Koszty pośrednie liczone w miliardach

Autor: Iwona Bączek • • 21 grudnia 2017 13:05

- Głównym celem, dla którego powstał nasz raport, była kompleksowa ocena obciążenia systemu kosztami bezpośrednimi, związanymi z diagnostyką i leczeniem chorych na raka jelita grubego oraz kosztami pośrednimi, związanymi z utratą produktywności przez te osoby - mówi dr RAFAŁ ZYŚK, ekspert Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego w Warszawie.

Przeprowadzone przez nas analizy opierają się na danych gromadzonych przez NFZ, ZUS, GUS i KRN - dodaje. Wynika z nich, że rak jelita grubego zajmuje drugie miejsce, tuż po raku płuca, pod względem liczby zachorowań na nowotwory w Polsce. Stanowi także drugą w kolejności przyczynę zgonów w onkologii.

Zbyt późne rozpoznanie

W Krajowym Rejestrze Nowotworów odnotowano w 2014 r. ponad 17,4 tys. nowych zachorowań oraz ponad 15,4 tys. zgonów z powodu tego nowotworu. Jednak jak wskazują wyniki analiz przeprowadzonych w resorcie zdrowia oraz analiz przeprowadzanych regionalnie, dane KRN dotyczące nowych zachorowań na raka jelita grubego mogą być nawet o 25% niedoszacowane.

- Na to, jak liczną grupę stanowią chorzy na ten nowotwór, wskazują dane NFZ, zgodnie z którymi w 2016 r. płatnik sfinansował świadczenia zdrowotne udzielone ponad 115 tys. chorych z rakiem jelita grubego. Wartość ta odnosi się do niepowtarzalnych numerów PESEL i wskazuje na bardzo wysoką roczną chorobowość z powodu tego nowotworu w Polsce - zaznacza dr Zyśk.

Jak zauważa, tak liczna grupa chorych, często z niepomyślnym rokowaniem ze względu na późne rozpoznanie choroby, wymaga zastosowania optymalnych rozwiązań systemowych w zakresie organizacji opieki zdrowotnej. Tym bardziej że ze względu na rosnącą zachorowalność rak jelita grubego jest istotnym elementem codziennej pracy chirurgicznych i onkologicznych oddziałów szpitalnych oraz ambulatoriów.

Dodatkowo, rosnącej l iczbie zachorowań sprzyja powszechne narażenie społeczeństwa na czynniki ryzyka oraz starzenie się społeczeństwa, choć coraz częściej chorują również ludzie młodzi.

Profilaktyka jest kluczowa

Tym istotniejsza staje się w tej sytuacji, jak zwraca uwagę ekspert, profilaktyka pierwotna i wtórna. Celem profilaktyki pierwotnej jest niedopuszczenie do powstania choroby poprzez unikanie czynników ryzyka oraz wzmacnianie organizmu np. poprzez zwiększenie aktywności fizycznej. Jeśli chodzi o główne czynniki epidemiologiczne podnoszące ryzyko zachorowania na raka jelita grubego to należy wymienić: wiek po 60. roku życia, otyłość, niską aktywność fizyczną i palenie tytoniu.

Wśród dietetycznych czynników ryzyka największą rolę odgrywają: częste spożywanie wysoko przetworzonego czerwonego mięsa, niskie spożycie warzyw i owoców, niedobór witaminy D i nadmierne spożycie alkoholu. W przypadku czynników dietetycznych warto zwrócić uwagę, że według badań Międzynarodowej Agencji ds. Badań nad Rakiem aż 20% zachorowań na raka jelita grubego ma związek ze spożyciem czerwonego wysoko przetworzonego mięsa. Amerykański Instytut Badań nad Rakiem zaleca nieprzekraczanie spożycia 500 g takiego mięsa na tydzień. Tymczasem spożycie takich produktów jest w Polsce wysokie przy niskiej świadomości społeczeństwa.

- Do grupy podwyższonego ryzyka zachorowania na raka jelita grubego zaliczają się również osoby ze stanami zapalnymi jelit oraz osoby, których krewni 1. stopnia chorowali na ten typ nowotworu - dodaje dr Zyśk.

Natomiast celem prof ilaktyki wtórnej jest wczesne wykrywanie i diagnozowanie choroby za pomocą badań przesiewowych. Kluczową rolę w profilaktyce wtórnej odgrywa kolonoskopia. - Pomimo że programy badań przesiewowych w kierunku raka jelita grubego są finansowane przez NFZ i Ministerstwo Zdrowia i nie powin no być problemów z dostępem do nich, to zgłaszalność pacjentów nadal jest relatywnie niska - wskazuje eksper t. I podkreśla, że stosowanie profilaktyki umożliwia wykrycie raka jelita grubego we wczesnym stadium zaawansowania choroby, co zwiększa szanse na krótsze i mniej agresywne leczenie oraz istotnie poprawia rokowanie.

- Warto również dostrzec, że w ciągu ostatnich kilku lat różne kraje podejmują działania w zakresie kreowania polityki zdrowotnej z wykorzystaniem mechanizmów fiskalnych. Obejmują one najczęściej podniesienie podatków na produkty typu fast food czy napoje o wysokiej zawartości cukru, które mają udokumentowany szkodliwy wpływ na zdrowie. Z pewnością war to rozważyć taki kierunek także w Polsce - wskazuje.

Policzmy koszty

Dr Zyśk zaznacza, że jeśli chodzi o koszty diagnostyki i leczenia chorych na raka jelita grubego w Polsce, to łączne wydatki NFZ na te świadczenia wyniosły w 2016 r. 817 mln zł. Jednak konsekwencje ekonomiczne tej choroby są znacznie szersze. Analiza danych epidemiologicznych oraz danych ZUS pokazała, że sumaryczne koszty pośrednie wynikające z utraconej z powodu raka jelita grubego produktywności wyniosły od 2,2 do 2,35 mld zł, w zależności od przyjętej metodyki analitycznej.

- Istotne jest, że ponad 80% tej kwoty wiąże się z przedwczesnymi zgonami. Znaczący odsetek zgonów odnotowuje się u chorych w wieku produkcyjnym. Dotyczy to około 35% zgonów mężczyzn i 25% zgonów kobiet. Ze względu na nieuwzględnienie w analizach kosztów prezenteizmu chorych oraz kosztów związanych z opieką nieformalną, należy przypuszczać, że rzeczywiste koszty pośrednie mogą być jeszcze wyższe - ocenia ekspert.

- Tak duża różnica pomiędzy kosztami bezpośrednimi i pośrednimi związanymi z rakiem jelita grubego wynika z faktu, że w Polsce jest to nowotwór późno rozpoznawany. Konsekwencją tego jest złe rokowanie i wysoka umieralność.

Z analiz MZ wynika, że w 2012 r. około 60% nowych rozpoznań raka jelita grubego stanowili chorzy w 3. i 4. stopniu zaawansowania. Te dane uzasadniają wysoką potrzebę działań edukacyjnych skierowanych do społeczeństwa w zakresie roli profilaktyki przeciwnowotworowej - podsumowuje dr Zyśk.

Co z dostępem do nowoczesnego leczenia?

Raport dotyka także kwestii dostępności nowoczesnej farmakoterapii i organizacji opieki nad chorymi na raka jelita grubego w Polsce. Z danych NFZ wynika, że w 2016 r. NFZ sfinansował chemioterapię dla ok. 21 tys. osób z tym rozpoznaniem. Z leczenia drugiej i trzeciej linii w ramach programu lekowego skorzystało odpowiednio - 1236 i 1073 chorych z zaawansowaną postacią choroby. Leczenie nowoczesnymi lekami celowanymi w pierwszej l ini i w 2016 r. w programie lekowym nie było jeszcze refundowane.

