Jest rozporządzenie, trwa dyskusja

Autor: Piotr Wróbel • • 18 marca 2015 09:07

Czy Instytut Reumatologii zmieni nazwę i zajmie się też badaniami w dziedzinie geriatrii?

Podczas odbywającego się 15 stycznia posiedzenia sejmowej Komisji Polityki Senioralnej dr Piotr Bednarski, dyrektor Instytutu Reumatologii, podkreślał, że instytut, którym kieruje, ma wieloletnie doświadczenie, doskonałą kadrę i nowoczesne zaplecze. Gwarantuje to, jak mówił, że zadanie powierzone przez ministra zdrowia będzie "dobrze zrobione".

Jedyny taki?

Jakie to zadanie, Ministerstwo Zdrowia precyzuje w projekcie Rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie reorganizacji Instytutu Reumatologii im. prof. dr hab. med. Eleonory Reicher w Warszawie. Instytut ma rozszerzyć działalność o geriatrię i dziedziny pokrewne, m.in. psychogeriatrię, neurogeriatrię, neuroortopedię, onkologię i chirurgię, chirurgię onkologiczną, diabetologię, gastroenterologię oraz kardiologię dla osób powyżej 60. roku życia. Jednostka będzie nosiła nazwę: Narodowy Instytut Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji.

Skąd pomysł włączenia instytutu geriatrii w struktury już istniejącej jednostki i jak wpłynie to na sytuację pacjentów reumatologicznych?

Pytała o to m.in. prof. Józefa Hrynkiewicz, wiceprzewodnicząca sejmowej Komisji Polityki Senioralnej. Według autorów projektu rozporządzenia, Instytut Reumatologii "jest jedynym w kraju instytutem badawczym w dziedzinie nauk medycznych, prowadzącym badania naukowe w obszarze reumatologii, rehabilitacji medycznej, ortopedii i traumatologii narządu ruchu, w związku z czym jest doskonale przygotowany do podjęcia wyzwań związanych z kompleksowym objęciem badań i terapii w dziedzinie geriatrii". Tyle uzasadnienia.

Prof. Witold Tłustochowicz, konsultant krajowy w dziedzinie reumatologii, w opinii, jaką przekazał do projektu, przypomina, że rozszerzenie działalności Instytutu Reumatologii zostało już zaakceptowane przez jego Radę Naukową. Zmiana - w ocenie profesora - pozwoli na istotne poprawienie opieki nad osobami starszymi. Zwłaszcza że najważniejszymi dolegliwościami u osób w podeszłym wieku są choroba zwyrodnieniowa, osteoporoza, sarkopenia. Dotychczas nie było ośrodka zobligowanego do badań tych dwóch ostatnich chorób, związanych z narządem ruchu.

Nieufność pacjentów

Konsultant krajowy sugeruje jednak rozważenie nieco innej nazwy niż ta proponowana w projekcie rozporządzenia: Narodowy Instytut Reumatologii, Geriatrii i Rehabilitacji im. prof. Eleonory Reicher. Uzasadnia, że "pozwoli to na podkreślenie dotychczasowej tradycji i dokonań Instytutu Reumatologii i usatysfakcjonuje naszą grupę specjalistów".

Stowarzyszenia pacjentów reumatologicznych krytycznie odnoszą się do reorganizacji z obawy przed zmniejszeniem rangi Instytutu i przesunięciem środków na badania i świadczenia ku geriatrii. - Rozwój o nową dziedzinę, jaką jest geriatria, nie będzie się odbywał kosztem żadnej z dziedzin, które do tej pory istnieją w Instytucie Reumatologii - zapewniał na forum Komisji Polityki Senioralnej, dyrektor Piotr Bednarski, dodając, że właśnie nawet zwiększony został kontrakt z NFZ na ambulatoryjne leczenie pacjentów reumatologicznych.

Specjaliści reprezentujący Polskie Towarzystwo Gerontologiczne uważają, że bardziej celowe byłoby utworzenie odrębnego Narodowego Instytutu Geriatrii i Gerontologii. O reumatologii w nazwie nie wspominają wcale.

Zdaniem zarządu PTG konsultującego projekt rozporządzenia, placówka powinna prezentować "nowoczesny, zintegrowany model opieki geriatrycznej, natomiast aktualnie proponowany model Instytutu prowadziłby do powstania jednostki, która nie spełniałaby takiego kryterium".

Zdaniem geriatrów

- Kiedy pani premier mówiła o powołaniu instytutu geriatrii, traktowałem to jako istotną wytyczną, ale nie decyzję - stwierdził prof. SGH dr hab. Piotr Błędowski, wiceprzewodniczący zarządu Polskiego Towarzystwa Gerontologicznego. Jak przekonywał, ponieważ polityka senioralna ma charakter wielosektorowy, potrzebna jest jednostka naukowo-badawcza, która nie tylko zajmowałaby się medycyną, ale formułowała też zalecenia dla podmiotów administracji publicznej.

Prof. Katarzyna Wieczorowska-Tobis, kierownik Katedry i Kliniki Medycyny Paliatywnej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, konsultant krajowy w dziedzinie geriatrii, nie wyklucza, że warto zastanowić się nad tworzeniem raczej instytutu gerontologii, a nie geriatrii. - Z punktu widzenia polityki senioralnej ważny jest nie tylko aspekt kliniczny, ale i społeczne funkcjonowanie seniorów - uzasadnia, wypowiadając się dla Rynku Zdrowia.

Profesor uważa, że dyskusja nad koncepcją instytutu w środowisku ekspertów dopiero się rozpoczęła, a w formie projektu rozporządzenia o reorganizacji Instytutu Reumatologii konsultowany jest pewien pomysł: - Zdecydowanie lepsze jest budowanie nowej struktury, a nie tworzenie jej w oparciu o coś istniejącego i o tym właśnie dyskutujemy - mówi o propozycji zawartej w rozporządzeniu.

Projekt narodowy

Pytana przez nas, na ile geriatria, z punktu widzenia opieki nad pacjentem, ma związek z reumatologią, tłumaczy, że zmiany w stawach są jedną z najczęstszych patologii w geriatrii, podobnie jak nadciśnienie. W polu zainteresowania geriatrów pozostaje starszy pacjent (głównie w wieku powyżej 80 lat), ale ze specyficzną wielochorobowością, związaną z występowaniem tzw. wielkich zespołów geriatrycznych. Jeśli tych zespołów nie ma, chory nie jest pacjentem geriatrycznym.

Powołanie instytutu geriatrii wraz z nadaniem mu rangi narodowego, potwierdza, że Ministerstwo Zdrowia ma realizować projekt wielkiej wagi. Czy są na to środki?

Z oficjalnych informacji wynika, że planowane wydatki w pierwszym etapie reorganizacji Instytutu Reumatologii to ok. 22,3 mln zł. Ministerstwo Finansów wnosząc uwagi do projektu rozporządzenia, zauważa, że należałoby dokładniej określić, czy aby na pewno uda się pozyskać takie kwoty (z budżetu państwa, plus dochody własne instytutu). W piśmie, które w ramach konsultacji MF przekazało na Miodową, jest też uwaga, że twórcy projektu powinni podać wysokość środków wymaganą do przeprowadzenia reorganizacji, rozpoczęcia i prowadzenia działalności instytutu w zakresie rozszerzonym o zadania dotyczące geriatrii.

Nadal jednak nie wiadomo dokładnie, co w ramach tej reorganizacji i za wspomniane pieniądze chce - lub precyzyjniej - może zrobić Ministerstwo Zdrowia.

Jeszcze nie wiemy...

Jak przekazał nam Krzysztof Bąk, rzecznik prasowy ministra zdrowia, planowany jest wzrost zatrudnienia o 6-8 etatów, "a szacowany koszt zatrudnienia wynosi 590 tys. zł rocznie i zostanie pokryty ze środków NFZ na działalność związaną z udzielaniem świadczeń zdrowotnych w dziedzinie geriatrii i dziedzinach pokrewnych".

Jednocześnie poinformował, że reorganizacja będzie pokrywała się z okresem realizacji zadania inwestycyjnego "Modernizacja Klinik i Budynków Instytutu Reumatologii" (zaplanowanym do 2016 r.). Dlatego też dzisiaj nie jest możliwe przedstawienie ostatecznego kształtu struktury organizacyjnej zreorganizowanego Instytutu Reumatologii, w tym nazw nowych klinik czy liczby łóżek w nowo utworzonych jednostkach organizacyjnych.

I on przekonuje, że reorganizacja Instytutu Reumatologii nie będzie miała wpływu na dostęp pacjentów do świadczeń z zakresu reumatologii, rehabilitacji, ortopedii i traumatologii, "bowiem dotychczasowa działalność Instytutu nie ulegnie zmianie". - Po dokonaniu reorganizacji Instytutu, udzielanie świadczeń zdrowotnych w geriatrii i dziedzinach pokrewnych będzie odbywało się obok udzielania świadczeń z zakresu reumatologii, rehabilitacji, ortopedii i traumatologii - zapewnia rzecznik resortu zdrowia.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum