Szefowa PRRM zaznacza, że do nadużyć dochodzi również w przychodniach POZ. - Często wzywani jesteśmy do pacjenta będącego - w ocenie lekarza - w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego. Na miejscu okazuje się niejednokrotnie, że stan pacjenta nie wymagał karetki systemu, a transportu sanitarnego. Problem polega na tym, że za transport sanitarny trzeba zapłacić, a karetka systemowa jest za darmo - wyjaśnia.

Badach-Rogowski dodaje, że zdarzają się przypadki, gdy POZ ma podpisaną umowę na transport z bardzo odległą firmą i dojazd trwa nawet kilka godzin. Karetka tymczasem dociera w kilka minut, dlatego jest wzywana "zamiast".

Ratownicy nie oszczędzają też lekarzy. - Nie spotykam lekarzy rodzinnych, którzy w przychodni zakładaliby dojścia dożylne, unieruchomienia złamań, opatrunki przy krwawieniach. Podobnie jest z cewnikowaniem pacjentów. Od razu wołają pogotowie - narzeka przewodniczący KZZPRM.

- W trakcie mojej pracy wielokrotnie spotkałem się z sytuacjami, gdy pacjent, który wzywał do domu lekarza POZ, wręcz otrzymywał instrukcję, jak ma wezwać pogotowie, aby dyspozytor przyjął zgłoszenie - mówi z kolei Ireneusz Szafraniec.

- Lekarze POZ - a jest to w skali kraju nagminne - nie wywiązują się ze swoich zadań, które wynikają z podpisanej umowy z NFZ - podsumowuje Badach-Rogowski.

Szafraniec zauważa z kolei, że praca dyspozytora niesie bardzo duże ryzyko popełnienia błędu związanego z nieprawidłowym zakwalifikowaniem zgłoszenia. Z tego powodu często przyjmują oni także te wezwania, które nie są stanami zagrożenia zdrowia i życia. - Wpływ na to ma poniekąd brak jakiejkolwiek pomocy prawnej w przypadku problemów - stwierdza.

Mandaty i opłaty?

Jak tłumaczy Wcisło, jeśli na miejscu zdarzenia jest policja i okazuje się, że wezwanie było nieuzasadnione, funkcjonariusze mogą ukarać zgłaszającego mandatem (według art. 66 KW - nawet do 1500 zł - red.). Jeśli jednak mundurowych nie ma, ratownicy - jak wyjaśnia Wcisło - kierują do sądu wniosek o ukaranie tylko przy ewidentnych naruszeniach.

- W mniej oczywistych sprawach nigdy nie wiadomo, czy ktoś oszukał dyspozytora z premedytacją, czy nieświadomie - tłumaczy.

Roman Badach-Rogowski przyznaje, że choć w przypadku nieuzasadnionego wezwania ratownicy mogą wezwać policję, to robią to bardzo rzadko. Dlaczego?

- Po pierwsze nigdy nie wiemy, kiedy policja przyjedzie. Poza tym cała procedura wiąże się z wypełnianiem masy dokumentów. A jeśli pacjent odmówi mandatu, sprawa idzie do sądu. Nikt nie ma ochoty tracić czasu na sprawy - przyznaje.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.