych. Część z nich obejmowała populację dorosłych i jedynie "zahaczała" wiekowo o młodzież. Zatem badań stricte pediatrycznych było jeszcze mniej.

Czy to się zmieni?

- Firmy farmaceutyczne wolą kontaktować się z tymi ośrodkami, które już znają i które znajdują się blisko ich central. Na razie nie ma potrzeby, by szukać pacjentów i ośrodków pediatrycznych poza USA czy Europą Zachodnią. Jednak przed laty podobnie było w przypadku badań klinicznych u dorosłych. Kiedy tradycyjne rynki nie były w stanie zaspokoić zapotrzebowania na prowadzenie badań, te wylały się szeroką falą na inne części świata - przypomina dr Jędrzejowski.

W badaniach pediatrycznych takich efektów globalizacji jeszcze nie widać i być może zainteresowanie wyjściem poza tradycyjne rynki nigdy na tak dużą skalę nie nastąpi. Ale Polska ma potencjał i nadal pozostaje niewykorzystanym rynkiem, jeśli chodzi o badania kliniczne pediatryczne - stwierdza ekspert.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum