Kongres zniecierpliwionych lekarzy

Autor: JJ • • 19 sierpnia 2017 14:43

W dniach 25-28 maja Kraków gościł ponad tysiąc uczestników XVII Kongresu Medycyny Rodzinnej. Tym razem miał szczególny charakter, zbiegł się bowiem z 25-leciem medycyny rodzinnej w Polsce.

Kongres zniecierpliwionych lekarzy

Wyjątkowo rozpoczęła się sesja inauguracyjna kongresu - od dźwięków hejnału krakowskiego. Witając uczestników, minister zdrowia Konstanty Radziwiłł podkreślał, że w Polsce lekarze rodzinni są bardzo potrzebni.

- Musimy przywrócić entuzjazm tworzenia medycyny rodzinnej w naszym kraju sprzed 25 lat. Moja wizja opieki podstawowej to opieka, którą tworzyć będą właśnie lekarze rodzinni. Musimy pracować nad prestiżem tej specjalizacji. Tylko wspólny wysiłek pozwoli na budowanie dobrego wizerunku medycyny rodzinnej i zachęcenie młodych lekarzy do wybierania tej specjalizacji medycznej - mówił minister Radziwiłł.

Kongres - zorganizowany przez Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce (KLRwP) - był także okazją do uhonorowania zasłużonych osób za działalność na rzecz ochrony zdrowia i rozwoju medycyny rodzinnej. Brązowym Krzyżem Zasługi odznaczeni zostali: dr Krystyna Chudziak, prof. Sławomir Czachowski, dr Katarzyna Kosiek, dr Robert Miazga. Przyznane został y również wyróżnienia - Złote Żagle XXV - lecia KLRwP.

Środowisko czeka na ustawę

Spotkanie ponad tysiąca lekarzy rodzinnych z całego kraju było nie tylko okazją do doskonalenia wiedzy, wymiany doświadczeń i rozwoju naukowego lekarzy, ale także stworzyło możliwość wypracowania odpowiednich narzędzi, które zapewnią ciągłość opieki medycznej determinowanej potrzebami pacjenta.

W trakcie sesji inauguracyjnej dr hab. Tomasz Tomasik, prezes Kolegium Lekarzy Rodzinnych, w Polsce podkreślał, że medycyna rodzinna to specjalizacja niezwykle ambitna i otwarta na nowe wyzwania, jakie stawia przed nią na co dzień system ochrony zdrowia.

- To specjalizacja także lekko "zniecierpliwiona" i niewystarczająco doceniona. Tym bardziej liczymy na przyspieszone, końcowe działania Ministerstwa Zdrowia w procedowaniu długo oczekiwanej ustawy o podstawowej opiece zdrowotnej - mówił prezes Tomasik.

Przypomnijmy, że to właśnie ustawa o POZ ma być jednym z podstawowych narzędzi ciągłości opieki medycznej nad pacjentem. Nad założeniami do niej pracował, powołany na początku ubiegłego roku przez ministra Radziwiłła, 17-osobowy zespół, któremu przewodniczył dr hab. Tomasz Tomasik.

Ideą wypracowanego projektu są zespoł y medycyny rodzinnej, będące podstawową składową organizacyjną w POZ, tworzone przez lekarza wraz z innymi pracownikami medycznymi, m.in. pielęgniarką, pielęgniarką środowiskową i położną. Jak podkreślał Jacek Krajewski, prezes Porozumienia Zielonogórskiego, w zespole kluczową rolę powinien odgrywać lekarz - lider zespołu, który ma integrować, koordynować i optymalizować pracę poszczególnych jego członków.

Na razie jednak projekt ustawy o POZ, która zakłada wzmocnienie roli lekarza, pielęgniarki i położnej POZ oraz ścisłą współpracę z lekarzami specjalistami w celu usprawnienia kompleksowej opieki nad pacjentem, ciągle jest procedowana. Pytanie, jaki będzie miała ostateczny kształ t i kiedy wejdzie w życie, zdominowało kongres w Krakowie.

Warsztaty i szkolenia

Kongres, poza panelami dyskusyjnymi, był również czasem intensywnego kształcenia oraz prezentacji przez lekarzy rodzinnych własnego dorobku naukowego. Oferta edukacyjna tegorocznego, jubileuszowego spotkania była szczególnie bogata. Uczestnicy mieli okazję poszerzać swoją wiedzę i doskonalić się pod okiem najlepszych specjalistów różnych dziedzin medycyny: kardiologii, hematologii, pediatrii, a także w zakresie leczenia chorób obturacyjnych, zaburzeń lipidowych, gastroenterologii prewencyjnej, profilaktyki i leczenia chorób kręgosłupa, problemów psychicznych i ich terapii.

W sumie w trakcie kongresu odbyły się 23 sesje wykładowe i seminaryjne oraz 14 sesji warsztatowych dotyczących m.in. diagnostyki i leczenia chorób wątroby w podstawowej opiece zdrowotnej, zaburzeń lękowych w praktyce lekarza rodzinnego, rozpoznawania i metod zapobiegania przemocy domowej, czy zagadnień związanych z tzw. marihuaną medyczną.

Dla uczestników kongresu przeprowadzono również 8 kursów tematycznych, w trakcie których lekarze rodzinni m.in. uczestniczyli w praktycznych zajęciach dotyczących interpretacji zapisów spirometrii oraz zapoznali się z diagnostyką i leczeniem bólów kręgosłupa. Wykładom, tradycyjnie już towarzyszyła sesja plakatowa, podczas której zaprezentowano prace uczestników kongresu.

W sesji plenarnej pt. "Praktyka lekarza rodzinnego w reformowanym systemie ochrony zdrowia", która kończyła XVII Kongres Medycyny Rodzinnej, wzięli udział przedstawiciele parlamentu, Ministerstwa Zdrowia, związków pracodawców, Grupy Młodych Lekarzy Rodzinnych i Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce. Stronę pacjentów, która również uczestniczyła w tym kulminacyjnym momencie XVII Kongresu, reprezentowała Polska Koalicja Pacjentów Onkologicznych.

Dyskusję zdominował temat przyszłości polskiego systemu opieki zdrowotnej w kontekście planowanych przez Ministerstwo Zdrowia zmian.

Lekarzy rodzinnych jest za mało

W trakcie kongresu jego uczestnicy apelowali do Ministerstwa Zdrowia o precyzyjne określenie roli lekarza rodzinnego w systemie; podkreślali, że silna podstawowa opieka zdrowotna powinna opierać się na medycynie rodzinnej. Mówili wprost o niepokoju, z jakim patrzą na przyszłość ich specjalizacji.

Wszyscy byli zgodni, że bez spójnej polityki trudno będzie zachęcić młodych lekarzy do wyboru specjalizacji z medycyny rodzinnej. W tej chwili rocznie kończy ją około 150 osób, a według ekspertów potrzeby są wielokrotnie większe. Jak podkreśla dr hab. Tomasz Tomasik, dwa podstawowe problemy lekarzy rodzinnych w Polsce to zbyt mała ich liczba oraz mało chętnych do kształcenia się w tej specjalizacji.

- Brakuje narzędzi prawnych, które motywowałyby młodych do specjalizowania się w medycynie rodzinnej, nie ma też mechanizmów, aby przychodnie POZ preferowały zatrudnianie lekarzy rodzinnych - mówił podczas dyskusji Dominik Lewandowski z Grupy Młodych Lekarzy Rodzinnych.

Jak przekonuje prezes Tomasz Tomasik, aby ta specjalizacja stała się dla młodych ludzi bardziej atrakcyjna, konieczne jest podjęcie wielokierunkowych działań. To nie tylko kwestia nakładów finansowych, ale i zmian organizacyjnych w systemie.

Zwiększyć atrakcyjność tej specjalizacji

- Trzeba stworzyć preferencyjne warunki wynagradzania rezydentów, ułatwić tworzenie prywatnych praktyk, później stworzyć możliwość włączania ich do systemu publicznego, a także pomyśleć o zwiększeniu stawki kapitacyjnej. Należy ponadto stworzyć możliwości rozwoju naukowego dla lekarzy rodzinnych, którzy mają ograniczone pole do popisu w porównaniu z innymi specjalizacjami. Z pewnością także zmniejszenie biurokracji przyczyniłoby się do wzrostu atrakcyjności medycyny rodzinnej - przekonuje prezes Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce.

Przysłuchujący się dyskusji w czasie kongresu wiceminister zdrowia Zbigniew Król zapewniał jego uczestników, że resort uważnie przysłuchuje się uwagom i sygnałom lekarzy rodzinnych dotyczących nowych regulacji. Tłumaczył, że nowa ustawa o POZ wesprze medycynę rodzinną. - To lekarz rodzinny ma tworzyć podstawową opiekę zdrowotną - mówił Zbigniew Król.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum