Kolejki do reumatologów nie wynikają z braku lekarzy

Autor: RZ • • 14 lipca 2015 12:08

Społeczeństwo i środowisko lekarzy słyszy wypowiedzi dotyczące liczby lekarzy reumatologów i liczby łóżek szpitalnych w oddziałach reumatologicznych. Jakość lecznictwa nie może być mierzona liczbami podawanymi w oderwaniu od pełnej analizy sytuacji w reumatologii.

Kolejki do reumatologów nie wynikają z braku lekarzy

Za najbardziej istotną sprawę dla opieki nad pacjentem uważam ograniczenia w kompleksowym świadczeniu usług przez lekarzy reumatologów zatrudnionych w lecznictwie otwartym.

Duża część postępowania diagnostyczno-terapeutycznego u większości pacjentów z chorobami reumatycznymi może być wykonana ambulatoryjnie. Niestety lekarz reumatolog często nie ma takiej możliwości - liczba punktów i czas przeznaczony na diagnostykę są zbyt małe, długi jest okres oczekiwania na wyniki badań obrazowych i niektórych innych badań, np. immunologicznych.

Lekarz rodzinny nie jest najczęściej zainteresowany prowadzeniem podstawowej diagnostyki reumatologicznej i woli od razu skierować chorego do specjalisty, którego jednak dotyczą wspomniane ograniczenia.

Taka sytuacja powoduje wydłużanie się list oczekujących na przyjęcie przez reumatologa i pogorszenie stanu zdrowia chorych, co prowadzi do kierowania ich do oddziałów szpitalnych. Część chorych nie musiałaby trafić do szpitala, gdyby można było przeprowadzić u nich ambulatoryjnie w krótkim czasie pełną diagnostykę i rozpocząć właściwe leczenie.

Mając na uwadze te kwestie, uważam, że liczba łóżek jest wystarczająca, a zmiany efektywności lecznictwa ambulatoryjnego mogłyby pozwolić na zmniejszenie kolejek do przyjęcia do szpitala.

Przedmiotem szerokiej dyskusji powinna być też wycena punktowa wielu świadczeń, która wymaga udoskonalenia. Społeczeństwo się starzeje, co w sposób naturalny wpływa na wielochorobowość. Dlatego niezbędne jest, aby oddziały reumatologiczno-internistyczne albo oddziały reumatologiczne w placówkach wieloprofilowych miały nie tylko dwa odrębne kontrakty jak dotychczas, ale uzyskały też wyższy stopień referencji wyrażający się np. wyższą wyceną punktu. To tam trafiają bowiem chorzy, których leczenie jest trudniejsze, złożone, bardziej kosztowne.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum