Jak poszerzać narodowy program

Autor: Katarzyna Lisowska • • 16 kwietnia 2018 13:59

Pediatryczny Zespół Ekspertów ds. Programu Szczepień Ochronnych przy Ministrze Zdrowia wskazuje, że do Narodowego Programu Szczepień Ochronnych należy wprowadzić szczepienia przeciwko rotawirusom. Zakaźnicy wskazują też na potrzebę poprawy profilaktyki przeciwko grypie w grupach ryzyka, m.in. wśród osób starszych.

Epidemiolodzy, lekarze chorób zakaźnych i pediatrzy zgodnie przyznają, że chociaż sukcesywnie wzrasta budżet na programy szczepień w kraju, to w dalszym ciągu środki są niewystarczające, aby pokryć wszystkie potrzeby. Oczekiwania środowiska medycznego są duże.

- Brakuje nam szczepień przeciwko rotawirusom, które z ekonomicznego punktu widzenia przyniosłyby znaczną korzyść, oraz szczepień przeciwko wirusowi brodawczaka ludzkiego (HPV) - mówi nam prof. Ewa Bernatowska z Kliniki Immunologii Instytutu Pomnik - Centrum Zdrowia Dziecka.

Jeden z priorytetów

Profesor zwraca uwagę, że wprowadzenie szczepień przeciwko rotawirusom do obowiązkowego Programu Szczepień Ochronnych to jeden z priorytetów zmian planowanych do końca 2022 r. przez Pediatryczny Zespół Eksper tów ds. Programu Szczepień Ochronnych przy Ministrze Zdrowia. - Rekomendacje te uzasadnia sytuacja epidemiologiczna - dane wskazujące na wysoką częstość zakażeń rotawirusowych w Polsce - zaznacza.

Dodaje: - Grupa rotawirusów, jako najczęstsza przyczyna nieżytu żołądkowo-jelitowego, powoduje ok. 200 tysięcy zgonów na świecie u dzieci do 5. roku życia. Według dostępnych danych w Polsce zapadalność na zakażenia rotawirusowe jest bardzo wysoka, wynosi ok. 172 000 zachorowań rocznie u dzieci zgłaszających się do lekarza z powodu zakażenia żołądkowo-jelitowego.

Według danych Narodowego Funduszu Zdrowia, znaczna liczba hospitalizacji z powodu zapalenia żołądka i jelit o prawdopodobnym lub potwierdzonym podłożu infekcyjnym sięga 50 tysięcy rocznie i utrzymuje się na niezmiennie wysokim poziomie.

- Jeżeli popatrzymy, jakie koszty ponosi płatnik rocznie w związku z samymi hospitalizacjami z powodu zapalenia żołądka i jelit (a te mogą sięgać ok. 122 mln zł), to okaże się, że nakłady poniesione na szczepienia przeciwko rotawirusom zwrócą się już po 2 latach. Potencjalny koszt szczepień populacyjnych 95% kohorty urodzeniowej - 370 tysięcy dzieci, przy założeniu kosztu szczepienia na poziomie ok. 240 zł - wyniósłby maksymalnie ok. 84 mln zł - wyjaśnia prof. Bernatowska.

Szczepienia przeciwko HPV

Specjaliści zapewniają, że mamy dowody na skuteczność takiej profilaktyki. Z danych europejskich dotyczących efektywności szczepień populacyjnych przeciwko rotawirusom odnoszących się do warunków polskich - uwzględniając dane GUS, NFZ i NIZP-PZH - wynika, że profilaktyka przy użyciu szczepionki poliwalentnej przełożyłaby się w Polsce na 74-procentową redukcję liczby hospitalizacji z powodu zakażeń rotawirusowych już w 2. roku od wprowadzenia szczepień, zapewniając dodatni bilans ekonomiczny.

Kolejnym szczepieniem, k tóre specjal iści chcieliby wpisać do programu powszechnych szczepień, jest szczepienie przeciwko wirusowi brodawczaka ludzkiego (HPV). Jak podkreślają, dziś to praktycznie jedyne dostępne nam profilaktyczne narzędzie do walki z rakiem szyjki macicy, a wciąż tak niedoceniane w naszym kraju.

Zakażenia HPV są najczęstszymi infekcjami przenoszonymi drogą płciową. Większość aktywnych seksualnie kobiet zostaje zakażona tym wirusem w którymś momencie swego życia. U 80-90% z nich infekcja mija samoistnie, u pozostałych przechodzi w postać przewlekłą, która znacznie zwiększa ryzyko wystąpienia raka szyjki macicy. Nowotwór rozwija się u kilku procent z nich.

Jednak to właśnie wirus HPV jest odpowiedzialny za większość zachorowań na raka szyjki macicy. Dlatego świat szczepi się przeciwko HPV. W krajach zachodnich szczepienia te dochodzą do 100% w populacji dziewczynek w wieku 11- 13 lat.

Polskie statystyki zapadalności i umieralności na raka szyjki macicy są niepokojące: jest to drugi co do częstości występowania nowotwór narządów płciowych u kobiet do 45. roku życia. W tej sytuacji upowszechnienie szczepień przeciwko HPV mogłoby znacząco poprawić polskie statystyki.

- Oczywiście my wiemy, że na efekty wprowadzenia takiego szczepienia trzeba poczekać, ponieważ szczepione są dziewczynki w wieku 12-13 lat, zaś apogeum zachorowań na raka szyjki macicy odnotowuje się po 40. roku życia. Jednak właśnie dzięki temu szczepieniu rakotwórczy wirus już jest już w odwrocie w innych krajach - zaznacza profesor Bernatowska.

Niebezpieczne zachorowanie w grupach ryzyka

Specjaliści dostrzegają także potrzebę wprowadzenia w kraju szerszej ochrony przed grypą. Jak wyjaśnia prof. Adam Antczak, prorektor ds. klinicznych Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, w Polsce przeciw grypie szczepi się zaledwie 4% całej populacji.

W ostatnim sezonie NIZP-PZH odnotował 4,8 mln zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę, o 19% więcej w porównaniu do sezonu poprzedniego, w którym hospitalizowano 6,9 tys. osób, a 25 zmarło z powodu grypy.

- Dane epidemiologiczne jasno wskazują na konieczność szczepień przeciwko grypie każdego roku. Zachorowania u ludzi wywołują typy A i B wirusa grypy, które są w składzie szczepionki. Stałym elementem wszystkich obecnie produkowanych szczepionek przeciwko grypie jest również antygen wirusa grypy świńskiej AH1N1 - podkreśla specjalista.

Profesor zaznacza, że szczególnie niebezpieczne są zachorowanie w grupach ryzyka u pacjentów z defektem odporności czy u chorych z chorobami przewlekłymi. - W takich przypadkach choroba może prowadzić do powikłań choroby zasadniczej, a nawet śmierci - podkreśla.

Na rynku dostępne są czterowalentne szczepionki, które zapewniają najszersze pokrycie, gdyż zawierają dodatkowo wirus typu B. Szczepionki te mają rekomendacje światowych gremiów opiniotwórczych WHO, STIKO, ECDC, dlatego informacja o ich dostępności powinna znaleźć się w Programie Szczepień Ochronnych.

Pediatryczny Zespół Ekspertów ds. Programu Szczepień Ochronnych przy Ministrze Zdrowia w związku z szerszą ochroną przed wirusem grypy typu B rekomenduje szczepionkę czterowalentną w szczepieniach w grupach ryzyka. Priorytetem są obecnie obowiązkowe szczepienia u dzieci do 5. roku życia, gdzie przebieg grypy może być szczególnie ciężki.

- Niestety, w kraju mniej niż 1% dzieci do piątego roku życia jest szczepionych przeciwko grypie. Tymczasem to dzieci są szczególnie narażone na powikłania, w tym neurologiczne - podkreśla prof. Antczak i dodaje, że zakażenia przebiegają u dzieci z większym zaangażowaniem ośrodkowego układu nerwowego. Powikłania neurologiczne u dzieci dotyczą m.in. mózgu i opon mózgowych, są znacznie częstsze niż u dorosłych, u których występują zwykle powikłania wielonarządowe - sercowe, płucne - wskazał.

Powikłania pogrypowe

Prof. Antczak zwrócił uwagę, że dziecko po przechorowaniu grypy może wydawać się zupełnie zdrowe, ale może np. zacząć mieć problemy w szkole. - Powikłanie nie musi być namacalne, jak wtedy, gdy dziecko ogłuchło czy nie widzi dobrze, ale może oznaczać, że dziecko będzie miało niższy potencjał intelektualny - zaznaczył.

Dlatego, jego zdaniem, należy mieć świadomość, że grypa to nie jest poważne przeziębienie, ale choroba, która ma inny charakter, a jej następstwa są bardzo poważne i mogą być odczuwalne przez całe życie.

Jak dodaje Marek Posobkiewicz, Główny Inspektor Sanitarny, szczepić się powinny nie tylko osoby z grup ryzyka - kobiety ciężarne, dzieci, seniorzy, osoby przewlekle chore, ale także osoby oceniane jako zdrowe, w pełni sił - np. dwudziesto- i trzydziestoparolatkowie. - U tych osób często dochodzi do zapalenia mięśnia sercowego, w wyniku czego kwalifikują się nawet do przeszczepu serca - wskazał.

Eksperci wskazują, że obecnie w kraju grupą, która najaktywniej korzysta ze szczepień przeciwko grypie, są seniorzy. W tej grupie wyszczepialność osiąga ok. 11%. - To zaś zasługa programów profilaktycznych prowadzonych przez wiele samorządów w kraju, a skierowanych właśnie do tej grupy - komentuje prof. Bernatowska i dodaje, że to jednak też wciąż za mało.

- Przed grypą nie uciekniemy, czy nam się to podoba, czy nie. Oczywiście mamy sezony epidemiczne czy nawet pandemie. Ostatni sezon 2016/17 to czas, gdy ok. 4 mln Polaków zachorowało na grypę i wiemy, że wielu z nich zmarło. Chociaż statystyki nie zawsze to pokazują. W razie śmierci chorego z powodu powikłań pogrypowych często jako przyczyna zgonu podawana jest niewydolność krążeniowa, oddechowa, a nie grypa - tłumaczy ekspertka.

W ramach pilotażu

Profesor przypomina, że chorzy na cukrzycę, osoby z nadciśnieniem tętniczym czy pacjenci z przewlekłą obturacyjną chorobą płuc (POChP) to tylko niektóre grupy szczególnie narażone na powikłania wywołane przez wirusy grypy. Dla tych pacjentów - jak zaznacza - grypa wiąże się przede wszystkim z zaostrzeniami istniejących chorób, które mogą być powodem licznych komplikacji. Na przykład aż sześciokrotnie większe niż u osób zdrowych prawdopodobieństwo hospitalizacji z powodu grypy w trakcie epidemii tej choroby występuje u pacjentów z cukrzycą.

- Co piąty hospitalizowany z powodu ciężkiej astmy jest zakażony wirusem grypy. 8% ciężkich zaostrzeń POChP jest wynikiem infekcji grypowej - wymienia prof. Bernatowska.

Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł deklaruje, że resort rozważa wprowadzenie refundacji szczepionki przeciwko grypie dla osób starszych. Ma się tym zająć zespół, który przygotowuje pilotażowe wdrożenie opieki farmaceutycznej.

- Miejmy nadzieję, że myśląc o kalendarzu szczepień ochronnych, nie tylko będziemy go rozszerzać, ale też z niektórych szczepień będziemy mogli kiedyś zrezygnować. Jednak aby do tego doszło, przez lata szczepienia muszą być zachowane, musi też poprawić się sytuacja epidemiologiczna - dodaje Marek Posobkiewicz.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum