Kierunek - szpitale

Autor: Wojciech Kuta • • 24 stycznia 2012 13:33

Prywatne firmy medyczne w Polsce obrały kurs wyraźny na pozyskiwanie kapitału - przede wszystkim na nowe inwestycje. Przedsięwzięcia te już w niedalekiej przyszłości mają zapewnić spółkom nie tylko odpowiednie przychody, ale i zagwarantować miejsce na mapie zdrowotnych potrzeb - wyznaczanych demografią i epidemiologią.

Wydaje się, że decyzje podejmowane przez branżowych inwestorów na medycznym rynku mają u podstaw założenie, iż - wcześniej czy później - w naszym kraju musi zostać stworzony, szerszy niż obecnie, system ubezpieczeń zdrowotnych, w tym oczywiście dodatkowych.

Emisja na rozwój

- Największy potencjał na rynku dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych tkwi w segmencie szpitalnym.

Obecnie pozostaje on domeną sektora publicznego i tylko niewielki odsetek jego wpływów, bo 3% - co daje kwotę 358 mln zł - pochodzi z prywatnych kieszeni. A to bardzo ubezpieczeniowy kierunek, bo mało kto jest obecnie w stanie zapłacić za hospitalizację lub operację z własnej kieszeni - mówił nam w ubiegłym roku Szymon Goc, ekspert firmy doradczej Deloitte Polska.

Właśnie rozbudową jednego ze swoich szpitali zarząd EMC Instytut Medyczny SA tłumaczy swoją decyzję z grudnia 2011 r. o publicznej ofercie 1,19 mln akcji spółki.

- Środki pozyskane z tej emisji akcji planujemy wykorzystać głównie na rozbudowę Szpitala Geriatrycznego w Katowicach. Obok istniejącej 40-łóżkowej placówki chcemy zbudować nowy budynek z 60 łóżkami, zapleczem rehabilitacyjnym oraz szkoleniowym - informuje nas Piotr Gerber, prezes zarządu EMC Instytut Medyczny SA.

Katowicka placówka oprócz działalności leczniczej będzie się także zajmować wdrażaniem nowych technologii w geriatrii i opiece nad seniorami.

- Planujmy w oparciu o Szpital im. Jana Pawła II utworzyć Centrum Badawczo- Rozwojowe. Uważamy, że zapotrzebowanie na leczenie szpitalne osób starszych będzie się w Polsce dynamicznie zwiększać w związku m.in. z gwałtownym starzeniem się naszego społeczeństwa - dodaje prezes Gerber.

I przypomina, że według standardów unijnych na 10 tys. mieszkańców powinny przypadać dwa łóżka geriatryczne. W przypadku naszego kraju oznacza to 7,6 tys. łóżek, a jest ich obecnie około 600. - Mamy nadzieję, że uda nam się pozyskać finansowanie na ten projekt - stwierdza Piotr Gerber.

Głośny debiut

Jednym z ważniejszych ubiegłorocznych wydarzeń w prywatnym sektorze ochrony zdrowia był giełdowy debiut Centrum Medycznego Enel- Med. - Zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami, nasza spółka pozostaje firmą rodzinną - zaznacza Adam Rozwadowski, prezes zarządu Centrum Medycznego Enel-Med.

Obecna struktura akcjonariatu kształtuje się w następujący sposób: rodzina Rozwadowskich posiada 68,8% udziału w kapitale spółki, 21,20% udziałów w kapitale Enel- Medu posiadają inwestorzy indywidualni.

- Warto zaznaczyć, że w akcjonariacie spółki ujawnił się także znaczący akcjonariusz - Generali PTE, który ostatnio jeszcze zwiększył swój pakiet akcji Enel-Medu i posiada już ponad 10% kapitału - informuje Adam Rozwadowski.

Pierwsze miesiące Enel-Medu SA na giełdzie zarząd spółki ocenia bardzo pozytywnie: - Debiut na rynku GPW umożliwił nam bardziej dynamiczny rozwój i lepsze wykorzystanie własnego potencjału. Dzięki zaufaniu inwestorów udało nam się pozyskać środki na realizację planu inwestycyjnego - przypomina prezes Enel-Med.

W czerwcu ub.r. spółka otworzyła nowy oddział diagnostyczny w Koninie, który jest jedyną placówką w okolicy oferującą usługi z zakresu diagnostyki obrazowej. Pod koniec listopada został uruchomiony oddział diagnostyczny zlokalizowany w centrum Warszawy na terenie nowo powstającego szpitala przy al.

Solidarności, a na początku grudnia 2011 r. odbyło się uroczyste otwarcie pierwszej przychodni specjalistycznej Enel-Med w Gdańsku.

Parkiet to obowiązki

- Mimo że systematycznie realizujemy plany inwestycyjne założone w czasie IPO, to obecność na rynku głównym oznacza również liczne obowiązki - zaznacza Adam Rozwadowski.

- Każdy uczestnik rynku publicznego zobligowany jest do podporządkowania się pewnym regułom.

Jedną z takich reguł są obowiązki informacyjne, które wymagają od spółki większego nakładu pracy i czasu.

- Na ich podstawie inwestorzy są w stanie dokonać trafnej oceny sytuacji finansowej spółki oraz jej perspektyw rozwoju, dlatego przykładamy do nich ogromną wagę i staramy się je wypełniać z należytą starannością - deklaruje prezes spółki.

- Jakie są odczucia naszych głównych inwestorów? Jest mi trudno odpowiedzieć na takie pytanie, ponieważ trzeba by bezpośrednio zapytać o to inwestorów. Sądzę jednak, że są usatysfakcjonowani wynikami spółki i dostrzegają nasz potencjał.

Świadczy o tym choćby fakt, że Generali PTE zwiększyło swoje udziały w kapitale spółki po zaledwie kilku miesiącach od naszego IPO - dodaje Adam Rozwadowski.

Giełdowe blaski i cienie

EMC Instytut Medyczny SA debiutował na giełdzie w lipcu 2005 roku.

Wrocławska spółka, podobnie jak wiele innych firm, zdecydowała się wejść na Giełdę Papierów Wartościowych, aby pozyskać kapitał na szybszy rozwój. - I to się udało, gdyż od debiutu w lipcu 2005 roku Grupa EMC Instytut Medyczny powiększyła się z trzech szpitali i dwóch przychodni do 8 szpitali i 16 przychodni obecnie - wylicza prezes Piotr Gerber.

Podkreśla, że po wejściu w życie nowej ustawy o działalności leczniczej na rynku w ciągu najbliższych dwóch lat pojawi się dużo placówek do przejęcia. W związku z tym EMC IM planuje rozwój i potrzebuje środków na jego sfinansowanie.

- Niestety, ostatnio pozyskiwanie kapitału z giełdy stało się coraz trudniejsze i nie wiadomo, kiedy sytuacja ulegnie poprawie. Bardzo niezadowalające są także aktualne wyceny na warszawskim parkiecie - przyznaje prezes EMC IM. - W przypadku naszej spółki, w mojej ocenie, nie odzwierciedlają nawet wartości nieruchomości, które posiadamy. Nie mówiąc już o wyposażeniu oraz wiedzy.

Nasz rozmówca stwierdza, że niska cena akcji wynika prawdopodobnie z ogólnej dekoniunktury oraz braku zrozumienia branży wśród inwestorów giełdowych. Oczekują oni coraz lepszych wyników co kwartał, nie zdając sobie sprawy, że sektor szpitalny wymaga ogromnych inwestycji, które nie zwracają się następnego dnia.

- Notowanie na GPW wiąże się jednak z kwartalnym raportowaniem wyników finansowych, które mogą czasem nieco rozczarować inwestorów.

Branża szpitalna wymaga bowiem cierpliwości i spokojnego budowania skali - mówi Piotr Gerber.

I dodaje, iż dzisiaj niezwykle istotne jest to, że spółki medyczne zaliczane są do tzw. firm defensywnych, czyli takich, które lepiej radzą sobie podczas dekoniunktury. W trakcie ostatniego kryzysu w latach 2008-09 branża medyczna notowała bardzo dobre wyniki finansowe. Akcje EMC Instytut Medyczny półtora roku dekoniunktury na warszawskiej giełdzie zakończyły wzrostem o blisko 50%.

Rozmowy z przyszłym inwestorem

Z kolei właściciele Grupy Nowy Szpital, zarządzającej obecnie siecią 12 szpitali, dopiero planują pozyskanie mniejszościowego inwestora. Sprawa wydaje się jednak bliska finalizacji.

Przypomnijmy, że założycielami i właścicielami GNS są Adam Roślewski i Marcin Szulwiński. Obaj posiadają po 50% udziałów. - Spośród podmiotów zainteresowanych naszą siecią wyłoniliśmy już jednego inwestora, z którym nadal prowadzone są rozmowy - informuje Rynek Zdrowia Marcin Szulwiński. - Rozmowy są objęte klauzulą poufności. Mamy nadzieję, że negocjacje zakończymy do końca pierwszego kwartału 2012 r. Poprzez inwestora chcemy pozyskać kapitał na rozwój Grupy Nowy Szpital.

Marcin Szulwiński ujawnia także, że wejście GNS na giełdę planowane jest w ciągu najbliższych 4-5 lat.

To już boom?

Od początku 2011 roku widać więc spore ożywienie wśród inwestorów zainteresowanych prywatnym rynkiem medycznym. Czy to już boom?

Przedstawiciele branży medycznej raczej unikają tego słowa, ale i nie ukrywają rozsądnego optymizmu: - Branża systematycznie rośnie i będzie się rozwijała w kolejnych latach. Przyczynia się do tego m.in. wciąż zła sytuacja publicznej ochrony zdrowia - brak koniecznych reform, kolejki do specjalistów, brak zaawansowanego sprzętu medycznego i niedobór wyspecjalizowanej kadry medycznej - wylicza Adam Rozwadowski.

Jego zdaniem, pozytywnie na rozwój prywatnego sektora medycznego wpływają też zmiany społeczne - społeczeństwo jest coraz bardziej zamożne, a świadomość prozdrowotna Polaków rośnie.
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum