Integracja systemów - jak to się robi

Autor: www.rynekzdrowia.pl • • 25 czerwca 2014 10:33

Dostawców systemów IT zapytaliśmy, jakie - ich zdaniem - są główne warunki efektywnej integracji systemów obsługujących część administracyjną oraz medyczną szpitala, w tym systemów różnych firm?

RAFAŁ DUNAL,

dyrektor BU Comarch e-Zdrowie

Dobrze przygotowane i opisane interfejsy

Pytanie dotyczące integracji systemów IT pada bardzo często; odpowiadając krótko, należy stawiać na otwartość architektury oraz standaryzację. W każdej instalacji zintegrowanego systemu informatycznego kluczowym elementem jest na pewno uwspólnianie danych poszczególnych modułów. Pozwala to uniknąć sytuacji wielokrotnego wprowadzania tych samych danych w różnych oknach systemu, przesyłania pomiędzy modułami czy też ich dublowanie na poziomie bazy danych.

Comarch S.A. posiada obecnie najszerszą ofertę dedykowaną dla rynku ochrony zdrowia, zarówno w zakresie oprogramowania do części białej - Comarch OPTIMED i części szarej - Comarch Egeria. Rozwiązania te są w pełni zintegrowane. Unikatową ich cechą przy tak wysokim poziomie integracji jest posiadanie wbudowanych interfejsów do komunikacji z systemami firm trzecich. Architektura systemu zapewnia w praktyce możliwość integracji oprogramowania firmy Comarch z podobnymi rozwiązaniami innych dostawców bez utraty funkcjonalności systemu zintegrowanego.

To właśnie dobrze przygotowane i opisane interfejsy naszym zdaniem są kluczem do sukcesu przy integracji systemów. Niestety, na rynku bardzo często spotykamy się z sytuacją, w której istniejące instalacje nie posiadają możliwości integracji z systemami innych dostawców, co skazuje klientów, w przypadku rozbudowy systemu, na konieczność zakupu modułów tego samego producenta.

Według nas decyzja o wyborze kierunku rozbudowy danego systemu HIS lub ERP o pozostałą część powinna być decyzją klienta, a nie zostać narzucona przez obecnego dostawcę.

MARIUSZ KLESZCZEWSKI,

prezes zarządu

Gabos Software

Dokładne zdefiniowanie potrzeb

Efektywna integracja systemów obsługujących część białą i szarą szpitala jest możliwa dopiero po dokładnym zdefiniowaniu jej zakresu w kontekście interesu szpitala.

Konieczna jest - wcześniej rzetelnie przeprowadzona - ocena korzyści, jakie może przynieść ten proces, i celów, jakie ma spełniać.

Dokładne zdefiniowanie potrzeb pozwala dobrać odpowiednich dostawców systemów, przy wyborze których należy zweryfikować, czy są oni otwarci na współpracę i mogą zapewnić realizację celów biznesowych placówki.

PAWEŁ KIELC,

dyrektor działu rozwiązań

dla świadczeniodawców,

pion opieki zdrowotnej

Asseco Poland

Współpraca nie kończy się po wdrożeniu

Niezależnie od rodzaju integracji zawsze powinniśmy zacząć od określenia celu. Zdefiniować, co chcemy osiągnąć i to nie w kategorii informatycznej czy wycinkowej. Kluczowe jest spojrzenie na całość zagadnienia jako na proces. Dopiero po uzgodnieniu modelu danych i procesów biznesowych możemy przystąpić do jasnego i szczegółowego określenia zakresu i specyfikacji technicznej integracji.

Jeśli integracja dotyczy systemów pochodzących od różnych dostawców, warunkiem podstawowym jest wola współpracy po obu stronach - plan działania, informowanie z wyprzedzeniem i uzgadnianie modyfikacji, które mogą wpłynąć na systemy zależne.

Ta współpraca nie kończy się po wdrożeniu, równie ważne jest utrzymywanie zintegrowanych mechanizmów, m.in. poprzez przestrzeganie uzgodnionych i ujednoliconych czasów reakcji na sytuacje nadzwyczajne.

I nie zapomnijmy o jasnym i czytelnym podziale odpowiedzialności, zwłaszcza w punktach styku, gdzie możemy spodziewać się rozmycia odpowiedzialności.

MAREK WOŁOSZYN,

kierownik działu systemów analitycznych CompuGroup Medical Polska

Ten problem powoli zanika

Mamy za sobą wiele efektywnych integracji z systemami pochodzącymi od różnych dostawców. Z perspektywy czasu śmiało mogę stwierdzić, że problem konieczności integracji systemów medycznych w szpitalach powoli zanika.

Ogólny trend zmierza w kierunku systemów zintegrowanych. Historycznie - wraz z rozwojem informatyzacji sektora ochrony zdrowia okazało się, że jednoczesne utrzymywanie wielu systemów wymusza konieczność wielokrotnego wprowadzania tych samych danych. Naturalną konsekwencją jest integracja systemów, dzięki której pozbywamy się duplikacji danych, oszczędzamy czas, a w dalszej perspektywie możemy prowadzić rozbudowane analizy.

O ile systemy medyczne posiadają standard elektronicznej wymiany informacji HL7, to w procesach integracji systemów części szarej i białej nie istnieje żaden standard, a wymiana informacji może odbywać się w oparciu o różnego rodzaju pliki, bezpośredni dostęp do bazy danych lub usługi Web service. Brak jednolitego standardu komunikacji pomiędzy systemami części białej i szarej wymusza konieczność budowania dedykowanych interfejsów.

Rozwiązania takie cechuje wysoka pracochłonność oraz brak możliwości wykorzystania ich w innych projektach. Dodatkowo producenci oprogramowania niechętnie budują interfejsy integracyjne, gdyż wymaga to od nich ścisłej współpracy z bezpośrednią konkurencją (niekiedy zachodzi konieczność udostępniania kodów źródłowych swoich systemów, co jest z oczywistych względów kłopotliwe).

Najprostszym i jednocześnie najbardziej opłacalnym rozwiązaniem jest wdrożenie systemu zintegrowanego. Zakup systemu szpitalnego jest inwestycją na lata, a więc powinien być poprzedzony gruntowną analizą. Nasze doświadczenie wskazuje, że ze względów ekonomicznych system kompleksowy - taki jak produkowany przez nas CGM CLININET - jest o wiele korzystniejszy dla szpitala. Utrzymywanie wielu zintegrowanych ze sobą rozwiązań jest problematyczne i w dłuższej perspektywie nieopłacalne.

System CGM HIS/ERP pracuje w oparciu o jednolity motor bazy danych oraz jednolity system operacyjny. Zawiera także jeden centralny moduł administracyjny. Z punktu widzenia osób odpowiedzialnych w szpitalu za infrastrukturę informatyczną, takie rozwiązanie jest idealne.

ZYGMUNT KAMIŃSKI,

prezes zarządu Kamsoft SA

Brakuje jednolitych słowników

Integracja systemów informatycznych różnych dostawców w jednym szpitalu jest problemem istniejącym od wielu lat. Przyczyn takiego stanu rzeczy jest wiele, z których, moim zdaniem, najważniejsze to:

Ciągły brak jednolitych słowników centralnych, określonych jednoznacznie dla całego rynku zdrowia. Poszczególne firmy zbudowały na swój użytek potrzebne słowniki i zbiory danych o znaczeniu lokalnym, a ten fakt już powoduje, że systemy są krańcowo odmienne w budowie i w konsekwencji niespójne między sobą.

Brak odgórnie ustalonych standardów - technologii i procesów medycznych realizowanych w szpitalach. Nie chodzi tu o czysto medyczne zagadnienia, ale o organizację pobytu pacjenta w szpitalu. Różne szpitale mają odmienne metodyki obsługi pacjentów, a to powoduje, że nawet system informatyczny jednego dostawcy będzie różnie funkcjonował w różnych szpitalach.

Brak standardów organizacyjnych szpitali. Mówiąc w dużym uproszczeniu, system informatyczny to pewna automatyzacja procesów biznesowych, nałożonych na strukturę organizacyjną szpitala. Jeżeli każdy szpital jest zbudowany w odmienny sposób, to nawet system informatyczny jednego dostawcy będzie miał unikalne "doróbki oprogramowania", zbudowane specjalnie pod specyfikę danego szpitala. W takiej sytuacji, system informatyczny jednego dostawcy zainstalowany w różnych szpitalach to tak, jakby kilka różnych systemów.

Konieczność "naginania" systemu informatycznego do struktury szpitala, technologii medycznych i do przyzwyczajeń ludzi, a nie odwrotnie. Na przykład jeśli księgowość szpitala ma swoje przyzwyczajenia odmienne od działania systemu, aczkolwiek prowadzące do takiego samego wyniku, to praktycznie zawsze modyfikuje się system pod księgowość.

Firmy informatyczne, wdrażające systemy w drodze przetargów publicznych, godzą się więc na dopasowywanie gotowych rozwiązań do przyzwyczajeń ludzi, a przecież nie na tym polega automatyzacja. Przykładowo, jeśli ktoś w przemyśle wdraża system SAP, to nie do pomyślenia jest, aby twórcy SAP przebudowywali swój system pod konkretnych użytkowników. Dlatego przedsiębiorstwa produkcyjne posiadające system SAP są porównywalne między sobą, a szpitale mające system tego samego dostawcy - nie są porównywalne. Jeżeli nie można porównać wyników, to jak tu mówić o optymalizacji procesów biznesowych czy optymalizacji kosztów?

Wskutek powyższych odmienności, systemy informatyczne różnych dostawców w jednym szpitalu nie "rozmawiają" między sobą bezpośrednio, a za pośrednictwem tłumaczy, czyli różnego rodzaju interfejsów i translatorów. Takie podejście nie jest rozwiązaniem idealnym i rodzi wiele dodatkowych problemów, szczególnie wtedy, gdy jedna firma zmodyfikuje swój system, a druga o tym nie wie.

Na szczęście, z każdym rokiem jest coraz lepiej, bowiem te kilka firm zajmujących się szpitalami wprawdzie konkuruje ze sobą, ale działając na tym samym obszarze, uczą się wzajemnie swoich technologii, przez co ich systemy informatyczne stają się coraz bardziej dopasowane.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum