Konsylium

Autor: RZ • • 14 października 2009 11:01

Termin, w jakim zakłady opieki zdrowotnej powinny dostosować swoje pomieszczenia do nowych kryteriów sanitarnych i fachowych (określonych w rozporządzeniu ministra zdrowia), został przesunięty do końca 2018 roku (wcześniej do 2015 r.). Taką deklarację z łożyła 26 sierpnia br. strona rządowa podczas posiedzenia Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego.

Dr Adam Kozierkiewicz, ekspert rynku medycznego
To nie jest sukces pacjentów

Zmiana zapisów rozporządzenia jest sukcesem m.in. Związku Powiatów Polskich. Ale nie jest sukcesem systemu ani sukcesem pacjentów. Rozporządzenie o warunkach sanitarnych zawsze miało na celu poprawę jakości opieki w jej części infrastrukturalnej. W połowie lat 90. ubiegłego wieku nakładało wymagania dość realistyczne. Później już było gorzej...
Jednak usunięcie terminu spełniania warunków sanitarnych w roku 2012 jest bardzo złym pomysłem. Wiele podmiotów zainwestowało wiele wysiłku i pieniędzy, by dostosować się przed 2012 r. do (czasem bzdurnych) przepisów rozporządzenia. Teraz znowu, jak wiele razy w historii, pracownicy tych placówek poczują się oszukani. Ci, którzy nie zrobili nic w kierunku poprawy infrastruktury, dostali znowu premię.
Uważam zatem, że rozporządzenie powinno się skupiać na kluczowych elementach, które można ocenić w trybie "zerojedynkowym", aby uniknąć problemów z interpretacją urzędników sanepidu. Powinien zostać uruchomiony system "rejestracji stopnia spełniania wymagań", np. jako element rejestru zakładów opieki zdrowotnej.
Należy ustalić stosunkowo bliską datę spełniania wymagań (np. 2012 r.), z możliwością przesunięcia tego terminu. W systemie rejestracji dokonywano by śledzenia postępów poszczególnych placówek i możliwe byłoby dokonanie oceny zmian w ogóle. Powinien zostać usankcjonowany mechanizm nagradzania za spełnianie wymogów w stawkach NFZ.
Trzeba wreszcie zmienić sposób finansowania inwestycji. Należy odejść od rozdawania pieniędzy przez Ministerstwo Zdrowia na rzecz przeniesienia tych pieniędzy (obecnie ok. 1,5 mld rocznie) do NFZ. Ten ruch miałby zostać wprowadzony w celu usunięcia tzw. dual payment, który powoduje, że inwestycje nie są powiązane z działalnością. NFZ zawarłby te pieniądze w cenie świadczeń i w ten sposób wszyscy kontrahenci Funduszu dostawaliby proporcjonalne do wielkości sprzedaży pieniądze na inwestycje i odtworzenie.

Pełny komentarz Adama Kozierkiewicza na portalu rynekzdrowia.pl

Krzysztof Lis, starosta szczeciniecki, członek zarządu Związku Powiatów Polskich
Montaż finansowy ważniejszy od terminu

Stawiam sprawę jasno - na realizację takich pomysłów (zawartych w rozporządzeniu o kryteriach sanitarnych i fachowych, jakie powinny spełniać ZOZ-y - red.) trzeba mieć pieniądze. Przypomnę, iż do niedawna były kontrakty dla województwa, w ramach których można było aplikować np. o pieniądze na remont placówki medycznej. Potem aplikowanie zamieniono na zadania własne samorządu, który może się ubiegać o dotację. Mogę zapewnić, że samorządom terytorialnym zależy na odpowiednim poziomie technicznym szpitali, ale same powiaty, jako organy założycielskie zakładów opieki zdrowotnej, takich inwestycji nie udźwigną, a do tej pory zrobiły i tak wiele.
Policzyliśmy, że w ramach regionalnych programów operacyjnych powiaty i miasta na prawach powiatu w ciągu ostatnich 10 lat przeznaczyły na wsparcie placówek medycznych ponad 3 miliardy zł. Gros tych środków, które otrzymaliśmy, wydaliśmy właśnie na dostosowanie placówek medycznych do nowych standardów.
Uważam, że tylko dobrze skonstruowany montaż finansowy z udziałem: rządu, samorządu wojewódzkiego i powiatowego - może zagwarantować wdrożenie w placówkach medycznych niezbędnych rozwiązań technicznych i sanitarnych.
Niezależnie od przyjętego terminu ich wdrożenia - 2012 r., 2015 czy 2022 r. - bez dostrzeżenia wagi problemu przez samorządy wojewódzkie, które w programach regionalnych muszą przewidzieć środki na dostosowanie szpitali do wymogów unijnych, oraz zaplanowania rezerwy w budżecie państwa na ten cel, nie uda się wyłącznie siłami powiatów na taką skalę standardów wdrożyć.
Nie może być tak, że rząd unijne dyrektywy podpisał, a problem scedował wyłącznie na samorządy.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum