Wojciech Kuta | 04-12-2014 12:10

Informatyzacja w Aninie

W Instytucie Kardiologii im. Prymasa Tysiąclecia Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Warszawie Aninie bez fałszywej skromności informują nas, że szpital należy na polskim rynku do liderów w zakresie integrowania różnych systemów informatycznych.

Dyrekcja Instytutu, otrzymując dotację unijną, miała już zaplanowaną kompleksową informatyzację placówki w latach 2011-2013.

- Wtedy przeprowadziliśmy postępowanie przetargowe na system informatyczny, obejmujące rozwiązania HIS. Wiedzieliśmy dokładnie, czego chcemy - przede wszystkim rozszerzenia funkcjonalności. I takie zadanie zostało zrealizowane. Wcześniej mieliśmy wdrożone tylko podstawowe rozwiązania obejmujące m.in. ruch chorych, poradnie czy diagnostykę związaną z RIS i PACS - tłumaczy w rozmowie z Rynkiem Zdrowia Maciej Miłkowski, zastępca dyrektora ds. ekonomicznych Instytutu Kardiologii.

Rozbudowana integracja echokardiografii

Zakres naszych wdrożeń IT w tej znanej lecznicy był bardzo szeroki, gdyż obejmował nie tylko oprogramowanie, ale także: budowę i wyposażenie serwerowni, sieci wewnętrzne, budowę hurtowni danych i systemy BI.

- Dofinansowanie otrzymaliśmy ze środków Programu Innowacyjna Gospodarka na rozwój infrastruktury informatycznej nauki, więc system HIS potraktowaliśmy jako dziedzinowy, który musimy rozwinąć, aby mieć nie tylko możliwość nowoczesnego zarządzania jednostką, ale także pisania prac naukowych czy pozyskiwania danych do prac badawczych - wyjaśnia dyrektor Miłkowski.

- Początki informatyzowania naszego Instytutu sięgają 2004 roku, kiedy rozpoczęliśmy, trwającą do dziś, współpracę z ówczesną firmą UHC - obecnie CGM. Mieliśmy już wówczas ucyfrowioną radiologię. W 2006 r. dokupiliśmy podstawowe moduły systemu szpitalnego - oddziału, diagnostyki oraz poradni - przypomina Łukasz Zychewicz, kierownik sekcji oprogramowania w Instytucie Kardiologii.

Dodaje: - Można powiedzieć, że na polskim rynku staliśmy się liderami w zakresie integrowania różnych systemów. Możemy się pochwalić rozwiązaniami w tej dziedzinie, jakich w naszym kraju nie posiadają inne jednostki. Mamy m.in. najbardziej rozbudowaną w Polsce integrację aparatów do echokardiografii, w tym serwer Image Vault.

- To bardzo ważne, gdyż echokardiografia jest w naszym Instytucie jednym z podstawowych badań - wykonujemy ich ok. 35 tys. rocznie - wskazuje Maciej Miłkowski. - Dane z tych badań gromadzimy i archiwizujemy w formacie surowym, a następnie z różnych stacji można je wielokrotnie odtwarzać i analizować.

Wyniki badań dostępne on-line

Łukasz Zychewicz zwraca uwagę na "ciekawostkę", jaką są elektroniczne termometry; to mały mobilny komputer, który - oprócz mierzenia temperatury - wykonuje m.in. pomiar ciśnienia i saturacji krwi.

Maciej Miłkowski: - To monitory oddziałowe wskazujące parametry krytyczne, podobnie jak kardiomonitory na OIT. Zamiast wprowadzać dane ręcznie do dokumentacji medycznej pacjenta, pielęgniarka z aparatem robi obchód wszystkich pacjentów oddziału, dokonując właściwych pomiarów. Następnie wyniki zapisywane są bezpośrednio w elektronicznych historiach choroby pacjentów.

Integracja obejmuje też wszystkie aparaty EKG, których w Aninie jest 28, czyli na każdym oddziale i w pracowniach. Zapisy wszystkich badań EKG - przyłóżkowych czy też wykonywanych w gabinecie - są automatycznie składowane w systemach HIS i PACS. Każdy lekarz w dowolnym momencie ma możliwość wglądu i porównywania wszystkich obrazów składających się na całą historię badań danego pacjenta.

- Na tym właśnie polega integracja badań obrazowych w naszym Instytucie - podkreśla Łukasz Zychewicz. - W wielu szpitalach są to osobne systemy, natomiast u nas wszystkie badania są widoczne dla kardiologów w jednym systemie, dzięki czemu lekarz ma pełną wiedzę o wynikach tych badań, dostępnych dzięki zintegrowanemu systemowi i archiwizowaniu.

W pełni zinformatyzowana oraz zintegrowana z HIS jest także gospodarka lekami w Instytucie.

Co jeszcze czeka

Instytut Kardiologii w zakresie wdrożeń IT? Dyrektor Maciej Miłkowski z ważniejszych przedsięwzięć wymienia - planowane na przyszły rok - wdrożenie rozwiązania na oddziale intensywnej terapii, umożliwiającego przekazywanie wyników z kardiomonitorów do dokumentacji medycznej. Ponadto w placówce przeprowadzona będzie integracja aparatów do znieczulania podczas operacji; wdrożone zostanie też rozwiązanie integrujące blok operacyjny z centralną sterylizacją.

- Natomiast mamy już za sobą jeden z najtrudniejszych etapów - integrację z magazynem leków i wyrobów medycznych. Zlecenia na pacjenta, zamówienia, podania itp. - wszystko to odbywa się on-line w ramach systemu HIS i elektronicznej dokumentacji medycznej - zaznacza.

Wszystkie przedsięwzięcia integracyjne wymagają oczywiście ścisłej współpracy z dostawcami systemów i oprogramowania. - Aby ta współpraca była efektywna, należy dokładnie określić między innymi cele i czas wdrożenia. Oczywiście zawsze będą w trakcie realizacji projektu pojawiać się różne problemy. Rzecz w tym, aby mieć wypracowany model ich wspólnego rozwiązywania - stwierdza Maciej Miłkowski.

Podkreśla, że jeśli chodzi o podejście lekarzy i pielęgniarek do informatyzacji, to kiedy zapadła strategiczna decyzja o wdrażaniu kolejnych rozwiązań IT, nikt nie poddawał celowości takiego przedsięwzięcia w wątpliwość: - Z drugiej strony założyliśmy, że systemy muszą być możliwie proste w stosowaniu przez personel, a ten z kolei musi nauczyć się sprawnej obsługi tych narzędzi. Na pomyłki nie ma miejsca - tu chodzi o zdrowie i życie pacjentów - zastrzega.

Łukasz Zychewicz: - Stopień zinformatyzowania Instytutu jest bardzo zaawansowany i pod tym względem na pewno jesteśmy przed wieloma szpitalami w kraju. Wdrożone u nas zintegrowane rozwiązania w ramach HIS przede wszystkim umożliwiają lekarzom łatwy dostęp on-line do kompletnej wiedzy o pacjencie - od leków, jakie bierze, poprzez wyniki badań obrazowych i laboratoryjnych, po aktualny stan pacjenta.

Tu EDM już jest

Czy można zatem uznać, że Instytut Kardiologii w warszawskim Aninie jest już w pełni przygotowany do prowadzenia dokumentacji medycznej wyłącznie w wersji cyfrowej?

- Zarządzeniem dyrektora Instytutu od 20 października 2014 r. przeszliśmy już na elektroniczną dokumentację medyczną, nie czekając na wyznaczoną przez resort zdrowia datę 1 sierpnia 2017 roku - odpowiada Maciej Miłkowski. - W systemie informatycznym brakuje już naprawdę niewiele elementów. Tradycyjna, papierowa metoda pozostała na razie w zakresie podpisywanych zgód na badania i zabiegi oraz w zakresie zewnętrznej dokumentacji, z którą trafiają do nas pacjenci.