- Jeśli chodzi o dostępność nowoczesnego leczenia, przeprowadzona została analiza danych udostępnionych przez NFZ w podziale na województwa. Jej celem była ocena różnic w dostępie do programu lekowego pomiędzy regionami. Okazało się, że w 2016 r. w kilku województwach realizacja tego programu była znikoma. W okresie jednego roku (2016) z programu skorzystało: w Lubuskiem - 28 pacjentów, w Opolskiem - 23, w Świętokrzyskiem - 41 - mówi dr Zyśk.

- Od 1 lipca 2017 r. program lekowy dedykowany chorym z tym nowotworem został rozszerzony o długo oczekiwaną przez pacjentów pierwszą linię leczenia opartą na lekach biologicznych. Refundacją w ramach programu objęto także nowy lek stosowany w drugiej linii leczenia. W tym kontekście niezwykle istotna stała się poprawa dostępności diagnostyki genetycznej, niezbędnej w procesie kwalifikacji chorych do leczenia w ramach programu lekowego - dodaje.

- Pozostaje jeszcze kwestia organizacji opieki nad pacjentami z rakiem jelita grubego w Polsce. W tym zakresie, tworząc raport, współpracowaliśmy z ekspertami klinicznymi z Centrum Onkologii - Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie. Wskazaliśmy rozwiązania, które w istotny sposób mogłyby poprawić opiekę nad chorymi na nowotwory w Polsce, ze względu na swój szerszy, systemowy charakter - zauważa Rafał Zyśk.

Rekomendacje

Zespół ekspertów Uczelni Łazarskiego rekomenduje pilną potrzebę poprawy dostępu chorych do diagnostyki genetycznej, niezbędnej do prawidłowego zakwalifikowania pacjenta do terapii lekami ukierunkowanymi molekularnie. Problem z dostępnością diagnostyki opóźnia leczenie, co pogarsza rokowanie. Istotna jest także wysoka jakość badań genetycznych, ponieważ jej brak może skutkować wynikami fałszywie dodatnimi lub fałszywie ujemnymi. Potrzebna jest zatem certyfikacja laboratoriów. W zakresie farmakoterapii niezbędne jest udostępnienie chorym, u których wykorzystano już wszystkie możliwe opcje leków stosowanych w 3. i 4. linii leczenia.

- Kolejna rekomendacja odnos i s ię do utworzenia sieci ośrodków kompetentnych w leczeniu raka jelita grubego (ang. Colorectal Cancer Units), co zagwarantowałoby wysoki standard wykonywanych zabiegów. Modelowa sieć funkcjonuje np. w Niemczech - podkreśla ekspert.

- Postulujemy ponadto uruchomienie narzędzi umożliwiających, niezależne od ośrodków, monitorowanie wyników leczenia chorych na nowotwory. Wartościowe wydaje się jednoczesne rozbudowanie systemu sprawozdawczego NFZ o dane dotyczące typu histologicznego nowotworu oraz stopnia zaawansowania choroby nowotworowej, co pozwoli na wiarygodne porównywanie wyników leczenia - wskazuje.

Rafał Zyśk wyjaśnia, że analizy przeprowadzane obecnie na danych gromadzonych przez NFZ nie pozwalają na odróżnienie grup chorych na nowotwory w różnym stopniu zaawansowania choroby. W związku z czym jakiekolwiek porównywanie wyników leczenia pomiędzy województwami czy też ośrodkami jest bardzo nieprecyzyjne.

- Rekomendujemy również pilne wdrożenie nowoczesnych rozwiązań bazujących na płaceniu za efekty leczenia. W pierwszej kolejności takie rozwiązania powinny zostać wykorzystane w ramach nowych programów lekowych, w których finansowane będą bardzo kosztowne leki. Takie rozwiązania sprawdziły się już w niektórych krajach i pozwoliły na optymalizację finansowania wysoko kosztowych terapii. Jednak należy pamiętać, że ich wdrożenie wymaga inwestycji w infrastrukturę informatyczną płatnika oraz zaangażowania zespołów koordynujących do interpretacji zebranych danych klinicznych - tłumaczy dr Zyśk.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum