Jedni muszą, inni chcą

Autor: Anna Kaczmarek • • 25 lutego 2012 11:10

Kryzys, szukanie oszczędności, rachunek ekonomiczny w firmach spowodowały, że utrzymanie przyzakładowych przychodni medycyny pracy staje się coraz trudniejsze. Jednak są podmioty, na które obowiązek posiadania takiej placówki nakłada prawo. Niektóre przedsiębiorstwa zdecydowały się na outsourcing, czyli kupowanie usług dla swoich przychodni na prywatnym rynku medycznym.

Ustawowy obowiązek posiadania placówki medycyny pracy dotyczy np. Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej im. Powstania Warszawskiego.

Ze względu na ową formalną obligatoryjność, nie ma tu raczej mowy o tym, czy placówka ma ekonomiczną rację bytu, czy też nie.

Musi istnieć, bo tak nakazał ustawodawca, który uznał, że istnienie tego rodzaju przychodni jest niezbędne.

Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej powstał na podstawie specjalnego rozporządzenia ministra spraw wewnętrznych i administracji w sprawie utworzenia poradni przyzakładowych w Straży Granicznej.

- Gospodarka finansowa PZOZ-u prowadzona jest według zasad określonych dla jednostki budżetowej, w ramach etatów i środków przyznanych Nadwiślańskiemu Oddziałowi Straży Granicznej, a podstawą tej gospodarki jest plan finansowy oddziału - tłumaczy Rynkowi Zdrowia rzecznik prasowy komendanta Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej, chor. SG Agnieszka Golias.

Podstawowa działalność

zakładu, na podstawie wspomnianego rozporządzenia, polega głównie na: udzielaniu świadczeń zdrowotnych z zakresu podstawowej, specjalistycznej, stomatologicznej oraz psychologicznej opieki zdrowotnej, wykonywaniu zadań z zakresu medycyny pracy i orzecznictwa lekarskiego obejmującego kandydatów do służby oraz funkcjonariuszy SG będących w służbie, jak również pomocy medycznej w sytuacjach mogących stwarzać stany nagłego zagrożenia zdrowia i życia podczas realizacji ustawowych zadań przez Straż Graniczną.

Agnieszka Golias informuje, że jeśli chodzi o medycynę pracy, to do zadań przychodni należy: sprawowanie profilaktycznej opieki zdrowotnej, analiza warunków służby i pracy uwzględniająca występowanie czynników szkodliwych i uciążliwych, w szczególności narażenia na: kontakt z substancjami drażniącymi, alergizującymi, rakotwórczymi, toksycznymi, czynnikami zakaźnymi, długotrwałe stany napięć emocjonalnych, kontakt z materiałami wybuchowymi, łatwopalnymi i samozapalnymi.

Dodatkowo przychodnia - także w ramach medycyny pracy - prowadzi m.in. konsultacje psychologiczne i profilaktykę w zakresie stresu i jego następstw oraz zajmuje się rozpoznawaniem niebezpieczeństw zachorowań i prowadzeniem działań profilaktycznych. Ponadto placówka udziela pierwszej pomocy medycznej w nagłych zachorowaniach i wypadkach w miejscu służby i pracy.

PZOZ przy NwOSG dysponuje dość szerokim zapleczem - poradnią badań profilaktycznych, komisją lekarską, gabinetem lekarza podstawowej opieki zdrowotnej, gabinetami: psychologicznym, stomatologicznym, badań EKG oraz punktem szczepień.

Poradnia wykonuje m.in. badania profilaktyczne (wstępne, okresowe i kontrolne) funkcjonariuszy i pracowników cywilnych, a także kieruje na badania specjalistyczne, dodatkowe, wydaje także orzeczenia o stanie zdrowia, przeprowadza szczepienia profilaktyczne w związku z pełnioną służbą lub pracą, wykonuje badania lekarskie kierowcom i kandydatom na kierowców w SG.

Dla cudzoziemców

- Zabezpieczenie medyczne jest obowiązkowe np. w przypadku działań związanych z readmisją cudzoziemców czy podczas szkoleń i egzaminów z zakresu wyszkolenia zawodowego, które wiążą się z dużą urazowością - mówi rzecznik.

Rejonowa komisja lekarska, która funkcjonuje w ramach ZOZ-u, orzeka m.in. o zdolności kandydatów do służby, o zdolności do służby funkcjonariuszy, o inwalidztwie funkcjonariuszy i związku tego inwalidztwa ze służbą, o trwałym lub długotrwałym uszczerbku na zdrowiu spowodowanym wypadkiem lub chorobą w związku ze służbą, wykonuje kontrolne badania lekarskie emerytów i rencistów Straży Granicznej, a także kontroluje prawidłowość wydawania funkcjonariuszom zwolnień lekarskich.

W strukturach Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej znajduje się także areszt oraz strzeżony ośrodek dla cudzoziemców w Lesznowoli i PZOZ sprawuje opiekę lekarską (w tym również psychologiczną) nad wszystkimi przebywającymi tam cudzoziemcami.

Ważną częścią zadań warszawskiej przychodni jest opieka psychologiczna, obejmująca m.in. profilaktykę w zakresie zapobiegania skutkom zaburzeń przy narażeniu na stres, a w szczególności po stresie urazowym funkcjonariuszy i pracowników Straży Granicznej oraz ich rodzin. Opieka psychologiczna sprawowana jest tu również nad osadzonymi lub zatrzymanymi w areszcie.

Psycholog opiniuje także kandydatów do służby w Straży Granicznej oraz funkcjonariuszy kierowanych na określone stanowiska czy kwalifikowanych do szkoleń specjalistycznych.

Zadania gabinetu stomatologicznego i punktu szczepień wydają się oczywiste. Choć w niektórych przypadkach, w związku z pełnioną służbą lub wykonywaną pracą, wskazane są dodatkowe szczepienia.

Umowa z zewnętrzną firmą

Część zakładów pracy wprawdzie nie musi, ale chce mieć swoje przychodnie medycyny pracy. Ważne, aby posiadając taką placówkę, jednocześnie uniknąć związanych z tym obciążeń finansowo-organizacyjnych. Dlatego coraz bardziej popularnym rozwiązaniem stał się zakup usług w prywatnych sieciach medycznych.

- Podpisując umowę o świadczenie usług w przychodni - zlokalizowanej w zakładzie naszego klienta - organizujemy ją od podstaw lub przejmujemy opiekę od poprzedniego świadczeniodawcy. Przy czym nie mówimy tu o przejęciu placówki w sensie kapitałowym, ale o kontynuowaniu świadczeń medycyny pracy dla tej samej populacji, według naszych standardów i procedur - mówi Rynkowi Zdrowia Anna Struniawska, dyrektor ds. rozwoju przyzakładowych centrów Medicover.

Dla prywatnej placówki medycznej takie świadczenie usług jest opłacalne finansowo, natomiast zakład pracy zyskuje chociażby na mniejszej absencji pracowników, którzy m.in. dzięki działaniom profilaktycznym rzadziej korzystają ze zwolnień lekarskich.

- Zdrowy pracownik jest bardziej efektywny, co pozytywnie wpływa na zmniejszenie kosztów absencji chorobowej, a także na jakość produktów lub usług wytwarzanych przez naszego klienta. Z kolei dla Medicover to możliwość skoncentrowania się na działaniach profilaktycznych i zapobieganiu chorób zawodowych, a nie leczeniu ich skutków - tłumaczy Anna Struniawska.

Szansa na rozwój

Okazuje się, że m.in. dzięki zamawianiu usług medycznych u zewnętrznych partnerów przychodnie przyzakładowe nie tylko nie znikają, ale też mają szansę na rozwój.

- Często przychodnie, w których zaczęliśmy świadczyć usługi, rosną wraz z potrzebami naszego klienta, zmieniają swój zakres i profil działalności - dodaje Anna Struniawska.

- Zwykle kontynuujemy współpracę z tym samym personelem medycznym, ponieważ wiedza o środowisku pracy i stanie zdrowia podopiecznych jest dla nas nieoceniona w procesie zarządzania zdrowiem pracowników i stanowi podstawę do określenia strategii w zakresie obniżania wskaźnika wypadkowości, absencji chorobowej oraz przeciwdziałania występowaniu chorób zawodowych.

Zarówno zakładom pracy, jak i prywatnym sieciom medycznym taka współpraca daje najwyraźniej profity finansowe. Tylko Medicover prowadzi 29 placówek przyzakładowych.

Natomiast przejęcie placówek medycyny pracy w sensie kapitałowym raczej nie przyniosłoby już takich korzyści. Prywatni gracze na rynku medycznym nie ukrywają, że byłoby to dla nich nieopłacalne.
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum